-
Posts
25 -
Joined
-
Last visited
Converted
-
Location
Otwock
MartynaKa's Achievements
Newbie (1/14)
10
Reputation
-
Psy z lasu. Hela i Rudy - co z nimi dalej będzie?!
MartynaKa replied to Agmarek's topic in Już w nowym domu
[IMG]http://www.facebook.com/photo.php?fbid=1673343116999&set=o.198971136809061&type=1&theater[/IMG] [IMG]http://www.facebook.com/photo.php?fbid=1673343116999&set=o.198971136809061&type=1&theater[/IMG][video]http://www.facebook.com/photo.php?fbid=1673343116999&set=o.198971136809061&type=1&theater[/video] świątecznie mam szansę zasiąść do kompa :) psiaki śpią dookoła fotela i tak nie mam jak się ruszyć, czuję się wiecznie strzeżona :p Helga w stadzie odnajduje się świetnie, naśladuje nasze psiaki - za jednym wyjątkiem, nie daje się jeszcze głaskać. Śpi i leży z nami w łóżku i dopiero dzisiejszej nocy dała się i nadstawiła przez chwilę do drapania :cool3: Razem ze szczeniakiem wariują całe dnie ile sił. Z każdym dniem jest lepiej, jak wracamy z pracy witają nas 3 uśmiechnięte mordy :cool3: Dopóki jesteśmy w domu wszystko jest ok, problem zaczyna się jak jesteśmy w pracy. Najpierw tydzień Helena dzień i noc płakała, a ostatnie kilka dni Baccara cały dzień jazgocze jak zostają we trójkę razem....sytuacja mało przyjemna dla wszystkich bliskich. Ja już wykorzystałam kilka dni urlopu, Sebek też....nie mam pojęcia czemu jazgocze na maluchy cały dzień (tata podglądał co się dzieje i mówi, że maluchy leżą na kanapach a ta stoi na środku salonu i krzyczy :angryy:). Nie daje się też małej do nas zbliżać, więc większość prób pogłaskania Helgi kończy się niepowodzeniem :shake: Ogród zaczyna przypominać wykopaliska jak się szczeniaki dorwą, dwa diabły tasmańskie, to nie na moje siły, nie daje rady sprzątać :mad: heh...zapomniałam dodać, że przyszły właściciel musi być gotowy na niezłe Helgowe chrapanko :evil_lol: -
Psy z lasu. Hela i Rudy - co z nimi dalej będzie?!
MartynaKa replied to Agmarek's topic in Już w nowym domu
Dzień Dobry :) Witam ja i 3 gałgany co mi się pod nogami plączą :) Młoda od wczoraj biega luzem po domu, bez większych spięć, Baccara nie pozwala za blisko mnie podchodzić. Mała zawsze może uciec do klatki więc luz. Dzisiaj nawet 3 sztuki na jednej kanapie leżały :) :) :) Moje psy biegają za mną a mała za nimi. Poznała już dobrodziejstwa kanapy....chociaż w nocy zażarła kawałek jednej :/ no nic.....Teraz jest wielce obrażona, bo kąpanie rano było. Wzięła prysznic w Towarzystwie Baćki i Lolka...no coż moim zdaniem lepiej pachnieć rumiankiem niż gówienkiem :D -
4 dzikie szczeniaki + ciężarna suka + dwa kundelki- Proszę o pomoc
MartynaKa replied to Ania012's topic in Już w nowym domu
Dziewczyny powodzenia !!! Dzieki Mru złapaliśmy w piątek dziką sunie w Otwocku, jest u mnie w DT, nie przypuszczałam , że tak ciężko będzie ogarnąć malucha... Trzymam kciuki, żeby wszystko sie udało :) -
Psy z lasu. Hela i Rudy - co z nimi dalej będzie?!
