Ja też popytam tu i ówdzie w naszym rejonie, może coś się uda znaleźć. Dobrze, że Kongo jest już bezpieczny. Wykonałyście świetną robotę. Jeśli znaleźliby się chętni na opiekunów z okolic Żor, Rybnika, Jastrzębia czy Wodzisławia Ślaskiego, służę psince, jeśli będzie taka potrzeba, darmowym i komfortowym transportem. Atrakcje dla "podróżnego" zapewnione - cieplutki kocyk na siedzeniu, dokarmianie suszonym kabanosem, towarzystwo pięknej partnerki (naszej kochanej jamniczki Zuzi, kiedyś także wydobytej przeze mnie ze schronu) i etatowa opiekunka i "drapaczka" za uchem w osobie mojej żony. Serdecznie pozdrawiam.