Jestem z Atosikiem od dawna, sledze wątek aczkolwiek tylko biernie. Po raz kolejny dobrze kończy się to co wyglądało na sytuacje beznadziejna/bez wyjscia. To jest cud, cud dobrych ludzkich serc. Zostałem wychowany tak abym nie ufał ludziom i nauczony ze kazdy jest zły - zycie pokazało ze nie wszyscy tacy są , ze jeszcze są ludzie wrażliwi, którzy bezinteresowanie są w stanie pomagać....
Moje serce jest pełne radości, ze kolejna psia historia kończy się pozytywnie. To jest cud dobroci. Moje serce przynajmniej na chwile wypełniło się radością. Bardzo bardzo sie ciesze i składam wyrazy szacunku i uznania dla wszystkich zaangażowanych a nowym wlascicielem gratuluje przyjaciela na cale zycie
Wesołych Świąt !!!