-
Posts
69 -
Joined
-
Last visited
Converted
-
Location
Łódź/Wrocław
Contact Methods
-
WWW
http://www.ebepe.pl
muantanebo's Achievements
Newbie (1/14)
10
Reputation
-
Hej miałam podobny problem, z tym, że Edek chował się pod samochodami. Długo trwało zanim się "oswoił" z otoczeniem i z nami - właścicielami, więc szansa jest :). Z autopsji wiem, że problem polega na zaufaniu psa do właściciela. I nie winię Ciebie czy kogokolwiek, po prostu tak bywa. Skąd masz Lunę? Pytam, bo być może w poprzednim środowisku nauczyła się tak reagować (nigdzie nie wychodziła np. sunia myśliwska - strzały,) Ja po prostu Edka często wyciągałam na spacery (i wyciągałam spod samochodów - gadając i kusząc przysmakami) za każdym razem idąc dalej, krok po kroku. Czasem kawałek niosąc. Zabierałam też Edka samochodem gdziekolwiek jechaliśmy, żeby poznawał różne otoczenia i zawsze wiedział, że jestem w pobliżu (las, pola, rodzina, inne domy). Na początku na smyczce i ze stertą chrupków ulubionych i gadając, gadając, gadając przymilnym tonem, później już bez "wspomagaczy". Teraz Edziek jest psem może nie towarzyskim ;) ale wszędobylskim i łazęgą :) Da się :) Pozdrawiam
-
cześć Dziewczyny (cześć Grażynko, cześć Edytko :) btw. dziękuję za życzenia, jako jedyna pamiętałaś. Ciekawe dlaczego? :P ) Cekinka nie ma już z nami i siostra z mamą mają ciśnienie na pieska, liczę na linki i podpowiedzi :) Opis Tofisia (jamniorka, który jest u mamy): to 8kg piesek, ok 7 letni który nie jest zbyt pewny siebie i raczej płochliwy. Cekinek był szefuniem. Tofiś teraz się biedny nawet nie rusza z domu, bo nie ma przodownika więc: POSZUKIWANY: piesek, młody (ok 1-4 lata) nieduży, krótkowłosy, zrównoważony, taki co to nie stłamsi zupełnie Tofika, a będzie mu przewodnikiem i jednocześnie wesołą iskierką. Fajnie byłoby gdyby był rudawy (wspomnienie po Cekinku), ale nie ma takiej konieczności. Podrzućcie parę linków z opisami. Nie obiecuję, że weźmiemy jakiegoś, decyzja będzie należeć do mamy, a my (z siostrą) będziemy ją molestować. (Choć mama najchętniej wzięłaby wszystkie, ale twarda z niej baba :D )
-
Przypadek. Wiedziałam, że Agatka ciotki - mała jamniczka - zdechła jakiś czas temu. Zapytałam się kuzynki czy nie chce suni, a ona mi, że ciocia zastanawia się nad nowym psem. Teoretycznie miały być tylko "oględziny" :D W gruncie rzeczy Sońka wskoczyła po zaproszeniu ciotce na kolana, dała się podkarmić pod stołem babci, zaakceptowała Żabę (babci pieska) i została :) Ma teraz duży dom, fajnych ludzi co to będą ją rozpieszczać (chyba nigdy nie schudnie :D) i ogromny ogród. Rozmawiałam wczoraj z ciocią, wieczorem sunia trochę popiskiwała i latała, ale tak to cały czas trzyma się ciotki, wie co jest jej i jest ulubienicą Wiktora - 3 letniego wnuka ciotki. Wiktor próbuje ją złapać, a ona ucieka. (sońka uwielbia takie ganianie) Dobrze trafiła, każdemu piesowi życzę takiego domku.
-
wczoraj z mężem poszliśmy sobie na kolację i na film grozy. w międzyczasie inny film grozy się nagrywał. właśnie siedzę i oglądam 5 cio godzinny film grozy z moimi piesami w roli głównej. edek pełni rolę drugoplanową, a Sońcia... no cóż :) nic nie zniszczyły, natomiast sąsiadom moim serdecznie współczuję. Sońka cały czas po drzwiami popiskuje, szczeka, wyje i owszem, drapie w drzwi. mało. (u mnie może sobie drapać - przedpokój niewyremontowany jeszcze, a drzwi stare, solidne, drewniane) ogólnie spodziewałam się pobojowiska. nie jest najgorzej, spróbuję ją nauczyć, że jak zostaje sama to nie koniec świata. Drogie Panie, proszę o poszukiwanie stałego domu dla Sońki.
-
tu link do suńki: [URL="http://www.dogomania.pl/So%C3%85%C2%84ka"][URL="http://www.dogomania.pl/threads/209946-M%C5%82oda-sunia-w-typie-pinczerka-w-CI%C4%84%C5%BBY-NA-ULICY%21-Prosimy-b%C5%82agamy-o-DT%21-%C5%81%C3%B3d%C5%BA?p=17114480#post17114480"]SONIA[/URL] [/URL]narozrabiała, ot co :) ale jak dla mnie to nie było rozrabianie, tylko normalna reakcja
-
Sońka wariatka rozdrapała i zeżarła połowę drzwi (obicie i gąbkę) dodatkowo otworzyła szafę, zdarła z wieszaków ubrania. połamała wieszaki. Kłopot, bo kobitka właśnie zamienia się na mieszkania, więc teraz z takimi drzwiami... Jutro oboje (Sońka i Edek) zostają sami na 2 godziny. Może Sońka jest u nas spokojna, bo ma towarzystwo Edkowe..? Pani faktycznie płakała, bo Sońka jest fantastyczna na spacerach i w domu. Dzieciaki też... Przykra sprawa.
-
Edek, po oddaniu znajdki do domu stałego, zrobił się bardziej pewny siebie. Na tyle pewny, że od 4 dni codziennie wieczorem wielokrotnie gwałci swoje posłanie (hahahahahahaha! uch... dobrze, że tego nie widziałyście, padłybyście ze śmiechu). Teraz zakochał się w Asperce - sunia husky - unikamy jej jak ognia na spacerach, bo "seks-maszyna" (mąż wymyślił) zniszczy swoje spanie! Albo uszkodzi swoje "klejnoty" :D Poza tym, wszystko dobrze :)