Jump to content
Dogomania

yenefer

Members
  • Posts

    18
  • Joined

  • Last visited

yenefer's Achievements

Newbie

Newbie (1/14)

10

Reputation

  1. no nie jestem kynologiem, ale wygladal naprawde pieknie, troche sie naogladalam roznych huskich przez ten czas, na moje oko sie nie roznil :) Ale zainteresowanie nim bylo spore, codziennie odbieralam tel, ze ktos by go chcial. ta cena no nie jest wygorowana, ale jakis takich matolkow, co ta chca zeby im pies budy pilnowal to jednak odstraszy ;)
  2. ale wiesz co jeszcze, to byl rasowy psiak, kazdy by go chetnie za darmo wzial, chocby na probe :/ mnie naprawde ta 100 zł nie zbawi, przekaze ja wraz z 1% podatku na konie (co roku wplacam na ta sama organizacje). znajomi mi radzili, zebym wziela pieniadz, zeby odstraszyc wszystkich potencjlanych przypadkowych ludzikow, ktorzy chcieliby potestowac jak to jest miec huskiego.
  3. no coz, pies odbyl 2 wizyty u weterynarz, pierwsza od razu w niedziele miala na celu znalezienia chipa, ale poprosilam od razu weta, zeby go zbadal, mial jakas rane na lapie. poprosila tez o srodek na pchly, no to juz wyszlo ok. 40 zł. potem byla druga wizyta, bo mial biegunke :/ probowalam ze smecta ale nie chcial pic, poszlam do lekarza, kolejne kilka zlotych. rzecz jasna kupilam miski (ale to malo istotne), karme (dalam tym ludziom), 2 smycze (jedna zjadl, druga tez im dalam) - sama jedna smycz 35 zł. potem troche zaszalalam, przyznaje, chcialam go wykapac, ale bylam sama (bo maz na kilkudniowa delegacje zwial), stwierdzilam, ze nie dam rady, nie wiedzialam jak ten psiak sie zachowa. cuchnal strasznie, musial sie w czyms konkretnym wytarzac. skorzystalam z ulsugi kapanie i czesanie, wygladal po tym przeslicznie, ale kosztowalo 70 zł. no to sie tak uzbieralo ok 200 zł.
  4. [quote name='Sayrel'] Ale w sumie gratuluje zdolnosci adopcyjnych, pies w domu i 100 do przodu. Moge sie od Was wiele nauczyc. Bo ja jak frajer tylko ciagle do tego dokladam.[/QUOTE] Powtorze po raz juz sama nie wiem ktory, nie zarobilam na tym psie. poprosilam (podkreslam to slowo) o zwrot 50% poniesionych kosztow.
  5. Po raz pierwszy w zyciu przygarnelam do siebie bezdomnego psa i staralam mu sie pomoc. Nie wiedzialam, co, w jakiej kolejnosci powinnam zrobic. nie wiedzialam nawet o istnieniu serwisu dogomania. rozmawialam z lodzkim schroniskiem, poprosilam o kilka rad, ale nie oswiecili mnie specjalnie. umiescilam miedzy innymi ogloszenie na facebookowej stronie fundacji niechciane i zapomniane, stamtad dziewczyna dala mi kilka rad, ale nie powiedziala, ze powinnam np. miec u siebie psa przez przytoczone gdzies tu wczesniej 2 tygodnie. poradzila mi wyslanie ankiety do ewentualnych wlascicieli, ale to sie zbieglo w czasie z otrzymaniem Twojej ankiety. nie bylo wiec potrzeby. wspominala o kastracji z uwagi na nieuczciwych hodowcow, ale nie bylo to krytyczne. wcale nie spieszylo mi sie z oddaniem psiaka, pierwotnie nowi wlasciciele mieli przyjechac kilka dni pozniej, ale niedziela pasowala im bardziej. gdyby mieszkali w lodzi lub okolicach (tak jak inni dzwoniacy) odwiedzilabym ich z psem, zeby sprawdzic warunki itd. sama bylam zaskoczona tempem. jednakze w lodzkim schronisku nie mieli zgloszen o zaginionym psie, w gminie tez nic nie slyszeli :/ pomyslalam wiec, ze skoro ci ludzie zapewnia mu dobry dom to chyba nie ma sensu tego odraczac.
  6. kilka razy juz tlumaczylam, ze belka jest moja szwagierka, to Ona zalozyla ten watek i to Ona pozyskala ankiete, przesylajac mi ja na facebooka. zanim to sie stalo, dzien po znalezeniu psa wysylalam ogloszenia w rozne miejsca, rowniez do husky adopcje i na tego maila (wyslanego na adres [email]info@huskyadopcje.pl[/email]) nikt mi nie raczyl odpowiedziec. nie mam rozdwojenia jazni i nigdy wczesniej nie kontaktowalam sie z uzytkownikiem Sayrel (nie rozmawialysmy tez na privie). Jedyna wymiana zdan pomiedzy nami jest widoczna na forum. ps. budowa forum nie pozwala na psolugiwanie sie 2 nickami z jednego IP, wiec nawet z technicznego punktu widzenia byloby to niemozliwe.
