Szczeniaczek, który jutro już u nas będzie w domu jest zaszczepiony, ma 8 tygodni. Jest przy matce, ojcu i braciszku. Je karmę z Royala. Jest zadbany. 13 lat temu dostałam od kumpeli psa. 2,5 miesięcznego kundla owczarka. Po trzech dniach tragedia. Bo piesek nie był zaszczepiony, a ja dopiero miałam jechać do weta. Pies miał nosówkę, krwotok i wielkie białe robale. Mało tego, miał uczulenie na wit. K. Leczenie trwało bardzo długo. Mój pies przeżył. Pies jest chorowity do dzisiaj. Z jego psychiką też coś nie tak, ale wetka powiedziała, że tak się może dziać po takiej chorobie. Teraz to sędziwy staruszek. Przygłuchawy, ma problemy z chodzeniem, ale pozwalamy mu dożyć sędziwej starości.