Jump to content
Dogomania

pamelka4don

Members
  • Posts

    7
  • Joined

  • Last visited

pamelka4don's Achievements

Newbie

Newbie (1/14)

10

Reputation

  1. brawo ulv za chociaz jedne przeprosiny. tylko zapomnialas jeszcze przeprosic za oskarzenia o przedwczesne uspieni psa, i za pewnosc ze napewno ty bys go uratowala(ale to napisal chyba ktos zamiast ciebie. powinno sie to tutaj rozniez znalesc. oraz Twoje o nienalezytej opiece przez Martyne nad Żuczkiem, i o zaniedbaniach DS. tez osobiscie oskarzenia odladnie takie rzucalas. za to tez nalezy przeprosic. i z tego miejsca przepraszam kikou za moj usuniety przez moderatora post. chociaz uwazam ze dopuscila sie pewnych zaniedban (brak powiadomienia o zlamanej lapie, brak wyjasnien co do stanu psa, opoznienia z przeslaniemn dokumentacji-i za to nie przepraszam bo tak zrobila i takie sa fakty) a najbardziej w calej tej sytuacji współczuje Żuczkowi ze cierpial (tez mowilas ulv ze nie mogl cierpiec przez zlamana lape prawda?? wypadaloby za to tez przeprosic Ritek) i Martynie ze stracila psa ktorego kochala...
  2. Ciekawe co Ritki mamcia powiedziala... chciala swego czasu malego psiaka :P czyzbym musiala niebawem kolejnego zwierzaka pokochac??:> Ritek jak zalatwisz autko to kierowce juz masz :* a Tonik śliczny jest... :)
  3. po raz kolejny przypominam ze istnieje cos takiego jak czytanie ze zrozumieniem ulv. widze ze na tych lekcjach w szkole sie nie uwazalo jak sie to robi. DLUGOTRWALE zaniedbanie oznacza stan DUZO DLUZSZY NIZ 3 TYGODNIE!!! Żuczek był pod stałą opieka weta-i to nie jednego-skany sa dostepne na tej stronce, a codzienne informacje o stanie psa dostawala z tego co pamietam Eliza i Paulina. (czy kikou dawala dziewczynom codzienne info o stanie psa? czy powiedziala ze zlamal lape? ze ma odlezyny? ze spadla mu waga? odnosila sie na watku o stanie psa?-nie zauwazylam...) kto pozwolil na zalozenie najgorszego gipsu dla staruszka? moze jednak (z tego co pamietam_ Eliza) napisze co mowil wet ktory ten gips zakladal... wtedy sie okaze dzieki komu stan psa (i mam na mysli odlezyny, rany pod paszkami od gipsu, problemy z potuszaniem po zlamaniu lapy, przez co sie kosc nie zrastala) powstal-bo ktos byl tylko u jednego weta?? bo ktos zadecydowal o zalozeniu najtanszego gipsu?? pies trafil do Martyny w tragicznym stanie. i od razu nastepnego dnia byl u weta. potem u kilku innych. od razu tutaj byly o tym informacje, skany z opisow, zdjec, wizyt itp... od razu z zastosowaniem leczenia... od razu leki wykupione, podawane, rozniez samodzielnie bo kto jak kto ale Martyna potrafi dbac o zwierzeta... a ze sie zaczyna goic-bo zaczelo-to byl entuzjazm i dalsza opieka... i kolejne badania (z krwia i biochemia wlacznie).. i sie okazalo ze Żuk ma chora watrobe i serduszko-dlaczego wet kikou tego nie zdiagnozowal?? TEGO TYPU CHOROBY NIE POWSTAJA W KILKA DNI ALE SA OBJAWEM ALBO CHOROBY ALBO GLUGOTRWALEGO ZANIEDBANIA. ... kolejna fajna rzecz-jak sie robi zastrzyki przy niewyczuwalnych zylach??