to bardzo miło, pisaliśmy samą prawdę :) Frodo właśnie jest w moim rodzinnym domku i pokazuje rogi niestety ;) Ayla musi uciekać i cała się trzęsie, ale daje radę. Frodo uwielbia ogród, ale tylko jak my jesteśmy z nim, nie chce latać sam. Dziś na spacerze podciął mnie smyczą i niestety okropnie upadłam na plecy i głowę, do tego zjadł rękawiczkę kuchenną i pół ciasta. No ale cóż, cierpliwość pierwsza klasa ;) wiemy, że trzeba go jeszcze dużo nauczyć. Jest typowym dominatorem i w nowym domu próbuje swoich sztuczek. Ale jemu tutaj dobrze i to się liczy. Zażył przechadzki po jeziorze, ganiał za kaczkami i dostał jeść od dzieciaczka na spacerze. Wybiegał się, wyhasał i jutro wracamy do Poznania. Jeszcze nie zawsze rozumie czego nie wolno i bardzo się denerwuje jak coś jest mu nie na rękę, wtedy mocno gryzie, pokazuje zęby i warczy. Na szczęście szybko się uczy. Jeśli kompletnie nie będziemy dawać rady (w co wątpię), wyślemy Go na szkolenie. Minęły dopiero 2 tygodnie, a i tak widać ogromne postępy w wychowaniu. Kiedyś jak właził na łóżko i próbowałyśmy go ściągnąć, też mocno gryzł, teraz wystarczy powiedzieć - "nie" i sam schodzi. Tak więc, oby tak dalej !
Bardzo Go kochamy dlatego wiemy, że damy radę. On też nas kocha, dziś jak się wywróciłam, widać było że chciał przeprosić, czuł że zrobił coś źle. Jest na prawdę wdzięcznym psiakiem. Dobrze, że nas wspieracie !