misiakowecka
Members-
Posts
24 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by misiakowecka
-
Nie jest to pierwszy temat: sterylizować nie sterylizować aborcyjnie, usypiać ślepe mioty nie usypiać? Jedno jest pewne, jeżeli szczeniaki przyjdą na świat muszą mieć dobrą opiekę a następnie należy im poszukać odpowiednich domów. Nie może być inaczej:(
-
Mordowanie zwierzat w majestacie prawa - czy to mozliwe?
misiakowecka replied to chwiladlapupila's topic in Prawo
Dyskusja przeniesiona na PW -
Mordowanie zwierzat w majestacie prawa - czy to mozliwe?
misiakowecka replied to chwiladlapupila's topic in Prawo
[quote name='Ada-jeje']Wiem ze nie, ale chodzilo o wyciagniecie konsekwencji w stosunku do UM, Bobyli i obciazenie ich za uratowanie i lecznie tego psa.[/QUOTE]Takie też było zamierzenie NADIRA. Reszta na PW. -
Mordowanie zwierzat w majestacie prawa - czy to mozliwe?
misiakowecka replied to chwiladlapupila's topic in Prawo
Koniec offa -
Mordowanie zwierzat w majestacie prawa - czy to mozliwe?
misiakowecka replied to chwiladlapupila's topic in Prawo
Dyskusja przeniesiona na PW -
[quote name='Szenilka']Ja z Lanolką,kiedy wpadała w kompletną "otchłań" ,zamiast orać za nią chodnik (26 kg jak zacznie uciekać to można się przejechać :roll:) stawałam,choćby na środku chodnika,przytrzymywałam na siłę,starałam się,żeby usiadła i głaskałam po szyi,po mordce. Często długo to trwało,ale po np.15 minutach było ciut lepiej i dalej można było iść normalnie(prawie). Nauczylam ją (takie warunkowanie),że jak zaczyna się bać - to stajemy,i ona siada. Teraz jest tak,że jak zobaczy jakiegoś "ducha" to siada sama i mu się przygląda. Jak dla mnie to o wiele lepiej,niż jechanie za psem na butach i po drodze łapanie czegokolwiek,żeby się zatrzymać :oops:. W jej przypadku żadne tam smakołyki nie dzialały-nie była ich w stanie zauważyć w amoku. Był tez taki moment,że chodziła w kantarku,tzn szelki i druga smycz do kantarka. wydaje mi się,że coś w tym jest,dotykanie mordy działa na wiele psów uspokajająco,może tez spróbuj ? No,chyba,ze kantara też będzie się bać. Często takie psy boja się kompletnie dziwnych rzeczy,np.kontaktu w ścianie albo powiewającej flagi na budynku,z czasem trzeba sie zorientować,co może przerażać i albo omijać albo odwracać uwagę przed, zanim to coś pies zobaczy. Trochę to podobne do swiata,w jakim zyją autystyczne dzieci... Ale napewno da się te strachy złagodzić do takiego poziomu,zeby zycie nie było pasmem strachu... Z Moją psicą chodzimy teraz na dłuuuugie spacery,co prawda najczęściej na łąki i do lasu,ale po mieście też i nie wydaje mi się,żeby była na spacerze nieszczęśliwa. Co prawda jest spięta i b.czujna (w domu to taki spokojny pluszowy miś),ale moze normalnie funkcjonować na ulicy.[/QUOTE] Ja z lanolką?:) a mogę zapytać gdzie ta duża wiocha się mieści? )
-
Ciekawe, że akurat ja zostałam poproszona o udzielenie się akurat na tym wątku;) Przypadek? :)
-
[quote name='stzw']Gdyby coś poszło nie tak, to ktoś kiedyś będzie musiał to z siebie wydusić... W co oczywiście nie wierzę, bo życie nie jest aż tak niesprawiedliwe. :p[/QUOTE] Zatkaj się stzw;) nic nie pójdzie nie tak! Znajdzie się dom... ważne by to jedno ucho ustabilizować. I by fundacja podjęła odpowiednie kroki i nie przekreślała Herci. Ktoś jeszcze podczytuje? Tak z ciekawości pytam;)
-
Mordowanie zwierzat w majestacie prawa - czy to mozliwe?
