jjuzwa
Members-
Posts
67 -
Joined
-
Last visited
jjuzwa's Achievements
Newbie (1/14)
10
Reputation
-
Dogoterapia w rehabilitacji ruchowej
jjuzwa replied to Nynek.'s topic in Dogoterapia i psy asystujące
Człowiek całe życie się uczy :lol: Podobają mi się te terapie. Jak Pani sama widzi rehabilitację, czy terapię specjalistyczną zawsze można wspomóc jakąś [U][B]metodą[/B][/U]. Fizjoterapeutę może [B][U]wspomóc [/U][/B]np. dogoterapeuta, lecz nie działa to w przeciwnym kierunku. Życzę powodzenia. -
Dogoterapia w rehabilitacji ruchowej
jjuzwa replied to Nynek.'s topic in Dogoterapia i psy asystujące
Ja nie czuję się urażona. Mam szczęście znać fizjoterapeutów, a nie "nadętych fizjoterapeutów". Mam pytanie, a co jeśli pacjent nie nawiąże więzi psychicznej lub emocjonalnej z psem. Nie każdy lubi psy. Czym zastąpić wtedy dogoterapię ? Może mam mylne wrażenie, że chce Pani wyważyć już dawno otwarte drzwi. Są fizjoterapeuci, którzy widząc motywację u pacjenta wykorzystują dogoterapię jako metodę wspomagającą. A jeśli nie to artreterapię, bajkoterapię /rewelacyjna metoda wspomagająca rehabilitację. Motywacja do podejmowania wysiłku jest często większa niż na zajęciach z dogo/. -
Dogoterapia w rehabilitacji ruchowej
jjuzwa replied to Nynek.'s topic in Dogoterapia i psy asystujące
[quote name='Nynek.'] Chcę się przyłożyć do tej pracy z trzech bardzo ważnych powodów 1. Samorealizacja i udowodnienie sobie, że można! 2. Udowodnienie wszystkim nadętym fizjoterapeutą ze są inne możliwości pracy z ludźmi niż tylko podłączanie do wszelakiej aparatury i cudotwórczy masaż gratis (niestety wielu ma takie podejście)QUOTE Jeżeli uważasz, że metoda dogoterapii zastąpi ciężką pracę fizjoterapeutów w rehabilitacji ludzi, to mogę sugerować tylko zmianę tematu pracy. Myślę, że promotor miał rację. -
Ale obowiązuje od 01.09.2012 rok., Jednak bardzo dużo się zmieniło:evil_lol:. Informacja, że nie ma wykazu MEN jest dla potencalnych kursantów, którzy czytają ogłoszenia. Nie rozumiem co mam przykrywać?
-
Zmieniło się rozporządzenie w sprawie kształcenia zawodowego! Warto się zapoznać. Zawodu kynoterapeuty/dogoterapeuty nie ma w wykazie MEN.
-
Nowy zawód Kynoterapeuta - bez psa. Najpierw myślałam,że to żart. Ale to rzeczywistość. Zastanawiam się ilu już [B]kynoterapeutów bez psa[/B] przy rekomendacji PTK wyszkoliło RCE w Bydgoszczy. Z drugiej strony kiedy ludzie nauczą się dobrze czytać co im się oferuje. Skierowanie na praktyki RCE jest majstersztykiem czarowania. Dziewczyna dostaje skierowanie na odbycie 20 godzin zajęć /praktyki [B]pedagogicznej[/B] - hospitacje/ i 10 godzin zajęć w oparciu o samodzielnie opracowane konspekty. Jestem pewna, że RCE wyprze się, że wysłał ją na praktykę z kynoterapii bez psa. A samodzielne prowadzenie zajeć to już kosmos. Powiem szczerze dla wszystkich chcących pracować ze swoimi psami. Jeżeli macie uprawnienia do pracy z dziećmi /oligo, terapie itp./ i min. tytuł mgr z przygotowaniem pedagogicznym do niczego nie jest Wam potrzebny taki kurs. Zacznijcie od szkolenia psa, zdobywania doświadczeń. Certyfikujcie swojego psa. To jest wystarczająco długa droga żeby się przekonać, że nie każdy pies może pracować. [U][B]Proszę RCE o samodzielne umożliwienie takim kynoterapeutom odbycie praktyk, szczególnie cześci praktycznej - 10 godzin. [/B][/U]
-
rmx - czy zostałam wyproszona z jakiegoś elitarnego towarzystwa? Ja nie słyszałam audycji w radiu, ale widziałam reporatż w wiadomościach z zajęć z 2 psami prowadzonych przez pana ubranego w fartuch PTK. I nie ma czym się pochwalić. Mam pytanie czy będzie jeden dzień, czy dwa dni święta ludzi prowadzących terapię z psami?
-
Przykro czytać! Główny standard wprowadzony przez PTK to brak kompetencji zawodowych u ludzi, nie kwestionuję wyszkolenia psa. W cyrku też pracują wyszkolone psy. Nazwanie prezentem wpisanie dogoterapii jest dość dużą rewoltą myślową. Moim zdaniem jest to o wiele prostsze. Ktoś kto to pisał wiziął słownik i wpisał dwa słowa oznaczające tę samą czynność. I rozpętał następną wojenkę. Nie wiem, czy współczuć, czy się cieszyć, że odkrywcy " polskiej dogoterapii" nie byli na tyle twórczy, i nie udało im się stworzyć słowa nie kojarzącego się z dogoterapią.
