W sobotę na szczęście przyjechałam do Alexa, poszliśmy na spacerek wzdłuż torów, potem mała sesja zdjęciowa w lesie (ale bardzo szybka, bo baliśmy się dzików xD). Szkolenie w schronisku, muszę się pochwalić, że Alex pamięta komendę "waruj", której uczył się w zeszły czwartek :D Jedyne co zauważyłam, że rzuca się z agresją na większe samochody (tj. ciężarówki, autobusy) i trzeba z nim bardzo wtedy uważać, żeby pod samochód nie wpadł...
A teraz parę zdjęć :)
Normalnie Alex nie jest taki smutny, ale chyba znudziła Go ta sesja :D
Gdzie ten domek...