misiakowecka replied to chwiladlapupila's topic in Prawo
dyskusja przeniesiona na PW -
Mordowanie zwierzat w majestacie prawa - czy to mozliwe?
misiakowecka replied to chwiladlapupila's topic in Prawo
Nie Ada, nie zaśmiecam wątku, pisze na temat. Uważam, że prawa zwierząt powinny być regulowane na poziomie Unii, obserwuje to wszystko od dłuższego czasu i nie wiem czy tylko ja ale może i inni odnosze wrażenie, że w Polsce to jakby walka z wiatrakami. Może ta petycja coś da ale z drugiej strony uważam, że w Polsce zwierzęta i ich sprawy nie są traktowane poważnie. Oczywiście podpisze wszystko co przyczyni się do poprawy sytuacji zwierząt w Polsce. -
Mordowanie zwierzat w majestacie prawa - czy to mozliwe?
misiakowecka replied to chwiladlapupila's topic in Prawo
[SIZE=1][quote name='Ada-jeje']spoko, nie grozi Ci to i nigdy nie grozilo, to tylko Twoja wybujala wyobraznia.[/QUOTE][/SIZE] [SIZE=1]czyżby? kilka ciekawych teorii na swój temat zdążyłam już usłyszeć, ale ten temat poruszymy gdzie indziej.[/SIZE] Czy to coś da? a może petycja do Parlamentu Europejskiego? [URL]http://www.europarl.europa.eu/parliament/public/staticDisplay.do?id=49&pageRank=2&language=PL[/URL] Czy petycja zostanie dopuszczona nie wiadomo ale spróbować zawsze warto, w Polsce nas jak zwykle zlekcewarzą:( są niestety bezkarni i mają gdzieś prawa zwierząt. Ja proponuje zrobić petycje, w której poruszone będzie kilka punktów. Pod tą petyję podpięłabym prawo hodowlane zwierząt rasowych i celowość rozmnażania zwierząt. Podkreśliłabym koszty jakie Państwo/Państwa ponoszą na wkutek ułomności tego prawa. -
Mordowanie zwierzat w majestacie prawa - czy to mozliwe?
misiakowecka replied to chwiladlapupila's topic in Prawo
[quote name='alternatywny'][COLOR=#000000][FONT=MS Shell Dlg 2][COLOR=black]ZDJĘCIA PSÓW U KARINY S.- SIERPIEŃ/WRZESIEŃ 2009 [/COLOR][/FONT] [/COLOR] [U][FONT=MS Shell Dlg 2][COLOR=#0000ff][IMG]http://img441.imageshack.us/img441/5354/0034y.jpg[/IMG][/IMG][IMG]http://img109.imageshack.us/img109/9779/dscf93510.jpg[/IMG][/IMG][IMG]http://img440.imageshack.us/img440/6107/0044b.jpg[/IMG][/IMG][IMG]http://img602.imageshack.us/img602/935/0041a.jpg[/IMG][/IMG][/COLOR][/FONT][/U][/QUOTE] Nie no, mam już dość "miłośników zwierząt", czasami odnosze wrażenie, że to oni czynią im największą krzywdę, zacznijmy od tego, że te kojce są do cholery za małe na takie trzy duże psy!!! -
Mordowanie zwierzat w majestacie prawa - czy to mozliwe?
misiakowecka replied to chwiladlapupila's topic in Prawo
[quote name='Ada-jeje']To go przesledz, choc jeden ktory jest bardzo wazny, moze choc raz Twoj wpis wniesie cos pozytywnego.;)[/QUOTE] Nie mam czasu Ada, musze iść z psami i kuwety posprzątać bo jeszcze ktoś się niespodziewanie pojawi i zarząda być wpuszczony? i co ? i też się własnego wątku doczekam;) Ale tak na poważnie chcę tylko powiedzieć, że dowody powinny być niezbite nie jakieś zdjęcia misek. -
Mordowanie zwierzat w majestacie prawa - czy to mozliwe?
