marzusia
Members-
Posts
11 -
Joined
-
Last visited
Converted
-
Location
Drewnica
-
Occupation
emerytka
marzusia's Achievements
Newbie (1/14)
10
Reputation
-
[quote name='cyranka']Pieniądze mają to do siebie, że są opodatkowane - propozycja wplaty "do rączki" to świetne zaproszenie dla Inspektora Kotroli US - unikam takich sytuacji [IMG]http://www.dogomania.pl/threads/193326-Figa-w-DT-szukamy-osoby-na-wizyte-w-Katowicach!/images/smilies/icon_smile.gif[/IMG] glównie dla dobra - obdarowanego - tak dziala nasz system [IMG]http://www.dogomania.pl/threads/193326-Figa-w-DT-szukamy-osoby-na-wizyte-w-Katowicach!/images/smilies/icon_smile.gif[/IMG] Czy nie ma pani lepszych zajęć niż szukanie kasy na podatki wśród osób pomagających zwierzętom ?! Co za typy pracują w US - fuj, obrzydzenie bierze ! Jedni pomagają , drudzy psują wszystko co zostało dobrze zrobione, i to w imię durnych paragrafów !!!!!!!!!! Żenada !!![/QUOTE] ??? ja nie szukam, znam takich co szukają, i dlatego UNIKAM - jak napisalam. czy ja piszę w innym języku??????? może jestem z innej epoki, siwe wlosy itd, ale to już kolejna osoba, która mnie atakuje. życzę powodzenia, faktycznie mam inne - przyjemniejsze rzeczy do robienia, mestudio - szacun - osiągnęla pani swój cel - ZNIKAM EOT
-
[quote name='mestudio']Informuję wszystkich oficjalnie po ustaleniach z Agnieszką - ostatniaszansa, że w związku z tym, iż nie ufamy żadnej z Pań MiK, zuza i marzusia, więc pies pozostaje pod opieką Fundacji w moim domu. Nie rozumiem jakim cudem Panie nagle znalazły dom dla Figi, jest to dla nas bardzo podejrzane. Bardzo proszę aby ww Panie nie udzielały się więcej w tym wątku. O Fidze wiemy już to, co powinniśmy wiedzieć od samego początku, więcej zamętu nie potrzebujemy. Będziemy starali się jak najlepiej ułożyć Figę i rzetelnie informować o jej zachowaniu. Kiedy będzie gotowa do adopcji, zaczniemy ją ogłaszać. Jest to przemyślana i ostateczna decyzja moja, TŻ oraz Fundcji. Pani Agnieszka odezwie się w tej sprawie wieczorem gdyż jest w trasie. A teraz zmykamy do ogrodu bo szkoda dnia.[/QUOTE] Pani Ewo, czy ta decyzja zamyka sprawę oskarżeń? dom dla Figi się znalazl, bo tak pani chciala - proszę przeczytać... takie byly pani żadania. MiK chciala zabrać psa, który o 20-tej dziś mial być oddany, i jeszcze caly dorobek pisany wątku - oddany slużbom mundurowym, oskarżenie o podrzucenie psa, a teraz taka zmiana? Przyznam, że już nic nie rozumiem.... Dzięki cyranka na zwrócenie uwagi na to, że ten biedny pies za to wszystko zaplaci, nie wiem czy mestudio to sluszna świadoma decyzja, bo wcześniejsze krzyki o natychmiastowe zabranie, pisanie, że DT jest nieodpowiedni, że zniszczenia itd, pewnie lepiej, że zostanie pod okiem pani Ewy i TŻ, może jest to pierwszy najbardziej wlaśwy dom dla Figi? może teraz już będzie lepiej?
