Witamy wszystkich:)
Aragonik rośnie jak na drożdżach, już nie mogę go podnieść:) ale nic dziwnego bo jak tylko ktoś jest w kuchni to on odrazu przybiega i siada żeby mu dać coś do jedzonka:) Negrunia cały czas uczy małego co wolno a co nie, do dzieci jest o wiele spokojniejszy wie że nie wolno skakać i gryźć a jak tylko trochę przesadzi to Negra zaraz go ustawia. Negrunia zrobiła się taka opiekuńczą mamuśką wszystkiego go uczy, pokazuje a jak tylko mały zaszczeka to ona biegnie na pomoc:) a Aragonik to mały kombinator bo wie że rano nie wolno budzić Negruni bo ona się denerwuje więc on podchodzi pod okno i zaczyna szczekać że niby ktoś tam jest i tak Negrunia przybiega wiec jak już wstała to można się już bawić:) Aragon w ogóle jest już spokojniejszy na początku nie lubił się przytulać a teraz już sam przychodzi, nie bał się zakrapiania oczu a teraz niema żadnego problemu można mu wszystko zrobić:) Najgorszy był sylwester bo Aragonowi nie podobały się fajerwerki i strasznie ich się bał a w dodatku Negra nie boi się hałasu tylko szczeka więc mały nie wiedział co się dzieje i z tego wszystkie podsikiwał cały czas a na polko nie chciał wychodzić bo tam było jeszcze głośniej i tak jeszcze 2 dni jak się ściemniło to trzeba było z nim wychodzić bo sam się bał:( ale teraz jest już wszystko dobrze:)
pozdrawiam,
Ania, Negra, Aragon:)