MartynaKa replied to Agmarek's topic in Już w nowym domu
Pisze, juz pisze.... Generalnie nie spie od zeszlego piatku. Mala daje czadu.....w ciagu dnia piski, szczekanie non stop....do niedzieli jestem w domu, ale jeśli sie nie uspokoi potrzebny bedzie inny DT, bo sasiedzi rodzice i maz mnie pogonia razem z sunia. Musialam dzisiaj sciemnic w pracy i wziac urlop na zadanie.....jak mnie wypiernicza to dopiero bedzie [IMG]http://1.1.1.2/bmi/www.dogomania.pl/images/smilies/icon_frown.gif[/IMG] Wczoraj przywdziala szelki, wynioslam ja na dwor i albo lezala wcisnieta w ziemie, obserwowala psiaki, ale strach ja paralizuje. Dzisiaj w nocy byla w domu w klatce, postawilam w salonie przy scianie zeby czula sie bezpiecznie. Po polnocy zaczal sie placz....Zawinelam posciel i razem z psami spalam w tym samym pomieszczeniu co ona. Dwie godziny prawie kwekala, po 2 zasnela i ok. 5 znowu koncert...:( nie moge inaczej ...niech chociaz Sebek sie wyspi[IMG]http://1.1.1.2/bmi/www.dogomania.pl/images/smilies/heul.gif[/IMG] Chcialam zabrac ja na dwor, ale odmawiala wyjscia z klatki necona szyneczka. W koncu wylazla do salonu. Lolek ma juz 5-6 mcy i najpierw chce sie bawic a pozniej niestety hormony robia swoje i probuje bzyknac Roxy(i tak roboczo wolamy Helga [IMG]http://1.1.1.1/bmi/www.dogomania.pl/images/smilies/icon_lol.gif[/IMG]) Karmilam wszystkie trzy psiaki smakolykami i bylo calkiem spoko. Mala brykala, merdala ogonkiem..niestety moja suka jest zazdrosna i odwinela sie do mlodej, zdazylam zlapac za obroze .... Nie wiem sama....wlasnie moje psy zasnely, mala polozyla sie w klatce, popiskuje ale mam nadzieje, ze pospi choc chwile, bo zaraz zwariuje [IMG]http://1.1.1.3/bmi/www.dogomania.pl/images/smilies/icon_redface.gif[/IMG] i co tu robic ???? Jestesmy oczywiscie cierpliwi, nic na sile, nie podnosimy glosu, probujemy ile wzlezie....sa postepy, to nie jest juz maksymalny dzikus, ale tak zagubiony, ze coraz czesciej dopada mnie mysl, ze ja nie bede umiala jej pomoc....Najchetniej puscilabym ja luzem....ale nie chce tego robic kosztem wlasnych psiakow, a juz na pewno nie chcialabym zeby doszlo do jakiejs szarpaniny.....[IMG]http://1.1.1.1/bmi/www.dogomania.pl/images/smilies/shake.gif[/IMG] Mala zasnela [IMG]http://1.1.1.1/bmi/www.dogomania.pl/images/smilies/cool3.gif[/IMG] Agmarku moja kieszen na razie pusta, ale od maja moge potajemnie 100zł dla Rudaska przeznaczyć :) -
Psy z lasu. Hela i Rudy - co z nimi dalej będzie?!
MartynaKa replied to Agmarek's topic in Już w nowym domu
Awit dziękujemy ...chociaż wczoraj myślałam, że się rozwiodę z mężem :) bo sceny urządza :P Wczoraj sąsiad mówił, że mała piszczała cały dzień. Tak mu jej żal było....i chciałby ją zatrzymać u siebie :) kurka byłaby moja misieńka tak blisko :) Dzisiaj została w garażu, chyba czuje się mniej osamotniona. Od czwartku jestem w domu i wstawiam sunię z klatką. Obawiam się spotkania Baccary i maluchem, ale zapewne zupełnie niepotrzebnie, bo nie zdarzyło jej sie jeszcze skrzywdzić innego psiaka :] Z Lolkiem szturchają się łapkami, liżą ale jedno nie wie jak do końca zachowac się przy drugim, przesłodkie . Bardzo się cieszę na sterylke suki :D Rewelacja ! Obyśmy nie musiały kolejnych psiaków stamtąd wyciągać. W zasadzie pozostanie tylko astek. No i nie mogę doczekać się, aż Rudy będzie bezpieczny :)))))))))) -
Psy z lasu. Hela i Rudy - co z nimi dalej będzie?!
