Jump to content
Dogomania

april06

Members
  • Posts

    4
  • Joined

  • Last visited

april06's Achievements

Newbie

Newbie (1/14)

10

Reputation

  1. kurde bo zaraz na jakiegos zwyrodnialca tu wyjde. pytanie w pierwszym poscie bylo "jak mu pomoc" a nie "jak go dobic"... chcialam tylko dowiedziec sie jak uspokoic psa. ech:roll:
  2. [quote name='Martens']Zadzwoń do matki, może da radę wyrwać się z pracy i iść/jechać do weterynarza, albo tak jak pisze mala_czarna, pożycz od sąsiadki i idź sama. Objawy wyglądają nawet trochę jak skręt żołądka; to rzadkość u małych piesków, ale zdarza się; jeśli to skręt, pies za godzinę bez pomocy może nie żyć. W każdym razie ewidentnie cierpi, coś go boli i potrzebuje pomocy i jestem w szoku, że nie piszesz, że martwisz się o jego zdrowie, tylko że ci przeszkadza... :shake:[/QUOTE] e tam az tak to nie cierpi, on generalnie jest przewrazliwiony. mysle ze do 15 pociagnie:)
  3. [quote name='mala_czarna']Czy jeśli Ciebie coś boli, to Twoja mama też denerwuje się, że płaczesz, stękasz, i ma Cię dość? [/QUOTE] dosc kiepskie porownanie. mnie jak cos boli to sama sobie radze a nie zawracam matce glowe. [quote name='mala_czarna']Jesli nie masz na lekarza to musisz poczekać na powrót mamy, a jeśli jest taka możliwość to pożyczyc pieniądze choćby od sąsiadki, i zwrócic jak tylko ktoś dorosły wróci do domu.[/QUOTE] heh dorosla to i ja jestem:lol: [quote name='mala_czarna']Nikt Ci diagnozy na Forum nie udzieli, bo niby jak?[/QUOTE] pytanie bylo do osob ktore sie znaja, lub mialy podobny przypadek u swojego psa i moga cos doradzic. jak sie nie znasz to po co piszesz? pies sie troche uspokoil ale jeszcze popiskuje i nie moze znalezc sobie miejsca:/ chyba kazdy mialby dosc takiego piszczenia i zawodzenia.. trudno bedzie musial poczekac na powrot matki, ja nie moge caly czas siedziec i go glaskac:roll:
  4. pies pekinczyk od jakichs 2h godzin zachowuje sie dziwnie, tzn: piszczy, dyszy, nie moze znalezc sobie miejsca, zawodzi, chodzi przygarbiony, teraz jeszcze zaczal ze zloscia drapac dywan. ewidentnie cos mu dolega, myslalam wczesniej ze ma potrzebe wyproznienia wiec wyszlam z nim na dwor, wyproznil sie (ma uchylek jelita, trzeba mu pomagac) ale to nie pomoglo:/ nie wiem czy boli go brzuch? na weterynarza nie mam, matka bedzie w domu po 15 a ja juz mam go dosc:/ jak go uspokoic, pomoc mu??? bo mnie szlag zaraz trafi:( a jeszcze musze z domu wyjsc kolo 12 i mam go tak zostawic??
×
×
  • Create New...