Witam. Raptownie właściciel sie odnalazł i zainteresował się cała sytuacją
Rozmawiałam z nim a dokładnie ktoś kogo tam wysłałam i był wielce zdziwiony...
Mówiłam mu że znajde im ekstra domek a jak sie dowiedział że chce pieska zabrac chłopca to mówi nie on chłopca zatrzymuje jak chce to moge suczki wziąść bo pies to bedzie pilnował i nie bedzie miał dzieci i suki też nie oda bo to matka i dzieci nie beda miec... szok...
wiec troche sie pokombonowało ale to nie moja wina nie moge tak poprostu tam wejsc i wziasc psiaka...
wiec troche zrozumienia...
przyjechałam tu specjalnie do domu z warszawy wiec się poświecam...
i prosze troche kultury przez telefon ,,porta nigra''