Jump to content
Dogomania

zuzolina

Members
  • Posts

    1423
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by zuzolina

  1. Gacek ma pakiety chyba na trzy województwa...Nic. Cisza. Zaczynam się zastanawiać nad jeszcze jednym ogłoszeniem w tutejszej gazecie. Może ktoś go wypatrzy. Ostatnio wzięłam Gacola razem z moim haszczakiem na długi spacer. Była pierwsza w nocy,spokój ciasza, trochę mroziło ale Gacek dostał sweterek i powędrowaliśmy. Psiak do połowy drogi zachowywał się w miarę normalnie. aLe nie specjalnie był zainteresowany nowymi zapachami, czy okolicą. Po prostu szedł przy moim boku. Z powrotem wyglądało to tak jakby szedł za karę...:/ był nieszczęśliwy, smutny, ze spuszczonym ogonem i głową szedł bez radości. Myślałam nad tym dłuższy czas i jestem coraz bardziej pewna że Gacek powinien trafić do domu z ogrodem. On u mnie na podwórku czuje się pewnie, jest zadowolony, chętnie się bawi. Gdy chce to wraca do domu. i taki dom byłby dla niego myślę idealny. Spójrzmy prawdzie w oczy:Gacek to wiejski psiak, więc chyba nie chcę na siłę z niego robić miastowego...
  2. Gacol w bardzo dobrej formie. Miziasty się taki zrobił że hey..gorzej z przychodzeniem do domu. Ciągle by po dworze biegał. Jesteśmy właśnie w trakcie nauki komendy "do mnie". Idzie opornie ale jestem dobrej myśli. Komende "siad" i "zostań" prawie opanował więc inne też ogarnie:)
  3. wczoraj miałam telefon od Pani która zauważywszy ogłoszenie o Gacku które gdzieś tam się jeszcze ostało zdała sobie sprawę że widziała Gacola w tę felerną sobotę na ul Garbary. Mówiła że pies był mega przerażony od wszystkich uciekał i bardzo się cieszyła że historia zakończyła się szczęśliwie. Fajnie że ludzie reagują:)
  4. muszę zebrać te wszystkie informacje do kooopy i jeszcze raz bardzo mocno sprawę przeanalizować. Mam nadzieje tylko że Pan Kamil jak usłyszy o klatce kennelowej (a to nie jest tani interes..:/) to nie zrezygnuje od razu na starcie...
  5. cioteczki Gacolek zaprasza jeszcze raz bardzo bardzo serdecznie na bazarek. Wsparcie chociaż w podrzucaniu mile widziane:)
  6. no i mała Mela pojechała. Bogu niech będą dzięki że ciotka stonka nie dała jej nic do jedzenia przed wyjazdem bo dopóki jechałyśmy na trasie do Poznania było ok a po wjeździe do miasta Mela nie panowała już nad swoim żołądkiem. Była bardzo dzielna i grzeczna. Juz na miejscu trochę wystraszona i zadziwiona tymi wszystkimi dzwiękami nadchodzącymi z każdej ze stron nie chciała się ze swoją Pańcią przywitać nawet. Po wejściu do mieszkania Melka od razu władowała się na piękną, czystą, jasną kanapę, wyłożoną BIAŁYM kocem i zasnęła. Pani Ewelina zachowywała się przy tym wszystkim bardzo profesjonalnie, mimo iż było widać że najchętniej by małą wytuliła i wycałowała, dała jej spokój i czas na oswojenie. Mela po jakiś 30minutach drzemki i ściągnięciu tego dziwnego kolorowego czegoś(wełniany kubraczek) ożywiła się całkowicie, przeciągnęła, ziewnęła sobie i wycałowała swoją nową Pańcię. Gdy wszelkich formalności stało się zadość i zbierałam się do wyjścia Mela całkowicie mnie olała i nawet ostatniego całusa dać nie chciała:( tak jej ta jasna kanapa w głowie zakręciła:evil_lol: Później postaram się wstawić foty
  7. jeszcze tylko dwa dni do wyjazdu Melusi:))) hurra hurra hurra:)
  8. [quote name='emdziolek']PRzepraszam Ciebie bardzo Zuzolina ale my Kamilowi od POCZĄTKU mówiłyśmy ze pies ma lek separacyjny i ze nie moze byc zostawiany sam bo może niszczyć, wyc i robić różne rzeczy wiec nie miej do mnie pretensji bo my go o wszystkim uprzedziłysmy, wypytywałysmy o wszystko, byłysmy u niego dwa razy zanim Willy do niego pojechał i dwa razy po adopcji i wszystko było wporządku, wiec prosze cie nie zarzucaj mi ze to moja wina bo to nie moja wina.[/QUOTE] Nie chce mi się kolejny raz drązyć tego tematu bo jak wiesz już wcześniej były problemy z tą adopcja. Powiem tylko tyle. Pan Kamil przez telefon powiedział że nikt mu o niczym takim nie mówił. (było to w czasie kiedy Willy zeżarł mu wszystkie klamki od okien.) KONIEC! nie wypowiadam się więcej na temat czy wiedział czy nie wiedział. Jest problem i trzeba go rozwiązać. Pies ostatni raz wychodzi na dwór ok godz 20;00 wydaje mi sie że do rana to dość długi okres czasu. Moim też się zdażało załatwić w domu jak wychodziłam z nimi ok 21;00.. może to jest przyczyna...? dostała kolejną wiadomość od Pana Kamila. Zaraz wkleję.