  7. [quote name='Sayrel'] Dziekuje za ujawnienie danych osobowych, oczywiscie moglibysmy sie za to spotkac w sadzie (i obawiam sie, ze mialabym wieksze szanse niz Twoje znieslawienie). [/QUOTE] Chcesz sprobowac? [quote name='Sayrel'] I napewno cala awantura wynika z tego, ze zal mnie sciska, ze nie poslalam tam swojego psa.[/QUOTE] Uderz w stol a nozyce sie odezwa. [quote name='Sayrel'] Dla mnie sprawa jest ciagle nie zmieniona, zostalas poinformowana o wszystkim - i sama sobie przeczysz, ze nie wiedzialas - bo Twoja riposta bylo, ze nad psem sie ponoc ktos zneca.[/QUOTE] Wciaz masz problem z rozroznieniem osob. [quote name='Sayrel'] Ja osobiscie wymiekam juz przy hipokrytkach z dogomani, ktore z gory zakladaja, ze kazdy znaleziony pies ma na pewno wlasciciela, ktory go nie kocha/bije/glodzi. Szkoda tylko, ze tak wiele osob latami szuka swoich psow przez wlasnie takie postepowanie.[/QUOTE] Nie zalozylam z gory, ze tak jest. Pies bal sie ludzi, robil uniki, gdy ktos wykonywal gwaltowny ruch. Pomyslalam, ze byc moze blaka sie dluzej niz kilka dni i wiele przeszedl. Gdybym zalozyla, ze poprzedni wlasciciel byl sadysta nie szukalabym chipow, tatuazy, nie rozeslala ogloszen i nie dzwonila do schronisk. [quote name='Sayrel'] Co do zwrotu kosztow... kurcze ja za swoja suke na DT powinnam na dzien dzisiejszy sobie zawolac 1,5tys zl za jej leczenie i utrzymanie. A co se bede zalowac, tylko jakos tak mi nie wsmak bo jedynam pomagam bezdomnym psom, a nie je shadlowuje.[/QUOTE] Handel ma na celu osiagniecie zysku. Nie myl pojec. [quote name='Sayrel'] Skoro przetrzymanie psa bylo dla Ciebie tak nie wygodne, ze musialas go wydac jak najszybciej i gdziekolwiek moze nalezalo go wogole nie brac?[/QUOTE] Tak uwazasz? lepiej wg Ciebie bylo sie owdrocic, nie dac mu jesc, nie dac pic, nie zabrac do weta, nie sprawdzic chipa? moze lepiej wycofaj sie z adopcji, jesli naprawde tak myslisz. [quote name='Sayrel'] Dzialajac w adopcjach powinnas wiedziec, ze psy nie znajduja domow w 3 dni, a wlascicielom wcale nie tak latwo psa odnalezc. Spytaj sie tych, ktorym uciekly psy z czipem, adresowka i tatuazem i jak nie bylo tak nie ma.[/QUOTE] Nie dzialam w adopcjach. pierwszy raz w zyciu pomoglam bezdomnemu psu. Za to Ty dzialasz w husky adopcje - napisalam maila do Was 1 dzien po znalezieniu psa, poprosilam o pomoc w adopcji, przeslalam zdjecia, nikt z Waszej fundacji do dzisiaj sie do mnie nie odezwal, nie poradzil, nie dal ogloszenia. i Ty mnie smiesz nazywac hipokrytka? [quote name='Sayrel'] Pomijajac, ze gdybym nie wyslala Ci ankiety tych ludzi co bylo zupelnym zbiegiem przypadku nic bys nie wiedziala totalnie o tych ludzi i wydala go za te 100zl bez wizyty, bez kastracji nawet nie informujac ich, ze jest podejrzenie, ze ktos tego psa szuka. I to jest wg. Ciebie w porzadku?[/QUOTE] To jest jedynie Twoje domniemanie. Nie wiesz co bym zrobila. Tak sie sklada, ze znajoma mi osoba rowniez chciala go przygarnac, ale skoro obiecalam psa tym ludziom, upewniona Twoja ankieta o slusznosci decyzji, nie zmienilam jej. Ponadto pies sie w powietrzu nie rozplynal, wciaz na stronie schroniska wisi ogloszenie, jesli zglosi sie prawdziwy wlasciciel i zostanie to potwierdzone, osobiscie pomoge w przywiezieniu go z powrotem, a to cale 100 zl oddam obecnym opiekunom, bo nie o pieniadze tu chodzilo. [quote name='Sayrel'] Nie mam pytan w takim razie. Kupie Ci medal - za bohaterska postawe przy ratowaniu bezdomnych psow...[/QUOTE] Wystarczy, ze postarasz sie byc bardziej obiektywna.