(stwierdzono u wetow-nie jednego) oczywiscie pomijam te domiesniowe... skoro nagle tak szybko wszystko wiesz ulv co psu bylo, jak trzeba bylo go leczyc to dlaczego wczesniej tego nie napisalas? jak jeszcze byl czas?? zastanawiajace... a o braku kompetencji Martyny co do opieki nad JEJ staruszkiem nie masz prawa mowic-nie wiesz jak w praktyce wygladala ta opieka, ile wetow Martyna odwiedzila, ile konsultacji i porad brala, i jak bardzo starala sie zrobic dla tego psa wszystko zeby wyzdrowial.... jeszcze jedno- leki wzmacniajace z antybiotykami-jaaaasneeee.... to sie wyklucza ale znowu wiesz lepiej... poczekajmy w swietym spokoju na wyniki sekcji. ona prawde nam powie-a Martyna napewno nie bedzie jej wynikow ukrywac-i zostanie to tutaj umieszczone... a moze do zakonczenia i wynikow dajmy Żuczkowi odpocząć.... mi jest psiaka bardzo szkoda ale skoro trzeba bylo go poddac eutanazji... gdyby nie byla to koniecznosc to napewno Martyna by tego nie zrobila....
  4. to co pare osob tutaj pisze to porazka. wet napisal "dlugotrwalego " czyli nie przez 3 tygodnie ale duzo dluzej.... ale Martyna ma racje-czytanie ze zrozumieniem niby jest w szkole podstawowej ale jednak sprawia wielka trudnosc.... ja wiem jedno-jakby byla jakakolwiek szansa dla Żuczka to Martyna stanelaby na rzesach zeby sie tylko udalo...wiem jak Ona sie Małym opiekowala... i wiem jak ryczala przed i po jego eutanazji. i w jakim jest stanie teraz... ale mam dla WSZYSTKICH propozycje-poczekac na wyniki sekcji i do tego czasu skonczyc jakiekolwiek domysly i oskarzenia. z reszta jak widac Martyna nie ma nic do ukrycia bo wszystkie skany od wetow sa wrzucone tutaj. a kikou nawet nie raczyla sie odezwac przez 3 tygodnie z wyjasnieniem stanu zdrowia Żuczka a nawet zapomniala wczesniej poinformowac o stanie zdrowia psiaka ... ocene zachowania obu Pań zostawiam Wam... a Żuczka mi jest strasznie szkoda... i mam tylko nadzieje ze naprawde trafil do swiata gdzie nic go nie boli, gdzie wszystko widzi i slyszy, gdzie moze sam dojsc chociaz kawalek od legowiska zeby sie zalatwic... a w sprawie wetow- Martyna zawsze wybiera najlepszych- od roku ma Rite; ciezki przypadek ktory wyprowadzila na prosta; miala Muche ktorej niczego nie brakowalo zwlaszcza dobrej opieki weterynaryjnej, ma 2 koty ktore tez sa bardzo zadbane... i wiem jak Ona kocha WSZYSTKIE SWOJE ZWIERZAKI-i do teraz kocha (*) wszystkie swoje kochane staruszki ktore odeszly do lepszego swiata....
  5. A tak na marginesie z szacunku do Żuczka i Martyny nie powiem nic na temat smsa ULV-domyśl ssie Ulv dlaczego!(poza tym ze to było nie miejscu...)
  6. Kochany Żuczku, teraz przynajmniej Cie nic nie boli... A i tak wszyscy spotkamy się niebawem tam gdzie teraz jesteś (*)
  7. Ja nie mam zwierzaków w domu. Powiem nawet, że nie jestem specjalną fanką zwierząt ale widziałam Żuczka na żywo... to co zobaczyłam na początku listopada bo była katastrofa... Rozumiem, że pies mógł złamać łapę i mieć gips-ok. powiedzmy że to się zdarza... Ale Żuczek był wychudzony, miał bardzo słabą orientację i nie wiedział co się dzieje... to jest przykre... Poza tym widziałam te odleżyny pod paszkami-współczuje temu psiakowi... On musiał być strasznie zaniedbywany tam, gdzie był wcześniej... a tą całą niby opiekunke która brała pieniądze za opiekę nad psem należy pozwać do sądu. Zwierzak był u niej tak zaniedbany... Jak się chce mieć psa to trzeba się im opiekować. Szkoda, że ona o tym nie wiedziala-na przykładzie Żuczka... Ten psiak ma bardzo wielkie szczęście, że teraz jest u Martyny... i wiem, że Martyna zrobi wszystko, żeby go wyleczyć... Poza tym dobrym pomysłem byłoby skontrolować ten cały niby dom kikou. kto wie co tam sie naprawdę dzieje...? i wiecie co-podziwiam Martyne, że ma taką determinacje dla Żuczka. Ona już go kocha. Psiak nie mógł trafić lepiej... Wielki szacunek za to co robi dla niego...
×
×
  • Create New...