agneska1975
Members-
Posts
9 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by agneska1975
-
co do hodowli to moja suczka jest z tej samej i nie mam z nia problemow, dlatego pies zostal tazke z niej kupiony. Na pewno z psami nikt nie wychodzi,bo z chwila oddzielenia od mamy sa w dosc szybkim tempie sprzedawane.Pracuje nad nimi wiele osob stad maja kontakt z czlowiekiem.To duza hodowla nie tylko Yorkow,ale roznych malych ras. Poza tym jak dotychczas Berek nie spotkalam hodowcy,ktory szczegolnie zabiegal o socjalizacje szczeniakow w sensie wychodzenia na spacery,czy zabawy z czlowiekiem przed sprzedaza.To chyba byloby bardzo idealne,aby hodowca trenowal swoje szczeniaki z ternerem i je socjalizowal :crazyeye: Berek w jednym poscie nie odpisuje tylko Tobie,ale wszytskim pytajacym.KTos stwierdzil,ze nie mam dotykac yorka,a najpierw go wolac,wiec odpisalam,ze tak robie. Nie jest nagradzany za zejscie z kanapy,bo nie robi tego sam.Jest jeszcze za maly. Jak napisalam kanapa sama w sobie nie jest problemem,bo mozna go wybudzic,nagrodzic i po klopocie,ale oduczyc wchodzenia.( na chwile obecna wdrapywania)Jednak problem to nagly atak wcale nie w czasie snu,tylko jak cos mu nie pasuje na swojej drodze.Na mnie nie warczy :razz:tylko najczesciej na mojego meza i dzieci.One nic mu nie robia,staraja sie byc delikatne,bo juz wiedza,ze pies moze chwycic. Szczerze to nie wiem,co robic w czasie ataku lub po,tak aby pies wiedzial,ze zle zrobil.Przeciez nie moge go za to nagrodzic.Wielu pisze,ze pies ma prawo zrobic to czy tamto.Jednak nie wypbrazam sobie,aby pies warczal w domu tylko,bo cos mu nie pasuje.Pies psem,ale wychowanie jakies musi byc.W koncu mozna wyszkolic psa,ze nie mrugnie okiem na widok kota:evil_lol:poki jest szczeniakiem mozna cos zrobic
-
Psy maja swoje poslania.Maja wszytsko o czym moga pomarzyc psy w domu.Poslania, wlasne miski,wybieg,kiedy chca.To nie sa dla nas maskotki,tylko przyjaciele.Nie karcimy ich zadnymi klapsami,jak to robia niektorzy.Maja swobode i po prostu towarzysza nam,jak jestemy w duzym pokoju. Co do boksow to nie byly w domu, tylko w specjalnym pomieszczeniu.Owi wlasciciele hoduja kilka ras.Boksy sa na tyle duze,ze pieski moga sobie spokojnie biegac i bawic.Maja swoje miski,poslanie i przebywaja tam az do momentu kupna.Nigdy,jak tam bylam nie bylo brudu.Psy zawsze sa odrobaczane,zaszczepione i sprawdzone przez weterynarza. Co do wolania psa to zapomnialam napisac,ze oprocz lagodnego glaskania jest wolany po imieniu bardzo lagodnym tonem.To nie jest tak,ze nagle ktos podchodzi.Najpierw jest imie.Zmiana intonacji tonu oczywiscie zalezy od sytuacji. Moje dzieci maja 10, 6 i 16 miesiecy.Dotychczas nie bylo problemu ze starszym psem. Dzieci go nie mecza,bo im na to nie pozwalam.Bawia sie,ale kontroluje to,co robia.W czasie zabawy nic im nie zrobi. Tak naprawde nie chodzi juz o sama kanape,bo mozna go oduczyc,ze to MOJE.Jednak co zrobic w sytuacji kiedy jest juz ATAK.Dzis przez caly dzien byl spokoj.Staralismy sie go uczyc,ze nic sie nie dzieje kiedy pochodza dzieci lub ktos zmienia mu pozycje. Szczerze to nawet dzieci musza czasami zrobic cos co im sie nie podoba i pies takze.Takie jest zycie,ze czasami musi zejsc z dywanu,bo akurat cos sie na nim robi. W sumie owy fakt zaczal sie tydzien temu.Poszlismy na szczepienie.Po szczepieniu musialo go bardzo bolec,bo nie dal sie dotykac zadnemu z nas.Na kazdy ruch warczal,jakby byl w amoku.Powoli wszytsko wracalo do normy,ale warczenie i atak pozostal w przypadku wlasnie,jak cos mu sie nie podoba.Jednak jak napisalam tak,jak ludzie maja swoje normy pies tez musi miec.Nie moze warczec,bo musi zejsc z dywanu
-
Psy,jak byly w boksach mialy od 2,5 miesica wzwyz.Byly juz bardzo samodzielne.Boksy sa duze i bardzo czyste.Bylo w boksie jakis moze 7 szczeniakow z roznych miotow. Co do nagradzania to przede wszytskim staram sie go wybudzac najpierw.To samo mowimy dzieciom,aby podchodzily powoli i lekko go glaskaly.Jak sie wybudzi mowimy do niego lagodnym tonem i jest drapany w miejsca ktore uwielbia. Kanapa to jeszcze nie problem,ale jak spi na dywanie i dzieci sie bawia to wowczas to mu nie pasuje.