MartynaKa replied to Agmarek's topic in Już w nowym domu
Sytuacja wygląda następująco :) Sunia jest wystraszona, ale charakterna :) W nocy dalej koncerty, w ciągu dnia również.....nie chodzę do niej jak zawodzi, żeby się nie nauczyła, że będziemy na każdy pisk - niemniej jednak serce pęka....Każdy dzień z nami to mały krok do przodu. Sunia je z ręki, boi się, ale je. Nie mogę powiedzieć, że 100%, bo czasem muszę jej ulozyć do siebie ścieżkę z surowego, bo jest uparta i jak czekam 20 minut, aż ruszy tyłek z klatki to zaczynam kombinować :) Paluchy mi już wylizuje po kurczaczku :)! W nocy śpi w garażu, klatka jest oczywiście otwarta. Płacze, bo płacze, ale nie rozrabia (musimy wynieść tylko dywan, bo już szczenior Lolek go nagryzł i teraz mała kończy dzieło :) ). O 3 w nocy przypełzłam do garażu okno zamknąć, bo żal mi się sąsiadów zrobiło, okna sypialnii mają tuż za siatką obok suńki ..... mała jak mnie zobaczyła to niesmiało zamerdała ogonkiem - szał ciał :) I ma takie chwilowe przebłyski, które bardzo mnie cieszą. Nie ucieka już w panice do klatki, jak wchodzę do garażu to trzyma nię na dystans ok. 1,5m do 2 m i obserwuje mnie. Oczywiście każdy szybki ruch ja płoszy, ale powoli się luzuje. Moje psy tylko obwachują kojec, olewają jej szczekanie - cała noc śpią niewzruszone ! Wystawiliśmy mała do kojca dzisiaj i jak wyszłam z psami to zaciekawiła się i obserwowała z klatki a po chwili już z nosem w ogrodzeniu. Merdoli ogonem do Lolka. Złapałam go na smycz i wleźliśmy do kojca...dzieci, po prostu psie dzieci ....ucieszyły się, niuchały w powietrzu, machnęły ogonkami i mała weszła do klatki. Lolo ma małe adhd i nie chciałam żeby któres się niepotrzebnie wystraszyło, ale mam wrażenienie że najszybciej przy pomocy małego jestem ją w stanie przechytrzyć. Jak byliśmy w kojcu we troje to ona sama do mnie podeszła ! kilka sekund, ale w szoku byłam :) Chce ją wrzucić do domu żeby z nami była w klatce. pertraktuje z mężem - on ma na maksa obawę, że sunia zostanie z nami, a dla niego dwójka to już urwanie głowy. Uspokajam go, że czym szczybciej mała się ogarnie tym szybciej znajdzie się domek..... Jest cicha nadzieja na fantastyczny dom. Mama mojej koleżanki z pracy kocha zwierzęta, w domu ma już psiaka, którego wpół żywego przyniosła z ulicy do domu. Zwierzaki dla niej na pierwszym miejscu - jakiś czas temu musieli uspić swoją chorą sunię, więc może Tami :) miałaby ciepły kącik...dzisiaj wyśle jej zdjęcia... Mała ma sporo kleszczy...Agmarek przywiózł nam leki :) DZIĘKUJEMY !!! i zastanawiam się czy ja męczyć wyjmowaniem, dam radę zrobić to sama ale boje się, że 3 dni pójdą w cholerę jak spróbuję coś na siłę zrobić ..... -
Psy z lasu. Hela i Rudy - co z nimi dalej będzie?!
MartynaKa replied to Agmarek's topic in Już w nowym domu
Próbujemy na zasadzie nagrody :) W misce ma suchą karmę, ale gdy np odważy się podejść bliżej smakołyk :) Na razie działamy w kojcu bo wylazła z klatki. Kurka weta trza załatwić dla niej, kleszcze ma, odpchlanko i ogólny przegląd wskazany :cool3: -
Psy z lasu. Hela i Rudy - co z nimi dalej będzie?!
