Dzięki za zainteresowanie tematem! Schronisko Gliwickie zostało powiadomione telefonicznie chyba 15 minut po znalezieniu psiaka :)
Powoli zaczynam powątpiewać w chęci odnalezienia zguby przez właściciela... dwa dni i ciągle nic, a codziennie szukam ogłoszeń o zaginięciu psa, na wielu, wielu stronach. Nie wykluczone też że ktoś go porzucił.
Zobaczymy co pokarzą najbliższe dni :)