Psy maja swoje poslania.Maja wszytsko o czym moga pomarzyc psy w domu.Poslania, wlasne miski,wybieg,kiedy chca.To nie sa dla nas maskotki,tylko przyjaciele.Nie karcimy ich zadnymi klapsami,jak to robia niektorzy.Maja swobode i po prostu towarzysza nam,jak jestemy w duzym pokoju.
Co do boksow to nie byly w domu, tylko w specjalnym pomieszczeniu.Owi wlasciciele hoduja kilka ras.Boksy sa na tyle duze,ze pieski moga sobie spokojnie biegac i bawic.Maja swoje miski,poslanie i przebywaja tam az do momentu kupna.Nigdy,jak tam bylam nie bylo brudu.Psy zawsze sa odrobaczane,zaszczepione i sprawdzone przez weterynarza.
Co do wolania psa to zapomnialam napisac,ze oprocz lagodnego glaskania jest wolany po imieniu bardzo lagodnym tonem.To nie jest tak,ze nagle ktos podchodzi.Najpierw jest imie.Zmiana intonacji tonu oczywiscie zalezy od sytuacji.
Moje dzieci maja 10, 6 i 16 miesiecy.Dotychczas nie bylo problemu ze starszym psem.
Dzieci go nie mecza,bo im na to nie pozwalam.Bawia sie,ale kontroluje to,co robia.W czasie zabawy nic im nie zrobi.
Tak naprawde nie chodzi juz o sama kanape,bo mozna go oduczyc,ze to MOJE.Jednak co zrobic w sytuacji kiedy jest juz ATAK.Dzis przez caly dzien byl spokoj.Staralismy sie go uczyc,ze nic sie nie dzieje kiedy pochodza dzieci lub ktos zmienia mu pozycje.
Szczerze to nawet dzieci musza czasami zrobic cos co im sie nie podoba i pies takze.Takie jest zycie,ze czasami musi zejsc z dywanu,bo akurat cos sie na nim robi.
W sumie owy fakt zaczal sie tydzien temu.Poszlismy na szczepienie.Po szczepieniu musialo go bardzo bolec,bo nie dal sie dotykac zadnemu z nas.Na kazdy ruch warczal,jakby byl w amoku.Powoli wszytsko wracalo do normy,ale warczenie i atak pozostal w przypadku wlasnie,jak cos mu sie nie podoba.Jednak jak napisalam tak,jak ludzie maja swoje normy pies tez musi miec.Nie moze warczec,bo musi zejsc z dywanu