-
Pies ma rodowod i hodowla sprawdzona,bo mam z niej suke.Wiadomo,ze kazdy pies, kazdy miot jest inny.Nie mozna w jego przypadku mowic o izolacji,czy braku kontaktu z czlowiekiem. Psy maja ogrod,dom caly do dyspozycji,zadnych klatek.Caly czas przeywaja z kims w domu.Pies ardzo chetnie bawi sie ze wszytskimi,ale sa momenty,ze mu odbija i tutaj tkwi problem.Na szcescie to maly pies,ale uraz i bol zostaje.
-
socjalizacja psa to psy Yorki z roznych rodzicow:( najpierw sa przy matkach tak dlugo,az stana sie samodzielne.Pozniej sa w boksie razem i chyba tutaj tkwi blad.!!!Rozne mioty,ta sama rasa powoduje niestety konkurencje i zle nawyki walki o terytorium. Nasza sunia zostala zabrana od bezposrdenio od mamy.Nie zdazyla bawic sie z rowiesnikami za dlugo. Faktem jest,ze pies jako samiec ma inne zachowania niz suka.
-
To nie jest tak,ze nagle ktos siada na kanape czy inne miejsce i mowi "sio pies".Kazdy go najpierw delikatnie dotyka,drapie po uszku,wiec pies jest rozbudzony.Gdy jednak bierze sie go aby sciagnac,czy przestawic w inne miejsce to zaczyna warczec. Nie jest strachliwym psem. Mysle,ze jego zachowanie wiaze sie ztym,ze mial wielu towarzyszy w boxie z roznych miotow. Ja rozumiem wszytskie psie zachowania,obrone,ale nagly atak na dziecko w wieku 4 miesiecy swiadczy o pewnej osobowosci psa.Pozniej zaczyna sie bawic z dziecmi,jak gdyby nic sie nie stalo. Czasami sa psy, co niestety nie nadaja sie na przebywanie z dziecmi.Byc moze on jest z tego typu stad pomysl o sprzedaniu pieska. Na razie go obseruwjemy i staramy zmieniac zachowanie na zasadzie odruchow warunkowych
-
kupilsmy go z tej samej hodowli,co owa suczke,tylko rodzice sa inni.Uznalismy,ze skoro nasza sunia to chodzace cudo to ten tez taki bedzie. teraz np.lezy na kanapie obok corki i jak tylko ona bedzie probowala sie przesunac,aby zmienic jego pozycje on moze ja zaatakowac.To nie jest normalne.Mialam juz pare psow i zdarzaly sie epizody agresji w jakis sytacjach,ale byly one w psej normie.Jednak on jest jeszcze maly,a co bedzie pozniej.Moze dobrze bedzie go sprzedac gdzies,gdzie nie ma dzieci :(
-
nie mieszkam w PL niestety,dlatego ciezko jest cos zaradzic. on nie warczy caly czas na dzieci,tylko w sytuacji jak cos mu nie pasuje.Wiem,ze moze sie bronic kiedy ewentualnie roilyby mu krzywde,ale nie wowczas kiedy ma zejsc z kanapy:) Moze nie jest to dobry pomysl z tym przytrzymaniem,ale na mnie nie warczy i slucha mnie.Przepraszam,ale nie wyobrazam sobie,aby pies rzadzil w domu
-
Ostatnio kupilsmy szczeniaka Yorka.Urodzil sie w lipcu.Piesek jest wesoly,zywy,bawi sie z nasza suczka( tez York).Jednak ....otoz jak sobie spi w jakim wygodnym miejscu,np.kanapie reaguje warczeniem i probuje ugryzc,jak sie chce go sciagnac.Najmniej reaguje na mnie,bo go karmie i sobie nie pozwalam.Podnosze glos i mocno go przytrzymuje za kark mowiac nie wolno.Gorzej jest z dziecmi,bo wyczuwa chyba ich stach. Nasz sunia to okaz cierpliwosci i niestety boje sie co z niego wyrosnie. Ostatnio moj najmlodszy raczkowal i wszedl na dywan,gdzie spal pies.Nie zrobil mu nic,a pies odchruchowo rzucil sie na niego i ugryzl-na szczescie nie mocno. Nie moze tak byc,ze 4 miesieczny szczeniak bedzie mi gryzl bez powodu i mamy mu ustapic miejsca na kanapie. Nie wiem co robic??? Wiem,ze chce pokazac i ustalic reguly swojego terytorium,rzadzenia,ale nie mam porowanie do starszego psa,ktory jest naprawde kochany