Nigdzie nie znalazłem podobnego tematu więc zakładam ;) Mianowicie mój czteromiesięczny "syncio" strasznie brudzi sobie szyję a raczej futro od pyska aż po brzuch. Ciągle jest albo mokre, albo tłuste :/ Staramy się z żoną wycierać go po każdym posiłku (ostatnio zakładamy mu śliniak) ale czysty może być góra przez jeden dzień po kąpaniu :) Wszystkie niufy tak mają?! A może macie na to jakąś radę?! Kombinowałem już z wysokością misek na stojaku ale nic to nie daje a średnio fajnie budzić się koło takiej "skarpety" kiedy włazi po cichu na łóżko ;)