misiakowecka replied to chwiladlapupila's topic in Prawo
Nie śledziłam wątku od początku ale jako osoba postronna mam kilka pytań i bynajmniej jestem czyimś tam adwokatem;) Czy psy zabrane z tamtąd były chore? Skoro nie było wody czy weterynarz stwierdził u jakiegokolwiek osobnika odwodnienie bądź zagłodzenie? Czy jedzenie na misce było przeterminowane? pognite? itd. dlaczego psy go nie jadły? Czy koopy, które były wszędzie były po jednym, dwóch, trzech czy pięćdziesięciu dniach? Czy ta sytuacja powtarzała się często? ile wizyt przeprowadzono w sumie? Ja ostatnio miałam ciekawą sytuację:) wyszłam z domu na dwie godziny, mój nowy niewychowany tymczas narobił w łazience, szalejąc z innymi psami rozwalili wiadro z zamoczonym praniem, rozlali wode z misek i powywracali miski z żarłem. Pogryzione były również jeszcze inne żeczy, istny śmietnik i syf. Jak wróciłam myślałam, że się popłacze, ostatecznie koopy były zmieszane z karmą i z wodą i w tej mazi wytarzane psy, smród nie do zniesienia. Tak było po dwóch godzinach w mieszkaniu!!! Co by było po 8 godzinach i gdyby psy były na ziemi i kopały dołki i zrobiły sobie własne błotko? Najciekawsze, że w tracie sprzątania przyszedł jakiś urzędnik, co by było jakby przyszedł np. po moim powrocie? Wole nie myśleć niestety jak przyszedł odór w mieszkaniu był obrzydliwy co mi też oświadczył. Z syfem jaki zrobiły walczyłam 4 godziny! Nie, nie dla każdego wrota powinny stać otworem;) -
Mordowanie zwierzat w majestacie prawa - czy to mozliwe?
misiakowecka replied to chwiladlapupila's topic in Prawo
[quote name='Ada-jeje']Owszem jestem jak najbardziej za ujawnianiem org, nieprawidlowo dzialajacych ale nie na podstwie pomowien jedna pani drugiej pani, tylko na podstawie faktow i dowodow.[/QUOTE] z naciskiem na fakty i dowody, które po takiej nagonce "medialnej" trzeba będzie ewentualnie w procesie o pomówienia, zniesławienie i oszczerstwa przedstawić;) -
[quote name='gwiazdella']Popadacie w skrajność. Ciekawa jestem czy tak samo reagujecie na widok brudnego, zabiedzonego, głodnego i bezdomnego dziecka. Ciekawe czy cena leków dla takiego zwierzaczka to przypadkiem nie jest obiad dla dziecka? Pewni jesteście że to ja źle do tego podchodzę??!![/QUOTE]co za pytanie! jak widzimy głodne zabrudzone dziecko wzywa się policje, od zajmowania się dziećmi nieodpowiedzialnych ludzi są inne organy a my jesteśmy od zajmowania się zwierzętami. Nie nie popadamy w skrajność. Dzięcko to pomiot ludzki i tak przez więszkość ludzi traktowany a zwierze przez człowieka jest często traktowane jak rzecz, nie zdarzyło mi się dziecka znaleść na śmietniku lub z wbitymi gwoździami w głowe bo dzieci się bawiły w zabiajnie kociąt, koty na śmietniku znalazłam, znajdują moje koleżanki i znajdują inni. Tylko nie dzwonią wtedy do Ciebie więc nie widzisz problemu, dzwonią do nas! My widzimy to czego ty nie chcesz widzieć, nawet nie raczyłaś sprawdzić linków, które ci podałam, ile zwierząt umiera nie w wypadkach tylko z ręki i przez zaniedbanie człowieka. Gdybyś chociaż zerknęła na te liczby! Niestety Twój upór sprawia, że nawet nie chcesz się z prawidzwymy faktami zaznajomić. Nie i koniec! Tylko czy jesteś pewna, że robisz dobrze? że postępujesz właściwie nie znając wszystkich faktów?