  9. zapomniałam dodać że cała sytuacja z Gackiem przyćmiła wspaniały, cudowny domek dla mojej kolejnej podopiecznej Meli[URL="http://www.dogomania.pl/forum/threads/233199-C%C3%B3rka-jedzie-do-wspania%C5%82ego-DS-mama-zostaje-w-hotelu-Potrzebne-wsparcie"](KLIK)[/URL] Wizytę robiłam w tą felerną sobotę, ale Pani jest naprawdę cudowna:loveu: A kolejną sprawą jest adopcja mojego byłego tymczasa Willego. Pan kocha psa ponad wszystko ale ma z nim nie mały kłopot. Zajrzyjcie cioteczki jak juz tu Was wszystkie mam[URL="http://www.dogomania.pl/forum/threads/206947-Willy-m%C5%82ody-amstaff-ju%C5%BC-na-SWOIM%21%21-%29"](KLIK)[/URL] może razem coś poradzimy:)
  10. [quote name='KateBono']Chciałabym przeprosić Gacka za trzy dni tułaczki i ciebie Zuza , za to ,że źle oceniłam tą panią, brzmiała tak wiarygodnie:oops:........[U][B]ale dowiedziałam się też ,że psiak nie spodobał się teściom i oni prawdopodobnie zawieźli Gacka pod TVP3, [/B][/U]on wyraźnie czekał w tym miejscu... i nie opuszczał tego miejsca od soboty , przecież nie zna topografii miasta, przecież czychało na niego tyle niebezpieczeństw ( ruchliwe ulice, tramwaje ) to co przechodził przez pasy? Tam gdzie ta "pani" mieszka , żeby wyjść na ulicę , trzeba przejść schodami w górę, później na dół i otworzyć drzwi ( mnie ta "pani" wypuszczała bo jak stwierdziła one się zacinają i nieraz nie idzie ich otworzyć ) Jeszcze raz przepraszam - nawaliłam jak diabli. Zuzolina trzeba "panią" na czarne kwiatki chyba wpisać?[/QUOTE] tak jak już mówiłam, gdyby podczas mojej wizyty w tamtym domu była sama Pani Magda pewnie bym psa zostawiła, może nie ze spokojnym sumieniem przez to wiecznie kwiczące i ciągnące za sierść dziecko ale Pani robiła naprawdę dość dobre wrażenie. Nie mogłaś wiedzieć jaka jest reszta rodziny. Ja niestety miałam tę wątpliwą przyjemność poznać to towarzystwo i nikomu nie życzę. Gdy tylko zobaczyłam tę obleśną starą babę od razu urodził mi się obraz w głowie wiecznych awantur, może nawet przemocy a w tym wszystkim mały czarny piesek panicznie kulący się pod fotelem.;( Ale informacja że teściowie psa zawieźli pod TvP3 mnie zmroziła...czyżby umieli aż tak kłamać??? Oby jak najdalej od takich ludzi...Czy pani Magda nadaje się na czarnego kwiatka??hmm... Chyba nie byłabym taka ostra w stosunku co do jej oceny. Jej rodzina na pewno jest czarnym kuźwa bukietem:angryy: ale ona...cały czas w głowie mam jej obraz jak z radością pokazuje mi miseczki i zabaweczki i jedzonko jakie kupiła Gackowi...pytała czy może mu ryż na mleku gotować z jajkiem...no nie wiem co o tym myśleć.....no ale z drugiej strony ma do czynienia z takimi ludźmi że szkoda gadać.. A co do Gacola to chłopak ma już sie całkiem dobrze. Wczoraj grandził z Utą zaraz po przyjeździe, a tak się cieszył gdy wchodził po podróży do domu jak nigdy:) Popołudniu zrobiłam sobie małą drzemkę a Gacek przyszedł, przytulił się i zasnął razem ze mną. (tak się z nim miło spało że ledwo do pracy zdążyłam:P) ogólnie już jest ok. I naprawdę KateBono nie obwiniaj się. Z całej tej historii należy wyciągnąć wnioski i naukę na przyszłość i cieszyć się że wszystko zakończyło się dobrze.