-
[quote name='mestudio']Aga, wszystko fajnie, tylko że [B][U]ta pani oskarża mnie o jakieś wymyślone bzdury[/U][/B], a na to sobie nie pozwolę. Niech sobie wpłaca nawet na fundację z Księżyca, byle dalej od mojej osoby. W całej sprawie nie wkurza mnie ani trochę Figa czy jej wady - bo nie ona temu jest winna, tylko to, że nas oszukano i to jak prostacko, a nasze podejrzenia od początku wyśmiewano. Kim jest Aga ta pani m? Może to nowy nick jednej z pań - zuza lub MiK?[/QUOTE] Pani Ewo - za nic, (poza podjęciem dużego ryzyka) pani nie oskarżam, skąd taki pomysl???? oskarżanie ZUZy i Mik o podrzucenie, też jest nie na miejscu, czy gdyby tak bylo - pies mialby książeczkę? dane wlaściciela? telefon w ogloszeniu pod którym można uzyskać odpowiedzi? raczej nie, czy wlaścicielka nie potwierdzila, że pies byl źle traktowany? bity, woda ograniczona?, czy nie potwierdzila, że mial być oddany do schroniska??? poza tym ja też sobie nie pozwolę, bo cóż - zostalam w tym wątku obrażona, a nie wiedzą panie z kim rozmawiają... Pieniądze mają to do siebie, że są opodatkowane - propozycja wplaty "do rączki" to świetne zaproszenie dla Inspektora Kotroli US - unikam takich sytuacji :) glównie dla dobra - obdarowanego - tak dziala nasz system :) Poniżej jest jeszcze napisane, że mam się nie odzywać, znikać czy jakoś tak - ale sama pani Agnieszka napisala, że KAŻDY ma prawo wypowiadać się w tym wątku, więc - mogą panie nie czytać.
-
[quote name='ostatniaszansa']Mestudio, nie wiem kim jest ta Pani. Prawdopodobnie kolezanka Pani Zuzy lub MiK. Czy Pani Barbara z Katowic sie odezwala? /Agnieszka[/QUOTE] Pani Agnieszko - ZONK :) nie jestem koleżanką ani zuzu ani MiK
-
[quote name='ostatniaszansa']taaaaak, czyli zobowiazanie do pokrycia kosztow, to bylo takie sobie pisanie.... pokrycie kosztow pobytu Figi, ale nie dla Mestudio, tylko... dla kogo, skoro to ona sie nia zajmuje? "Zbyt wiele niewiadomych" - jakies konkrety? Jak na razie to Mestudio zajmuje sie psem, do ktorego chetnych na wyrywki nie bylo, wiec uwaga co najmniej niestosowna. Pasuje Pani w takim razie konto naszej Fundacji i dokument potwierdzajacy wplate darowizny, czy rowniez tutaj beda przeszkody? /Agnieszka[/QUOTE] Pani Agnieszko, polecam herbatkę, lub tabletkę na obniżenie ciśnienia, i polecam czytanie ze zrozumieniem, o brak którego pani mnie oskarżyla. NIE napisalam, że pokryję koszty za Figę. "cyt: Proszę o podanie kosztów za Figę, skoro są panie takimi milośniczkami zwierząt, to może [COLOR=red][U][B]choć część będę mogla przekazać na schronisko w ramach rekompensaty[/B][/U][/COLOR] za tą obrzydliwie szczekliwą suczkę" Pani Mestudio - wzięla obcego psa do domu z innymi psami, i z kotem, czy kotami, nie chcę stać przed dylematem, czy to nie celowe wyludzenie, bo mi to delikatnie do niczego niepotrzebne... wyśmiana moja odpowiedzialność i moja wyobraźnia, że mam wystarczającą ilość zwierząt... byla na miejscu? mialam "dodatkowego" domownika, który po śmierci czlowieka nie mial gdzie się podziać, szkody byly ogromne, ale NIGDY nie przyszlo mi do glowy oskrażanie "pośrednika" o nabicie w butelkę, czy chcieć kasę za straty :( MOJE ryzyko. I tak samo uważam, że bylo to ryzyko Mestudio. Dane Fundacji poproszę.
-
[quote name='ostatniaszansa']Pieniadze najwlasciwiej byloby chyba przekazac Mestudio, ktora sie Figa opiekuje, nie uwaza Pani? To ona ma ja u siebie, to jej dom jest niszczony i to ona w tej chwili pelni role hoteliku. /Agnieszka[/QUOTE] nie uważam, aby bylo najwalaściwsze przekazanie pieniędzy Mestudio - zbyt wiele niewiadomych, czy Mestudio to instytucja? ale - dzięki za sugestię, wiadomo, że gdzie nie wiadomo, o co chodzi to chodzi o pieniądze. Jeśli Mestudio jest instytucją to poproszę fakturę, umowę darowizny, lub inny dokument potwierdzający rozliczenie.
