Witam wszystkich.
Z racji tego,że jest to mój pierwszy post na tym forum,chciałbym serdecznie przywitać wszystkich dogomaniaków.
Ostatnio u swojej suni (wiek 6,5 roku) podczas zabawy wyczułem guzek wielkosci około 1cm w okolicy ostatniego sutka (kulka która dość swobodnie przesuwa sie pod skórą,na skórze absolutnie żadnych zmian).
Od razu wsiadłem w auto i pojechaliśmy do weta.Werdykt : Nowotwór gruczołu mlekowego . :-(
Byłem w takim szoku,że łzy momentalnie napłynęły mi do oczu.
Lekarz pobrał krew do badania i umówiliśmy się na zabieg usunięcia tego "gówna" na przyszły tydzień.Twierdzi,że nie ma na co czekać.Oprócz tej kulki planowane jest wycięcie sutka obok oraz węzła chłonnego.
Przeczytałem dziesiątki for i opini na temat tego zabiegu.Jedni piszą,żeby pieska wysterylizować w całości i inni,że i tak to nic nie da i nie zapobiegnie w przyszłości podobnym guzom.
Wyniki krwi są bardzo dobre,jedynie erytrocyty i hematokryt i jest podwyższony (podobno w skutek stresu psa w czasie pobierania krwi,wklejam skan badania poniżej).
Bardzo proszę o opinie na temat tego guzka,czy ktoś przechodził przez podobny zabieg ? Czy były jakieś powikłania,nie daj boże przerzruty ? Czy jest sens sterylizować sunię ?
Z góry dziekuję za opinie,jak pomyślę że mogłoby się coś jej poważnego stać to płakać mi się chce :( (a dorosły ze mnie chłop).
[URL=http://img40.imageshack.us/i/wynikig.jpg/][IMG]http://img40.imageshack.us/img40/6230/wynikig.th.jpg[/IMG][/URL]