-
koty nie myślą, nie rozmyślają, nie wiedzą, że nie mają młodych bo je ktoś wysterylizował. Ale ból niestety odczuwają:( Gwiazdella słyszałaś kiedyś jak wyje z bólu konające zwierze? Ja tak bo lecznica w nocy była zamknięta i nie mogłam uśpić. Wiesz ilu konających, zamarzających, umierająch z głodu, z choroby, w schronisku lub na wolności nie usłyszysz? Spróbuj proszę, one tam są i czekają na domy, które ty im zabierasz rozmnażając swoje koty. [COLOR=red][B]Nie jesteśmy wariatkami tylko my dostrzegliśmy te, o których ty nie chcesz wiedzieć![/B][/COLOR]
-
Ja się zgadzam z Gwiazdellą, zwierzęta znajdują domy, przez jakieś dwa lata są szczęśliwe a potem znajdujemy je jak wyglądają mniej więcej jak poniżej. No ale pół roku w szczęściu lub nawet dwa lata to lepsze niż nic prawda? Ale ja chyba wiem dlaczego jest tyle miejsca zbycia dla kotów! bo organizacje usypiają ślepe mioty i dobrze bo gdzie by Ci biedni co dopuszczają koty umieszczali swoje mioty?:( Nie przejmuj się Gwiazdella:) najważniejsze, że Ty sobie dobrze radzisz z wydawaniem kotów. Nie słuchaj co Ci inni mówią! Nie kalecz kotek sterylizacją, to przecież całe [COLOR=red]cztery dni bólu![/COLOR] dla kotki:( [IMG]http://img826.imageshack.us/img826/7204/sdc13946.jpg[/IMG] [IMG]http://img829.imageshack.us/img829/3377/18744266.jpg[/IMG][IMG]http://photos.nasza-klasa.pl/28345994/142/main/f855c51cd0.jpeg[/IMG] [IMG]http://img838.imageshack.us/img838/6034/21290142.jpg[/IMG][IMG]http://img838.imageshack.us/img838/8766/13540722.jpg[/IMG] [IMG]http://img844.imageshack.us/img844/8565/97902503.jpg[/IMG][IMG]http://img266.imageshack.us/img266/2007/60154612.jpg[/IMG] [IMG]http://img831.imageshack.us/img831/4114/98496965.jpg[/IMG][IMG]http://img227.imageshack.us/img227/6335/cdqo.jpg[/IMG] [IMG]http://img101.imageshack.us/img101/5546/39655255.jpg[/IMG] [URL="http://i"][IMG]http://img534.imageshack.us/img534/3575/8177gel20.jpg[/IMG][/URL] Gwiazdella to kilka z czterech ostatnich miesięcy, pieski też rozmnażasz? mam też kilka zdjęć piesków z "dobrych domów" Jak chcesz mogę wkleić! I Gwiazdella nie płacz nad sobą, że to my nie dobrzy dla Ciebie jesteśmy! płacz nad tymi co cierpią i umierają bo to jest prawdziwa miłość do zwierząt!
-
[quote name='gagata']Wypowiadam sie tutaj jako osoba prywatna czyli gagata a nie jako wolontariusz Fuindacji Emir: Jesteście wszyscy wściekli,ok, ale powiedzcie : O co? O to,że zamknięto schron ,czy o to, że bez porozumienia z Wami? Przeciez schron trzeba było zamknąc tak czy inaczej, bo każdy pies, który tam trafiał, na dzień dobry był częstowany nosówką....To fajniejsza śmierć niż z głodu i chłodu? Sami tu pisaliscie,że wątek jest czytany....Naprawde uważacie, że to dobre miejsce na pisanie o konkretnych planach? A jak mozna porozumieć się z Wami, skoro sami sie nie mozecie porozumieć miedzy sobą? Awanturujecie sie teraz,grozicie , ale po co? Nie lepiej poczekac jeszcze trochę na oficjalny komunikat Fundacji, który przecież w końcu będzie....Albo zacząć sie rozgladać za miejscami dla tych psów? Im wiecej psów zostanie w Polsce, tym mniej Li1 bedzie miała do sprawdzania w Europie....[/QUOTE]Pytanie jak EMIR poradzi sobie z taką ilością psów? czy będzie psy leczyć czy może raczej usypiać "kosztowne" przypadki? Jak się coś robi trzeba mieć na to plan! Ale czym my się przejmujemy, będzie program w TV - kaska spłynie na te zwierzaki i inne te z długami. Emir doobrze kombinuje, ale czy napewno? Wezwać inspektora i zarządać zamknęcia schroniska potrafił by każdy, ale czy napewno jest to działanie nie szkodzące zwierzętom?
-
[quote name='Ada-jeje']Coraz mniej na dogo osob, dzialajacych dla zwierzat i w obronie zwierzat.:-([/QUOTE]hmmm ciekawe dlaczego, pewnie zostały zbanowane za własne poglądy:angryy: lub odstraszone działaniem innych "działaczy"