  11. dotarliśmy cali i zdrowi:D To była błyskawiczna akcja. Podjechałam bez problemów na parking telewizji i od razu między drzewami ukazał mi się Gacek. Nawet samochodu nie zamykałam, wzięłam Utę zawołałam go a on zaczął iść w moim kierunku. Potem nagle (jakby sie czegoś wystraszył) skręcił ale jak tylko zobaczył Utę i upewnił się że to ona podbiegł do niej potem do mnie, hopsa na rączki do samochodu i do domu:). Szczerze powiedziawszy oczekiwałam dzikiej gonitwy za tym psem bo nie zawsze chciał tak chetnie do mnie podchodzić. Widać 3 dni tułaczki dały mu mocno w kość i już mu się odechciało więcej przygód:p [B]Chciałam bardzo serdecznie wszystkim podziękować. Przyznam szczerze że nie bardzo wierzyłam w to że Gacek się znajdzie. Obce miasto, co kawałek mega ruchliwe ulice, straciłam nadzieję. Ale teraz widzę że przy pomocy tak wspaniałych osób da się znaleźć nawet igłę w stogu siana. Dziękuję za błyskawiczną reakcję, za poświęcony poszukiwaniom czas i zaangażowanie:loveu: :loveu:[/B] Po takim doświadczeniu musi być już tylko lepiej. Wiemy już czego się trzymać w poszukiwaniach nowego DS.(żadnych małych dzieci, centrum miast, a zamiast obroży Gacol musi mieć szelki) Zapraszam też cioteczki na bazarek w moim podpisie. Rozejrzyjcie się chociaż, może akurat znajdziecie coś dla siebie:)
  12. jestem i ja. Powiem szczerze że zamurowało mnie po telefonie Skarpetki:) jestem niemal na 100% pewna że to Gacol:) jutro rano biorę swoją sukę którą Gacek uwielbia i jadę do Poznania. trzymajcie kciuki.
  13. normalnie bym pewnie zareagowała złością na Twój wpis tutaj xxx52 bo włazisz na wątki i gadasz głupoty nie znając tematu,ale chyba trochę w tym prawdy jest o tym niedopasowaniu. Myślałam nad tą sytuacją tysiące razy, co można było zrobić inaczej, co powiedzieć... i faktycznie przez myśl mi przeszło że może chciałam na siłę psa uszczęśliwić, może lepiej by się czuł na wsi. Ale z drugiej strony w głowie cały czas widniał mi obraz Gacola zatapiającego się w kołdrę, wylegującego się na łóżku w miękkich poduszkach i stwierdziłam że czemu nie dać mu szansy. skoro u mnie się przyzwyczaił do chodzenia na smyczy, do zostawania samemu w domu to dlaczego ma tego nie zrobić u innej rodziny?? A poza tym to ja z nim przecież też chodziłam po mieście, przechodziłam na pasach przez ruchliwe ulice. Nawet zostawiłam go na chwilę pod bankiem gdy musiałam coś załatwić. Ja wiedziałam jaki on jest, dlatego zawsze bacznie go obserwowałam i jak tylko się czymś zaniepokoił od razu reagowałam. Czemu mi nie uciekł skoro też chodził na obroży???? Właścicielka po prostu olała moje słowa, rady i ostrzeżenia, stwierdziła pewnie że taki mały piesek to jest pikuś i sobie da radę. No i nie dała...:angryy:
  14. dziewczyny, kiedyś ogłaszałam u Was pięknego podrostka amstafa Willego. Pojechał do DS do Suwałk ale teraz właściciel potrzebuje porady behawioralnej bo psiak trochę broi. żeby tu nie zaśmiecać wątku zapraszam do[URL="http://www.dogomania.pl/forum/threads/206947-Willy-m%C5%82ody-amstaff-ju%C5%BC-na-SWOIM%21%21-%29/page11"] Williama[/URL] tam opisałam w czym problem. Ja się na rasie nie znam może któraś z cioteczek poradziła co z łobuzem zrobić...