MartynaKa replied to Agmarek's topic in Już w nowym domu
Dzień dobry :) Piszę po nieprzespanej nocy, więc wybaczcie ewentualne błędy :) Mała w nocy co pół godziny - godzinę strasznie szczekała. uspokajała się jak przychodziłam, kładła się w kącie i patrzyła....mimo namiętnej obserwacji nie zauważyła, że jestem półprzytomna :) Dzisiaj w nocy/rano głaskałam jej całe ciałko. nie drżała, była spięta, ale bez paniki. Po 15 minutach zaczęła chrapać :) Moje psy ignorowały ją cały czas co bardzo mnie cieszy. Rano założyłam jej szelki (najpierw wcisnęłam na swojego szczeniorka i rewelacja :)) Powoli przełożyłam łapki. Chciałam wyprowadzić ją na zewnątrz, przestraszyła się i od razu siusianko :( W końcu wspólnymi siłami wyszliśmy przed garaż i tu zaczęła się kiszka....bała się bardzo, nie mogłam z nią ani wrócić do środka ani wejść do kojca, nie chciałam jej szarpać na siłę. Oddałam Sebkowi smycz na moment a ona szast prast, krzaki płot i tyle żeśmy ją w tych szelkach mieli :( cholera....nie mogłam za bardzo na niej dopasować, żeby się nie wystraszyła - kolejnym razem zmniejszam je na maksa :diabloti: Jak spierniczyła to myślałam, że narobię pod siebie z wrażenia, nic nie mówiąc o minie małżonka. Złapaliśmy malucha, ale kolejnym razem może być dużo trudniej.....Przede wszystkim szanowny małżonek się wystraszył, że nie będziemy w stanie jej pomóc. Włożyłam ją do klatki, objęłam ją w całości, nie miałam innego wyjścia żeby nie uciekła. Mała z wrażenia zrobiła kupę, która zgrabnie ominęła moją nogę i but ;) no kupy to śmierdziuchy pierwsza klasa, dzisiaj już cały dom od rana wietrzymy :crazyeye: Siedzi w klatce w kojcu. Połowę na gorze i po bokach zasłoniłam specjalną plandeką i kocykiem, więc ma ciepło, droga połowa z miską i kawałkiem nieba nad głową. 3 godziny byliśmy z całą trójką na dworzu, nasze psiaki obwąchały kojec i wariowały. Mała obserwowała, nieśmiało, ale obserwowała. Psiaki biegały koło kojca, więc wpuściłam Lolka, przecież to dwójka psich dzieciaków, na bank się dogadają :) mała położyła się w przyciemnionym kącie, Lolek poniuchał i zaczął na nią krzyczeć, żeby wyskakiwała do zabawy :cool3: Zabrałam małego, żeby pierwsze powitanie nie było stresujące. Zostawiłam jej w misce suche żarcie, żeby zatęskniła za kiełbaską. Właśnie Sebek od niej wrócił, mówi że mała jak słyszy, że wychodzimy na dwór przygląda się o obserwuje :p dobrze, bardzo dobrze....żeby nie leżała tylko smutna w kącie. Wczoraj słuchała trochę radia Zet, ale po nocnym szczekaniu chyba dzisiaj będę jej musiała włączyć jakąś swoją płytę :cool1: No i sama nie wiem...po porannym pościgu trochę obawiam się kolejnej próby połażenia po ogrodzie.Co tu z nią robić ? Najchętniej wstawiłabym klatkę do salonu, żeby non stop z nami była, ale to za wcześnie jeszcze :shake: Jak z nią pertraktować ? Znowu krzyczy na nas na dworzu :-( -
Psy z lasu. Hela i Rudy - co z nimi dalej będzie?!
