witam tydzien temu na ul.octowej znalazlam gdzie sie oszczeniła bezdomna suczka,do szczeniaków nie ma dojścia ,gdzyz sa daleko pod gruzami w norze i nie mozna ich z tamtad wyciagnac;/,slychac tylko czasem ich pisk,ich matka jednak tam wchodzi i je karmi,no ale wiadomo ze niedlugo zaczna wychodzic i beda glodne no i idzie zima:(dltaego bedzie trzeba je jakos polapac i zabrac,poza tym koczuja tam jeszcze 2 dorosle psy ,ktore nie maja zadnego schronienia.codziennie ida do cetrum w poszukiwaniu jedzonka,jak mam czasem chwile wieczoru wolnego to jade im zawiesc cos do jedzenia,ale jest tam ciemno i sama sie boje,gdyz to jest przy samych torach w krzakach,dlatego bardzo prosze o pomoc-jesli ktos by mogl to od czasu do czasu tam pojechac(pokaze gdzie te miejsce sie znajduje) i tez cos zawiesc im jesc ,moze wspolnymi siłami z czasem zabierze sie te małe,tylko problem jest ze suczka jest dzika ,a przydaloby sie ja tez wysterlizowac,gdyz za jakis czas znowu bedzie ten sam problem:(.straz ,schronisko i toz o wszystkim sa poinformawani ,ale jak narazie nic sie nie dzieje.prosze pomózcie!!!!