Witam,
od piątku mam nowego mieszkańca - młodą (około 1,5 roku) wyżliczkę. Przygarnięta ze schroniska. Dołączyła do sznaucera miniatury, który jest z nami już 9 lat.
Todzia - jak ją nazwaliśmy - jest bardzo wychudzona, z bliznami po walkach o jedzenie.
Za to to chodząca łagodność :loveu:
Mam przy okazji kilka pytań:
zapewne spowodowany głodowaniem ma zwyczaj kradzenia jedzenia z blatu kuchennego. Staramy się tam nic nie kłaść ale zależało by mi aby ją tego oduczyć....
Zauważyłam dzisiaj, ze bezbłędnie rozpoznała na parkingu mój samochód mimo, że jechała nim dzisiaj po raz pierwszy w życiu. Wiem, ze wyżły to psy tropiace ale czy jakoś rozwijać tą umiejętność?
Oczywiście pewnie będę miała jeszcze masę spraw ale wyjdą z czasem
Chciałabym wstawić zdjęcia ale nie wiem jak niestety....