MartynaKa replied to Agmarek's topic in Już w nowym domu
Słuchajcie Agmarek i Mru wszystko opisały, więc mi zostaje dodać, że mało się nie posikałam ze szczęścia jak się mała złapała :) Chociaż Sebek oczywiście od razu zapytał czy to Rudy jedzie do nas ;( Malutka ma dużą klatkę do dyspozycji, ustawiłam ją w kącie w garażu i częściowo przykryłam kocem żeby miała trochę intymności :) Na początku co 20 minut popłakiwała i krzyczała na mnie z garażu, więc odwiedzałam szczekacza :) o 19tej akcja karmionko. Procha na robale łyknęła od razu i później akcja kiełbaska. Przy otwatej klatce po 10 minutach podeszła prawie do wyjścia i dała się karmić z ręki. Jest bardzo delikatna, wszystko łyka w całości. Ząbki stałe dopiero niedawno się pokazały, mój 5cio miesięczny Lolek ma dużo większe (więc wersja urodzin w listopadzie wydaje się byc prawdopodobna). Usiedliśmy obydwoje obok klatki i mała wyszła z klatki do miski, ale po przeciwnej stronie :loveu: Jestem z niej dumna :) nerwowe ruchy ogranioczone do minimum, nawet połozyła się przy wyjściu i oparła o próg pysk patrząc w naszą stronę :) No przeżywam jak mrówka okres ;)takiego obrotu sprawy nie planowałam :loveu: Sebek mówi, że mała powinna mieć do dyspozycji cały garaż a nie tylko klatkę :multi: Nawet z zaskoczenia do garażu moja Bacarra wpadła, postawiła irokeza, niuchnęła i poleciała za patykiem....myślę, że nie będzie większego problemu jak mała będzie gotowa poznać moje psy :cool1: Idę do garażu zobaczyć co tam szatan wyprawia :) Agmarek Sunia dziękuje za wyprawkę, w przyszłym tygodniu taką samą dostanie Rudy :) na bank ! -
Psy z lasu. Hela i Rudy - co z nimi dalej będzie?!
MartynaKa replied to Agmarek's topic in Już w nowym domu
Przed chwilą wróciłyśmy z lasu. Dzisiaj los nam sprzyjał, bo nie było starej suki i długo nie pojawiał się astek. Rudy i maleńka jak zobaczyły samochód od razu zaczęły biec w naszą stronę. Dzisiejsze spotkanie natchnęło mnie pozytywnie, są postępy :) Rudy standardowo podchodzi bliziutko, ale każdy szybszy ruch go płoszy. Za to mała pokazała charakterek, kłóciła się o kiełbaskę i chapnęła mi z ręki kawałek. Znowu rozmawiałyśmy z pracownikiem zajezdni (wykazują zainteresowanie) i sunia jest listopadowym szczeniorkiem, Rudy z wcześniejszego miotu. Rudy już zaczyna napastować małą :( Jutro o 12tej mają być wszyscy pracownicy i liczę na to, że zgodnie z dzisiejszą rozmową, jutro gdy będziemy łapać Rudego zamkną starą sukę na posesji żeby nas nie atakowała dodatkowo i nie popsuła całej akcji. Jeśli jutrzejszy dzień przyniesie nam sukces pozostaje jedynie przenocować psiaka w bezpiecznym miejscu.... -
4 dzikie szczeniaki + ciężarna suka + dwa kundelki- Proszę o pomoc
MartynaKa replied to Ania012's topic in Już w nowym domu
Jesteśmy m.in z Agmarek w trakcie "polowania" na dzikie psiaki w Otwockim lesie, ale nie tak malutkie i też ciężka sprawa...nie przypuszczałam, że będzie to tak trudne....ale racja, trzeba mieć plan na cała zgraję żeby od razu trafiły w dobre ręce...Do Wiązownej mam rzut beretem, w niedziele po południu służę czasem o ile nie przechwycimy wcześniej "naszych" psiaków -
Psy z lasu. Hela i Rudy - co z nimi dalej będzie?!
MartynaKa replied to Agmarek's topic in Już w nowym domu
Awit widziałam inną sunię i całe szczęście chyba dla niej, że nie błąka się w pobliżu tej całej ferajny. Dwa dni łaziłam po okolicy z psiakami, ale nie było jej ...więc póki co skupiamy się na Rudziku, to priorytet. Później obowiązkowo mała sunia. Jednemu i drugiemu trzeba poświęcić dużo czasu....jak my to zrobimy:shake: no nic...sprytne dziewczyny jesteśmy :) -
4 dzikie szczeniaki + ciężarna suka + dwa kundelki- Proszę o pomoc
MartynaKa replied to Ania012's topic in Już w nowym domu
o cholera.........już dzisiaj mój móżg nie ogarnia, jeszcze w pracy walcze. Pomyśle jak pomóc.....biedne maluchy. ...i trzymają sie ostro na dystans :/ -
Psy z lasu. Hela i Rudy - co z nimi dalej będzie?!
MartynaKa replied to Agmarek's topic in Już w nowym domu
Cholera, ona juz taka starowinka :( i gdzie te psy przy tej zajezdni...buu, nie ta suka też jest do chycnięcia chocby na sterylkę