No więc tak... Mam ośmioletniego psa, który całe życie siedział na dworzu (w wyjątkiem ostrych zim). Ma mnóstwo energii, dużo rzeczy psuje, choć na dworzu nie ma to większego znaczenia. No i w tym problem. W przyszłym roku szkolnym wyprowadzam się, zabieram Sticza i świnkę morską ze sobą. Nie ma możliwości, żeby tu został. Muszę go nauczyć zasad panujących w domu. Przede wszystkim nie może skakać i psuć wszystkiego, piszczeć na świnkę morską no i musi siedzieć cicho.
Nie wiem, jak sie do tego zabrać... W ciągu ośmiu lat nauczyłam go kłaść sie i siadać. W domu wszystko psuje - gryzie fotel, nurkuje w śmietniku, piszczy na świnkę morską, chce ją obwąchać. Jest samcem alfa, najsilniejszym z czterech małych skunksów... Jest uparty i robi co chce.
Co mam zrobić? Ile może to trwać? Od czego zacząć???
z góry dzieki za wszystkie odp. :)