  8. Dziekuje Ci Wenia za ta opinie. Zgadzam sie z kazdym slowem. Przez ten tydzien opieki staralam sie, zeby pies mial max ruchu, blakajac sie z nim po okolicznych laskach. mialam jednak przeczucie, i weterynarz je potwierdzil, ze pies wczesniej mieszkal na dzialce. w mieszkaniu zachowywal sie dosc osowiale, ale moze ta rasa tak ma, nie wiem. nie jest tez tak, ze wyrzucilam go z mieszkania i oddalam byle gdzie. znalazlam dla niego dobrych, odpowiedzialnych wlascicieli, ktorzy dodatkowo mieszkaja w domu i maja ogrod. wiem od nich, ze pies jest zadowolony, biega jak szalony i mysle ze jest szczesliwy.
  9. mam wrazenie ze zaczynacie oftopowac. rozumiem, ze dyskusja na temat znalezionego przeze mnie psa zostala zakonczona.
  10. byc moze. kiedys bede miala psa, wolalabym jednak sama zadecydowac o tym terminie. a tak na serio to gdybym nie znalazla dobrego wlasciciela to by z nami zostal, bo moje niewielke wg Ciebie serce nie pzowoliloby na oddanie go do schroniska.
  11. rozumiem, ze takich historii moze byc wiele, dlatego dolozylam wszelkich staran zeby wlasciciela odnalezc, wlaczajac w to ogloszenia i osobista rozmowe ze schroniskiem - dlaczego tam nikt mi nie powiedzial ze od ponad miesiaca jest poszukiwany pies tej rasy? dlaczego ten doniemany wlasciciel nie zglosil sie bezposrednio do mnie, byl podany mail, byl telefon kom. szukalam ogloszen o zgubionych psach nawet wstecz do marca, nie trafilam na zaden opis, zdjecie, ktore by do niego pasowalo. probowalam wolac go imionami podawanymi w ogloszeniach, nie reagowal :/ nieszczesliwy splot wydarzen z tym odnalezionym domniemanym wlascicielem, ale najwazniejsze, ze to nie ten pies i ze nikogo nie pozbawilam ulubionego pupila. najbardziej zalezalo mi na tym, zeby pies znalazl dobry dom, sama bym go zaadoptowala gdybym nie mieszkala na 40 m2 w durnym bloku.
  12. a wiecie co ja prywatnie o tym wszystkim mysle? jezeli ktos odpowiedzialny sprawia sobie takiego psa jak husky, ktory jak zaden inny pies znany jest z bycia uciekinierem, to po pierwsze przytwierdza do obrozy imie psa + telefon wlasciciela, a po drugie na wypadek, gdyby pies zgubil obroze, zaklada mu rowniez chipa. i moze teraz nie zapewnie sobie popularnosci, ale nie zal mi takiego wlasciciela, ktory nie potrafi odpowiednio zadbac o swojego psiaka.
  13. @ miron h nowi wlasciciele byli przeze mnie informowani o braku chipa przy kazdej rozmowie. w niedziele podczas przekazania psiaka mowilam im o tym jeszcze raz, informujac rowniez co dokladnie sie z psiakiem dzialo, ze byl u weta, ze nie ma choroby skory, ze zostal wykapany, ze dostal srodek na pchly... byc moze sami chcieli sie upewnic ze pies chipa faktycznie nie ma. ponadto belka juz napisala wyzej, ze watku nie czytala i porposila o jego zamkniecie, nie kazdy siedzi w sieci 24 na dobe.
  14. Alicjo, 1) Pewnie masz racje, ze nie byloby afery - ale czy nalezy wysnuwac takie wnioski BEZ podparcia sie faktami? Prawda jest taka, ze i belka i ja bylysmy zupelnie nieswiadome calej dyskusji, dopiero nowi wlasciciele (Ci z Bialej Podlaskiej) wyslali nam SMSa... A my nie mialysmy potrzeby odwiedzac tego watku, skoro juz znalazlysmy wlasciciela. 2) Imie i nazwisko podalam swiadomie, by pokazac jak latwo jest zidentyfikowac teoretycznie 'anonimowego' uzytkownika. Nie sadze, bym popelnila jakis blad - te dane sa ogolnie dostepne w sieci... Jezeli uwazacie, ze jest to przekroczenie regulaminu (chociaz nie dopatrzylam sie takiej podstawy) to oczywiscie chetnie wykropkuje te informacje.
  15. Alicjo, 1) Pewnie masz racje, ze nie byloby afery - ale czy nalezy wysnuwac takie wnioski BEZ podparcia sie faktami? Prawda jest taka, ze i belka i ja bylysmy zupelnie nieswiadome calej dyskusji, dopiero nowi wlasciciele (Ci z Bialej Podlaskiej) wyslali nam SMSa... A my nie mialysmy potrzeby odwiedzac tego watku, skoro juz znalazlysmy wlasciciela. 2) Imie i nazwisko podalam swiadomie, by pokazac jak latwo jest zidentyfikowac teoretycznie 'anonimowego' uzytkownika. Nie sadze, bym popelnila jakis blad - te dane sa ogolnie dostepne w sieci... Jezeli uwazacie, ze jest to przekroczenie regulaminu (chociaz nie dopatrzylam sie takiej podstawy) to oczywiscie chetnie wykropkuje te informacje.
×
×
  • Create New...