Jaka ona prześliczna! Smutno mi się zrobiło, wygląda jak mój Lucky. Szkoda, że nie mamy warunków na kolejnego psa.
Lucky kiedyś pogryzł ładowarkę, kapcie, ale już nie gryzie, bo wie, że nie wolno i ma dużo zabawek do gryzienia. Już 3 zabawkę pogryzł, no ale cóż, w końcu to jego (tylko muszę pilnować, żeby nie połykał, bo pies koleżanki Arash pogryzł zabawkę wymiotował i nosek mu wysechł i do weterynarza musieli jechać, bo zachorował). Lucky jutro swoje łóżeczko dostaję, bo uznaliśmy, że na wiosnę za dużo sierści będzie gubił, a on z nami na łóżku śpi.
Dziękuje za odpowiedź. Nam się Lucky nigdy nie znudzi :) a właśnie już tak nas nie gryzie ;]