Obawiam się tego najgorszego Aron nie nadaje się do domu ,właśnie wczoraj podrapał drzwi,pogryzł parę rzeczy w porównaniu z jego wielkością po prostu demolka. .Został dosłownie na 15 min sam ,nie wspomnę o skowycie. Jeśli przebywał w domu to to było powodem jego znalezienia się na ulicy, kur innych psów tez nie może. znieść . W grę wchodzi dom ,gdzie stale ktoś przebywa,tylko czy wśród tylu bezdomnych rasowcow ma szanse ? Bedzie z nim ciężko to duży pies,odzyskał siły i na smyczy ciągnie jak lokomotywa. Te jego rany to zrobił sobie chyba podczas ucieczki,rozbił szybę albo poprzecinał się o drut kolczasty Naomi skoryguj wpłaty w pierwszym poście,wpłynęły pieniążki od Ciebie i KasiKia, i na tym stanęło .