Witam wszystkich Dogomaniaków.Jestem tu nowa i niewiele jeszcze potrafię, ale ta sprawa nie daje mi spać.W Kędzierzyńskim schronisku dzieje się źle. Byłam tam dzisiaj . Psy bardzo marzną, mają wprawdzie w budach resztki słomy, ale brudnej i mokrej. Obok pustych misek leżały bryły zamarzniętej wody, w boksach pełno odchodów. Z psami nikt nie wychodzi, bo skutecznie i systematycznie wypłoszono wszystkich wolontariuszy! Kazano im sprzątać psie odchody a pracownik popalał sobie papieroska i śmiał się z nich. Dziś także, jak ostatnio, nie pozwolono nam zrobić żadnych zdjęć, nawet w celach adopcyjnych, a wręcz myślałam że skończy się na rękoczynach, bo pracownik i kierownik byli bardzo agresywni ! Wspomóżcie chociaż radą, co robić? Od czego zacząć? Może ktoś pomoże zorganizować akcję adopcyjną? Tam jest wiele piesków małych i krótkowłosych, które marzną, płaczą i tęsknią. Ja mam już 2, a mieszkam w bloku.Proszę pomóżcie.