Jump to content
Dogomania

rosa11

Members
  • Posts

    74
  • Joined

  • Last visited

rosa11's Achievements

Newbie

Newbie (1/14)

10

Reputation

  1. To dokładnie dzisiaj przypada 2 lata odkąd Mailo jest z nami :) Ehhh jak ten czas leci, a chłopak się zmienia cały czas i ciągle uczy się czegoś nowego :) widać, że jest szczęśliwy a ja razem z nim, ciesząc się, że go mam :)
  2. Dziękuję bardzo za zdjęcia :) Mailo cały czas robi postępy a już z podróżowaniem w przyczepce to zaskoczył nas wszystkich, myśleliśmy że będzie się bał i stroił fochy a tu niespodzianka Mailunio bez problemu wsiada i jedzie :) a jak mu się znudzi siedzenie to leży i śpi :)
  3. Mailo uwielbia spacery a teraz doszły jeszcze wycieczki rowerowe :), tylko kondycja nie taka, dlatego kupiłam mu przyczepkę i jak tylko się zmęczy to go wozimy. Myślałam, że będzie się bał a tu niespodzianka Mailo od razu ją polubił w przeciwieństwie do Rosy :) Fotorelację z wycieczki i nowe zdjęcia posyłam Jostel, więc pewnie za niedługo będzie można zobaczyć mojego dzielnego chłopaka :)
  4. Mailo ma swój kolejny sukces :) był u fryzjera i został sam z Panią, podobno był grzeczniejszy niż jak ja z nim czekałam :) a od tego czasu jak go "zostawiłam" to ciągle przychodzi się przytulać i bawić :) On chyba nie przestanie mnie zaskakiwać :P
  5. Mailuś był u fryzjera, odświeżyć wygląd na wiosnę :) Był taki niegrzeczny, że przeszedł chyba samego siebie, nie ustał nawet 5 minut bez atakowania Pani uffff :/ Ale za to wygląda rewelacyjnie :) Szukamy z Panią fryzjerką sposobu na łobuza i następnym razem chyba zostawię Go samego, może będzie posłuszny? A oprócz złych wieści są także dobre, mianowicie Mailo się rozkokocił i zadomowił na całego :) uwielbia spać w łóżku i podkradać jedzenie ze stołu :)
  6. Tak, Jostel masz rację zaniedbałam trochę wątek Mailusia :( Ale na szczęście nie ma powodów do obaw, wyniki badań dobre, tzn. nic nie zaniepokoiło lekarza :) Za to mój Mailo jest cudownym chłopakiem i nie mogę uwierzyć jak on przez ten czas się zmienia :)
  7. Mailunio w piątek był na powtórnym badaniu krwi - jutro jadę po wyniki, mam nadzieję że teraz wyjdą, bo kolejnej ingerencji we własne łapki może nie przeżyć. Mailo pojechał w asyście Rosy i naszej, jak doktor go tylko dotknął to zaczął wyć i płakać, dopiero po trzecim podejściu udało się pobrać próbkę :/ A poza tym Mailo staje się coraz bardziej domowym, kanapowym psiakiem - coraz częściej sypia w łóżku, przytulony do Rosy lub leży na kanapie przytulony do mnie :) Teraz jest niedobra pora dla Niego i na dwór wychodzi tylko jak ma potrzebę :)
  8. Mailo w zeszłym tygodniu był u fryzjera, jak zwykle po godzinie zaczął stroić fochy i się awanturować :/ Pani nie chciała go męczyć i nie skończyła Mu podcinać głowy, stwierdziła żebym podeszła za kilka dni, może będzie lepiej :) Postanowiłam wybrać się wczoraj, jakież było moje zdziwienie jak Pani obcinała Maila bez kagańca, co prawda nie ugryzł jej, ale zęby pokazywał. I chyba jest na niego sposób: będzie chodził do fryzjera po kilka razy na krótko i zobaczymy :)
  9. No mi też o mało serce nie pękło jak Mailunio płakał, wet uszedł z życiem bo Mailo był w kagańcu, a poza tym tak go przytuliłam, że nie miał możliwości ruchu :)