  15. [B][SIZE=5]DZIEWCZYNY DOSTAŁA WIADOMOŚĆ OD WŁAŚCICIELA WILLEGO TAKIEJ TREŚCI:[/SIZE][/B] [SIZE=4][I][COLOR=#333333][FONT=lucida grande]czesc zuzia brałem od ciebie w adopcje willego taki biał czarny uroczy amstaf i mam problem od jakiegos czasu w nocy w domu załatwia swoje potrzeby a jak zostaje sam to demoluje mieszkanie no i własnie teraz chcemy sprzedac dom i kupic mieszkanie w bloku ale na wsi co można na to poradzić ztym że nie ma takiej możliwosci abym go oddał za bardzo jestem do niego przywiązany tak po za tym to jest super piesek przez 1.5 roku nabraqł harakterku ale mimo to pozostał psem łagodnym ale na posesje nie wpuszcza obcych . jak można to prosze o porade . dziekuje i pozdrawiam [/FONT][/COLOR][/I][COLOR=#333333][FONT=lucida grande]ja kompletnie się na rasie nie znam. Na sam początek zapytałam pana jak długo przetrzymywał psa w kojcu, bo może się okazać że pies większość czasu wiosną i latem przesiedział na dworze, teraz się zrobiło zimno, został zabrany do domu a przywykł do załatwiania się "w pomieszczeniu". Czy istnieje taka możliwość? Zapytałam czy daje jakiś pochłaniające czas zabawki, czy jest wybiegany przed wyjściem właściciela z domu. itp itd. Jestem ciekawa co odpisze. [B]Najbardziej mam żal do emdziolek która mimo moich wielokrotnych próśb nie wspomniała ani słowem właścicielowi że pies ma lęk separacyjny( a miał go już jak był u mnie na dt)[/B][/FONT][/COLOR]:angryy:[/SIZE]
  16. [quote name='MALWA']Witam! Dziewczyny, a czy dzwonił ktoś do schroniska w Poznaniu, moze psiak już bezpieczny, tylko sam ?[/QUOTE] Dzwoniła ciotka stonka1125 w sobotę wieczorem i ja dzisiaj też już dzwoniłam. Niestety po Gacku nie ma śladu...
  17. poszły maile do radia. Z radia Merkury już dostałam odpowiedź że ogłoszenie zostanie nadane:) zawsze wiedziałam że to radio jest fajne;)
  18. w całym nieszczęściu jakie spotkało [URL="http://www.dogomania.pl/forum/threads/229837-Gacek-uciek%C5%82-z-ds-po-nie-ca%C5%82ej-godz%21%21-Pozna%C5%84-pomocy%21%21-%28%28%28%28/page12"]Gacka;([/URL] jest jedna pozytywna wiadomość. Jadąc do Poznania zgłosiła się prze fantastyczna Pani chcąca adoptować Melkę:loveu::loveu::loveu:Pojechałam od razu by przeprowadzić wizytę która wypadła idealnie. Pani jest w pełni świadoma co się wiąże z adopcją psa. Mieszka w pięknej okolicy, gdzie jest mnóstwo terenów spacerowych, na parterze w swoim bloku ma klinikę weterynaryjną:lol: Nic dodać nic ująć. Melka w piątek jedzie do DS:multi::multi:
  19. wrzucam ogłoszenie. jakby ktoś nie miał dostępu do fb... [IMG]http://sphotos-d.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-prn1/522238_525341694160798_15632946_n.jpg[/IMG] brat dziś jest na uczelni do 20:00 i przygotuje gotowe ogłoszenia do rozwieszania. Sam mam nadzieje też coś rozwiesi...
  20. jestem dopiero teraz bo jak wczoraj wróciłam z pracy to mi dogo nie działało. I już tak od paru dni się dzieje że późnym wieczorem jest jakaś database error. DOSTAŁAM DZIŚ RANO TELEFON ŻE CZARNY PIESEK Z NIEGOLEWSKICH TO NIE GACEK NIESTETY...;( Pani go znalazła z przypiętą smyczką a Gacek uciekł bez niczego. [I]Wkurza mnie że mam strasznie małe pole manewru. Ale mój brat studiuje w Poznaniu. Dałam mu kasę żeby na uczelni naprodukował ogłoszeń o Gacku jeśli któraś cioteczka chciałaby porozwieszać trochę w swojej okolicy podam kontakt do Karola. [/I] [B]Juli88 jeśli chodzi o ogłoszenie w gazecie to jestem za. [/B]Z tego co pamiętam to Metro taka dość poczytna gazeta więc może coś to da. Już działam z mailem.
