Dziękuję za przybycie:multi: Suczka jest teraz bezpieczna (przebywa za Krakowem) ale potrzeba na cito domu tymczasowego (lub oczywiście stałego ale o to trudniej..). Problem polega na tym, że sprawa jest b delikatna otóż człowiek, który się nią "opiekował" jest teraz na szczęście nieobecny (na odwyku...), wie gdzie jest sunia a co najgorsze będzie chciał ją znów zabrać jak wróci. To jest osoba, która może bardzo zaszkodzić jeżeli dowiedziałaby się, że działam w tej sprawie (trutka dla psów itp) dlatego ona musi zniknąć.
Sunia rodziła prawdopodobnie za każdym możliwym razem, a szczeniąt nie ma, obawiam się, że w ciężkich czasach posłużyły tym oprawcom za pokarm:placz: (ten proceder jest powszechnie w tamtej okolicy znany ale nikt nikogo za rękę nie złapał więc ...) Proszę mi wierzyć ludzie, o których tu wspominam nie mają żadnych skrupułów potrafią zwierze głodzić, katować, otruć by zrobić na złość właścicielowi. Muszę mieć na uwadze bezpieczeństwo psów, które ewentualnie mogłyby ucierpieć.