-
[quote name='ostatniaszansa']A to juz Pani musi sprawdzic, skoro ma Pani watpliwosci odnosnie ceny jaka podalam... A oskarzenie dlatego, ze obie Panie wcisnely psa, OSZUKUJAC i bede o tym pisac w watku do tego wlasciwym,. Jak Pani nie pasuje - nie musi Pani czytac. /Agnieszka[/QUOTE] pewnie, że nie muszę - to zalety ucywilizowania :) napisalam, że nie wiem, a nie, że mam wątpliwości. szkoda, że tylko atakować Pani potrafi, choć mam nadzieję, że to tylko zlość a raczej bezsilność w tej sytuacji... przecież dobro zwierząt jest ponad wszystko - prawda? Mogę sama wybrać schronisko na które przekaże pieniążki? czy tak będą Panie usatysfakcjonowane pokryciem szkód? co do prawdy/oszukiwania/wciskania/nabijania w butelkę/ - niestety nie mogę przyjechać i zabrać Figi, aby osobiście oddać ją do schroniska bo chyba tak można???? nie trzeba nikomu psa wciskać...
-
[quote name='ostatniaszansa']Prosze bardzo - hotelik dla psa z problemami to ok. 40 zl dziennie, do takiego Figa powinna trafic, gdyby powod jej oddania byl podany PRAWDZIWIE. Wystarczajaco konkretnie? /Agnieszka[/QUOTE] tak, konkretnie, a czy zgodnie z panującą ceną na rynku, za te warunki, które Figa ma - nie wiem. i czemu znów oskarżenie????
-
[quote name='ostatniaszansa']"Mam wyobraznie i wystarczajaca ilosc zwierzat" - no wlasnie, a to ze sie komus psa wcisnelo, klamiac na temat warunkow w jakich przebywa, to juz niewazne? Wazne, ze problem z glowy... hipokryzja az kipi. Prosze w takim razie uprzedzic szanowne kolezanki, ze Figa jutro o 20 bedzie dostarczona do wlascicielki - ksiazeczka jest na jej nazwisko, pies jest jej, umowy zadnej zrzeczenia sie psa nie spisala, beda mogly Pani polecic jej behawioryste, swoje cenne rady i uwagi, ktorych zabraklo wczesniej :) Pytania... my tu pytania zadajemy od dluzszego czasu i jakos pani Zuza i MiK zamilkly... zamiast tego Pani sie rozpisuje, odwagi zabraklo? /Agnieszka[/QUOTE] znów mnóstwo slów... i co z nich ma wynikać? nie rozpisuję się - czekam na odpowiedź na postawione w pierwszym poscie - pytanie. pytanie = dopowiedź proste???? ja nikomu psa nie wciskalam! Szanowna Pani Agnieszko - czy ja Panią obrażam?????? czy ja Pani grożę ???? może tym, że chcę przekazać kasę w ramach rekompensaty za straty???? za behawiorystę - dziękuję, ja nie mam problemu, ani z pomaganiem zwierzętom, ani z opieką nad swoimi. wlaścicielka Figi też zdecydowanie nie jest tym zainteresowana. i jeszcze jedno - ja nie mam czasu na śledzenie tego wątku, odpisywanie, itd czekam na konkretną odpowiedź.