  10. Byłam z Mailuniem na badaniach :( Niestety Mały się strasznie bał, jak już wsadziłam go na stół u weta to zaczął się trząść jak galareta, mimo że wzięłam Mu Rosę do towarzystwa :( i wtedy dopiero zaczęły się schody, wet wkłuwał się 3 razy bo Mailo się wyrywał, wył, piszczał, warczał, prychał, ale jakoś dał radę :( Dzisiaj byłam odebrać wyniki i niestety nie wyszły, ponieważ prawdopodobnie z powodu stresu wytrąciła się surowica i wyniki są zakłamane np. cukier 200. Ach i badanie trzeba powtórzyć, nie wiem jak Mailunio to przyjmie :( Na razie jest weekend więc pomyśle o tym w poniedziałek, bo jutro psiaki w nagrodę za dzielność Mailusia jadą na wycieczkę :)
  11. Tak wiem badania są niezbędne, w tym tygodniu postaram się je zrobić :)
  12. Dzisiaj u nas wielkie święto :P Dokładnie dziś mija rok odkąd Mailunio jest z nami, a skoro nie znam daty jego urodzin uznałam, że dzisiejsza będzie jak najbardziej odpowiednia :) Przez ten rok Mailunio bardzo się zmienił, zarówno fizycznie jak i psychicznie. Już nie można o nim powiedzieć prosiaczek tylko prosiak, bo troszkę się Mu przytyło, kurtka którą kupiłam mu rok temu na zimne wieczory w tym roku jest na niego ciasna i jak ostatnio ją przymierzaliśmy to Mailo nie potrafił kroku zrobić, taka była obcisła :) Oprócz tego chyba wreszcie zrozumiał, że jego miejsce jest przy nas, tak już na zawsze. Coraz częściej zabieramy go do znajomych, rodziny i kiedyś Mailo w innym domu zachowywał się tak nieswojo, widać było, że boi się żeby go nie zostawić a od pewnego czasu jak się gdzieś wybieramy to Mały zachowuje się całkiem swobodnie, tylko cały czas ma mnie na oku :P Jak zaczęłam pisać ten post Mailo to chyba wyczuł, bo położył mi się na kolanach i chrapie :) My jesteśmy w nim po prostu zakochani, mimo że czasami zęby pokaże i tak będzie moim oczkiem w głowie. Prześlę jostel zdjęcia z wystrojonym na dzisiejszy dzień Mailuniem :)
  13. Mailo to prawdziwy łobuz :/ w weekend byli u nas znajomi z 3 miesięczną labradorką, wiem że Mailo startuje do wszystkich psów nawet owczarków, ale myślałam że psiego dziecka w dodatku dziewczynki nie zaatakuje, niestety myliłam się :/ Mailo za każdym razem kiedy maleństwo zbliżyło do Niego rzucał się i gryzł i tak chyba z 5 razy :/ Czuł chyba wielkie zagrożenie z jej strony bo Rosy to już nawet na cm nie odstępował :)
  14. Mailunio został sam na tydzień tzn. z Rosą i mamą, ale było prawie tak jak się spodziewałam, początkowo nie odczuł mojej nieobecności, dopiero po paru dniach był troszkę zasmucony :oops: a jak wróciłam to psiaki dostały prezenty, foczki które wydają focze głosy i Mailek się z nią nie rozstaje :lol: ostatnio Rosa zapodziała swoją i chciała pożyczyć sobie od Mailego a ten nawarczał na Nią :lol: nawet nauczył się ją załączać i dziwi się skąd te odgłosy ;) a wczoraj Mailo został myśliwym, kotek upolował sobie myszkę i się z nią bawił a Mailo jak to zobaczył to podleciał, ukradł myszkę i jednym kłapnięciem ją załatwił, cwaniak jeden :oops:
  15. Tak, tak Zakopane to raczej nie przyjazne miejsce dla psiaków i praktycznie nigdzie nie można wejść, bo wszędzie Tatrzański Park, dlatego my zatrzymujemy się przeważnie w Poroninie i tam śmigamy do woli :) Właścicielka pensjonatu ostatnio nam też pokazała gdzie jeździ konno i gdzie śmiało możemy chodzić :) W Poroninie płynie rzeczka i tam się psiaki kąpią :) My do centrum Zakopanego raczej się nie pchamy bo za dużo ludzi tam, szczególnie w okresie letnim :/ Raz byliśmy na Krupówkach, ale to jakaś masakra, mnóstwo ludzi i hałas a pieski były strasznie przestraszone, nie chciały iść bo ciągle patrzyły czy my idziemy z nimi, Rosę musiałam cały czas trzymać za uszko, żeby czuła że jestem a Mailuś za Rosą :/ Jedyne miejsce, które znam i na które można wchodzić z pieskami w centrum Zakopanego to Gubałówka :)
×
×
  • Create New...