Witam:) Jogi ma sie bardzo dobrze poki co :)
musze przyznac,ze niezly z niego 'mistrz manipulacji' :) pierwsza noc troszke poskomlal i wymusil abym wziela go z tej klatki ;p ...troszke uleglam,ale mialam nieprzespana noc,bo balam sie ,ze mi z łózka spadnie ;p
Natomiast,gdy musialam 'wyskoczyc' na chwile do biura to terroryzowal Kasie ;))) a ze jest ulegla to go nosila i nosila,az Zeusek sie obrazil i od malego glowe odwracal ;) ale juz jest ok, nawet pil z jego wielkiej miski wode ;D hihi ,postaram sie wstawic fotki - niezbyt superaśne,bo robione na szybkiego - a pozowac to hrabia nie chce za bardzo...