Dziękuję za odpowiedzi.
Rzeczywiście szkoda, że ten lekarz nie zrobił "wykładu"tej pani o sterylizacji suczki. Ja nie zdążyłam, ale za to zrobiłam "wykład " lekarzowi co ja myślę o takim podejściu ludzi do bezmyślnego rozmnażania i uświadomiłam, że za pół roku znów ta pani przyjdzie z następnymi szczeniakami, bo tak łatwo poszło.
Ech, ja jestem początkującą hodowczynią kotów NFO i wiem ile sił i emocji kosztuje odchowanie maluszków, człowiek wydałby każdego kociaka ze szponów śmierci, a tu takie coś.
Smutno mi dziś z tego powodu....