Więc od razu zaznaczam że nie zamierzam obecnie kryć suki (choć mojemu tacie się świecą oczy:shake::shake::shake: ) ale zrodziła się pewna sytuacja w której mam pewne, bardzo głupie pytania:
Jak powinno przebiegać krycie (chodzi głównie o rasę dużą, Labrador)? W jakich dniach, w jakim wieku czy tam z ilości cieczek (jak kto liczy/?/) i jaką karmę podawać suce w okresie ciąży? Jaki minimalny wiek powinien mieć tatuś?
i co do maści Labradora: gdy oboje rodzice są biszkoptowi to maluchy też będą biszkoptowe (zakładając, że dziadkowie (z 1 wyjątkiem na przykład xd) też są biszkoptowi)???
Ja wiem że to głupie pytania, bardzo proste, proszę : możecie mnie zjechać, ale nie mam hodowli, wiedzy też zbytniej nie mam. Od czegoś trzeba zacząć ;)