-
[quote name='ostatniaszansa']A ja prosze Marzusie o podanie adresu pod ktory mamy jej dostarczyc Fige - skoro Pani jest taka oburzona, to czemu jej Pani do siebie nie wezmie?. Bo wciskac komus psa to najprosciej, prawda? O Fidze mam maile moja droga Pani, opisujace znecanie sie, bicie, jej sikanie pod siebie na widok wlasciciela, glodzenie itp - TO BZDURY! Jak Pani Zuza i MiK tak maja pomagac zwierzetom, to gratulujemy i czekamy jutro na zabranie Figi... Pomaganie zwierzetom polegajace na wcisnieciu komus psa, zatajajac jego prawdziwy charakter, jakos w mailu miejsca zabraklo po wypracowaniach o tym, jak jej strasznie w domu... a tak a propos pytania o charakter Figi - juz pisalam, ale widocznie ciezko sie czyta i mysli rownoczesnie - Panie maca w zeznaniach, raz czytam, ze trzeba bylo zapytac, a drugi raz, ze pies sie tak nie zachowywal, wiec nie bylo o czym mowic...zalosne /Agnieszka[/QUOTE] świetne forum :) vel Pani... dziękuję, za propozycję dostarczenia Figi, ale mam wyobraźnię i mam wystarczającą ilość zwierząt :) prosilam o podanie kosztów- a [U][B][COLOR=red]NIE oskarżanie mnie o problemy z czytaniem ze zrozumieniem[/COLOR][/B][/U] :) to PANI ma ten problem - bo nadal brak odpowiedzi na postawione pytanie, ale rozumiem, że pytania zabolaly, są niewygodne... latwiej obrażać - grunt to próba komunikacji i chęci zakończenia konfliktu. Wiele slów - z których nic nie wynika :( i ma Pani rację (co to za forum, gdzie się panuje???) - to żalosne.
-
[quote name='mestudio']Nie wiem czy zauważyłyście, ale Figa zwyczajnie się rozkręca, na werandzie nie ma co niszczyć, ale zaczyna niszczyć w domu przy nas w nocy co jest załamujące. [B]Pani Zuzo i MiK, jak można komuś zrobić taką krzywdę?[/B] W dodatku komuś kto ciężko pracuje i dodatkowo zajmuje się pieskami. Czy Panie wiedzą, że zaczynam dzień o 5, a kończę po północy, a do pracy dojeżdżam busem 60 km, a po pracy często przez ciemne łąki wracam 5 km pieszo???? Nie wiecie i nie chcecie wiedzieć bo siedzicie w ciepłych domkach i śmiejecie się z nas.[/QUOTE Szanowne Panie, mestudio i ostatniaszansa przebrnęlam przez wątek, i DZIĘKUJĘ!!! naprawdę dziękuję za co???? za danie - MiK lekcji życia. (Gośka, mówilam Ci, że nie warto! ) grunt to się nie wtrącać i nie interweniować... mam nadzieję, że zostala dożywotnio wyleczona, a jeśli będzie chciala pomóc zwierzakom, zrobi to w bardziej przemyślany sposób. Moga panie zaprzestać oskarżeń???? w tym stylu jak wyżej??? kto komu zrobil krzywdę??? czy KTOŚ zadzwonil pod podany nr i zapytal o charakter Figi? KTO???? mestudio - obciążanie MiK i Zuzy, że pani ciężko pracuje jest poniżej pasa ... tak ciężka praca, a czas na pisanie bez sensu? wodę ważyć, woda będzie???? po co???? aby komuś dokopać? bo poszlo nie po myśli??? wystarczyl jeden telefon .... JEDEN.... nie z pytaniem o adres :( MiK - i tak przeciągnela sprawę... Figa już dawno miala wylądować w schronie, a po zjedzeniu zajefajnej komórki - być może w lesie... powinna na to pozwolić, i może ze schronu by ktoś sukę wyciągnąl albo bylby to jej ostatni przystanek przed Tęczowym Mostem... sam pomysl ograniczania psu wody, bo za dużo sika jest dla mnie absurdem, bicie za zniszczenia tym bardziej... cóż, ja mam co robić, nie nudzę i pewnie już na dogomanię nie wejdę. Pisanie NIC nie wnosi do sytuacji, która powinna być tu najważniejsza... a psa nikt nie wcisnąl, i nie nabil pań w butelkę co usilnie panie próbują wmówić. Każdy mógl zadzwonić... Proszę o podanie kosztów za Figę, skoro są panie takimi milośniczkami zwierząt, to może choć część będę mogla przekazać na schronisko w ramach rekompensaty za tą obrzydliwie szczekliwą suczkę. Przepraszam Zuzę, że chciala dobrze, mam nadzieję, że serce dla zwierzaków nadal otwarte. Pozdrawiam,