Witam :) To ja jestem "głową" rodzinki z Warszawy
Dziękuję za zaproszenie na forum. Chętnie będziemy obserwować leczenie Czekoladka i pokryjemy koszty leczenia, jak również będziemy leczyć go dalej, kiedy będzie taka potrzeba. Jesteśmy zdecydowani na 100%. Dzieci modlą się o zdrowie dla psiaka i cieszę się, że skutecznie :) Jako mama 3ki dzieci, wiem że piękna kupa, ważna rzecz:) Z niecierpliwością czekamy na Panią wolontariusz. Ja osobiście nie mam doświadczenia z wyżłami, ale mąż od małego wychowywał się wśród takich psów. Wierzę, że pomyślnie przejdziemy testy na "rodzinę dla Czekoladka", bo już nie wyobrażamy sobie, że mogłoby być inaczej ;)
Pozdrawiam wszystkich cieplutko, a Tobie Czekoladku wysyłamy duuuużo pozytywnej energii. Zdrowiej psiaku:) Dzieciaki wysyłają buziaki :)