Postaram się zrobić jakieś fotki. Choć dziś widziałam ją ponownie i już lepiej wyglądała :) Drzemała na trawniku przed hotelem. A jak kupiliśmy jej kiełbasę, to niepewnie wzięła i poszła, ale po kilku krokach zostawiła na chodniku. Chyba ją więc ktoś dokarmia. Miała też już inny wzrok, dużo spokojniejszy. Już nie wyglądała na wystraszonego psa. Jak się dowiadywałam pare dni temu o nią (wtedy, kiedy się dowiedziałam o podpaleniu), to podobno ktoś zgłosił ją do schroniska i na razie ktoś dostał karmę dla niej. Nie rozumiem o co chodzi.
ALe postaram się zrobić fotki. Sunia jest ładna. Może komuś przypadnie do gustu.