Witam wszystkich forumowiczów, uznałem że jest to najlepsze miejsce aby zapytać o poradę.
Posiadam psa syberian husky o bardzo łagodnym usposobieniu w stosunku do ludzi, jest to 1,5 roczna suczka któwa za innymi suczkami nie przepada, z psami bardzo lubi się bawić. Raz zdarzyło mi się że uciekła za zającem zresztą specyfikacja terenu i zwierzęta jakie napotykamy podczas spaceru powodują że co raz puszcza się w pogoń za sarną bądz bażantem lub zającem.
Ale do rzeczy ostatnio miało miejsce przykre zdarzenie kiedy to pies mi uciekł w poszukiwaniach dotarłem w swoje miejsce zamieszkania (nieduże osiedle) i usłyszałem chwilowy pisk obu psów. okazało się że mój pies zaatakował innego psa (chyba mieszańca) rasy amstaff - był na smyczy bez kagagańca, właściciel straszył mnie sądami i procesami mimo przyjazdu na miejsce policji, więc pytanie moje brzmi, jak powinienem postąpić w takiej sytuacji, czy są jakieś okoliczności łagodzące - dodam że biorę pełną odpowiedzialność za zwierzaka,
Pozdrawiam Adrian