  21. dziękuję wszystkim że jesteście i za wsparcie. Mnie ta sytuacja tak zaskoczyła że totalnie spanikowałam. Biegałam po Poznaniu zaryczana i bezsilna, nie znając ulic, nie wiedzą gdzie szukać psa.... "Właściciele" zawiedli mnie totalnie bo stwierdzili że już go trochę pogonili ale "on za szybko biega i im już się nie chce":angryy: Nie chcieli mi pokazać którędy dokładnie psiak biegł, cały czas rzucali jakimiś nazwami o których nie miałam zielonego pojęcia. Że mam iść tam i potem tamtędy i potem tam. No cholera!!!! ja nie z Poznania skąd mam wiedzieć gdzie jest to TAM!???? Pan od czasu ucieczki Gacka zdążył już sobie znaleźć jakieś zajęcie bo trzymał siekierę w ręku, Pani japała się że ona nie będzie szła bo ma małe dziecko w domu(tymczasem jej teściowie byli w domu i mogli zostać z dzieciakiem...:mad:) A najbardziej wkur....ło mnie to że MILION RAZY powtarzałam że mają psa pilnować, pytałam jeszcze przed wizytą czy drzwi od mieszkania wychodzą bezpośrednio na ulicę, czy mają jakiś korytarz, żeby uważali jak ktoś będzie wchodził do domu BO GACEK MOŻE ZWIEWAĆ NA POCZĄTKU!! Gówno sobie zrobili z moich słów. Nie wzięli tego na poważnie a ja przecież opiekowałam się tym psem ponad 3 miesiące i wiem jakie są jego potrzeby... Już naprawdę nie mam słów:-( Mam nadzieję że zahartowany tułaczką Gacek jakoś da sobie radę w tej miejskiej dżungli i w końcu go znajdziemy....;(
  22. jesteśmy umówieni na dzisiaj z p. Magdą. Powoli się szykuję a Gacek grandzi ostatni raz z moimi psami na ogrodzie:evil_lol: Trochę mam stresa jak to wszystko wypadnie, czy nowi właściciele zaakceptują nieśmiałość Gacola...jestem pełna obaw ale i nadziei że będzie wszystko ok i historia ta zakończy się szczęśliwie:)
  23. [quote name='gosia2313']Doorota poogłasza Kłapacza pod imieniem Cywil, może mu to pomoże?[/QUOTE] [quote name='Emiś']Ło matko. Jak powiem mu, jak go przechrzciłyście, to padnie ze śmiechu...[/QUOTE] [quote name='Dorin91']Oj tam, oj tam, powiedzmy że to taka ksywka na specjalną okazję :eviltong: Już tyle siedzi, że trzeba się chwytać wszystkiego, spróbować nie zaszkodzi! ;)[/QUOTE] [quote name='__Lara']Może być Cywil, albo lepiej - Alex - teraz w modzie :eviltong:[/QUOTE] Cywil, Alex-społeczeństwu dobrze się te imiona kojarzą. Może faktycznie to coś da. A tak właściwie to skąd wzięło się imie Kłapacz?
  24. zapraszam na bazar [B][URL="http://www.dogomania.pl/forum/threads/235013-GIGANTYCZNY-MISZ-MASZ%21-pan-M-M-s-sk%C3%B3rzane-szelki-%C4%87w-maturalne-Avon?p=19934285#post19934285"]Pan M&M's;skórzane szelki;sylwetrowa kiecka;Avon;ćw. maturalne i inne. BAZARRRO:smile:[/URL][/B]
  25. siedzę na dogo od 15:00 i nie wiem jak ja mogłam nie zauważyć tego wpisu:confused::hmmmm: Świetna wiadomość:) cały dzień trzymałam kciuki żeby wszystko się udało. Dziękuję Ci KateBono za wizytę:loveu: Gacol wszystko ma wpisane w książeczkę, pilnuję tego bardzo bo przynajmniej nic nie umyka:) a co do jego "kanapowatości" to on raczej z tych co lubią sobie poleżeć w kołderce:evil_lol: więc jeszcze Pani Magda nie będzie mogła się opędzić:P w takim razie dzwonię i ustalam termin wyjazdu Gacola:)
×
×
  • Create New...