-
Strona jest super. Nie jestem uzdolnionym internautą i nie potrafię na niej umieszczać. Ale często korzystam. Mogę prosić o instrukcje? :) Pomysł do wykorzystania z dzisiejszych zajęć. "Samodzielnie wykonane puzzle" Pomoce: nożyczki, klej, stary kalendarz "o psiej tematyce". W czasie oglądania kalendarza dzieci opisują różnice i podobieństwa w wyglądzie psa. Wybierają jedno zdjęcie z którego wykonują puzzle.
-
warte przeczytania, refleksyjnie i mądrze, zajrzyjcie do archiwum -październik wklejam link [URL]http://zwierzetawterapii.blogspot.com/2010_06_01_archive.html[/URL]
-
[quote name='Kropka']Mam pytanie o ośrodki/fundacje egzaminujące psy pod kątem pracy w dogo. Gdzie warto się udać aby pies otrzymał wartościowy certyfikat?[/QUOTE] Każda organizacja certyfikuje psa według wewnętrznych standardów. Dobrze jeżeli w oparciu o wiedzę i międzynarodowe standardy. O jakości certyfikaty decydujesz sama, bo Ty odpowiadasz karnie za swojego psa. Z mojego doświadczenia najlepiej zacząć szkolenie od psiego przedszkola, uczestniczyć w wielu szkoleniach, gdyż tylko w ten sposób jesteś w stanie poznać swojego psa, nauczyć się z nim mądrze żyć. Jeżeli jesteś na początku drogi masz wiele ścieżek.
-
Propozycja dla PTK. Dla czego nie jest podany do publicznej wiadomości harmonogram prac? Proszę sporządzić sprawozdanie w jaki sposób przebiegały konsultacje w środowisku kyno/dogoterapeutycznym. Wskóraliście tyle, że zawód jest wpisany -niekonwencjonalny :), jak sami dobrze wiecie, te Wasze kanony, standardy zostały odrzucone przez inne resorty -oświaty, zdrowia. Ale sukces odtrąbiliście. Nadal upieracie się nad Waszą ścieżką edukacji, która tylko kasę nabija i nie daje żadnych uprawnień. A kursanci po kursie tzw. Bydgoskim mają zostać już nie wolontariuszami kynoterapii, a adeptami /czy zakres obowiązków się zmienił, bo na konferencji słyszałam, że mają psy wyprowadzać?/.
-
[quote name='smerfetka123']no właśnie teraz jest taka samowolka,bo wiele dyrektorów traktuje takie zajęcia jak zabawę z psem i pójście na turnus nie jest problemem, a i w przedszkolach często nie myślą by pytać o jakiekolwiek kwalifikacje, sama byłam gościnnie w szkole na zajęciach i prowadziłam zajęcia w przedszkolu i nikt mnie o nic nie pytał, a jak dałam ksero zaświadczeń, egzaminów psa itp to się zdziwili,że takie coś jest i jest potrzebne[/QUOTE] Jak sama napisałaś byłaś gościnnie w szkole, Ty miałaś pokazać jakieś umiejętności psa, na takie pokazy zaprasza się też psy policyjne, ratownicze, dzieci chodzą do gospodarstw rolniczych itp. Jeżeli chcemy dać się zwariować to można wprowadzić zasadę wszystkie dyplomy na stół, tylko po co? Inaczej sprawa wygląda jeżeli chcesz prowadzić terapię z dziećmi, być zatrudniona na etacie. Do tej pory zasadą było, że żeby pracować na podstawowym poziomie z dziećmi trzeba mieć ukończone studia, jeżeli chcesz pracować z dziećmi np. nauczanie indywidualne potrzebna jest oligofrenopedagogika. I zadziwia mnie tupet ludzi, którym się wydaje, że wystarczy mieć psa żeby po rocznym kursie prowadzić terapię z dziećmi. Pies to nie cudotwórca.
-
[quote name='HerP']I jeszcze jedno, bo przerwa mi się kończy. Ci którzy naprawdę pracują z dzieciakami dając im radość lub przywracając zdrowie zastanawiają się widząc Was ciągle na blogu, kiedy pracujecie z dziećmi ? Bo nam brakuje czasu na ciągłe siedzenie na forach czy blogach.[/QUOTE] Jakie melodramatyczne oświadczenie. Może uda się zniechęcić pozostałych, w imię jedynych racji pod szyldem POLSKIE. Jakoś to będzie, dyrektorzy poszukają kruczków w imię najwyższej racji kynoterapeuty. Zapomnijmy o warunkach pracy, kodeksie pracy /wiecie co to jest?/, minimalnych kwalifikacjach - jakoś to będzie. Dla dobra zrywu niemal narodowego pod szyldem Jedynie słusznej Kynoterapii, zamilknijmy wszyscy, żeby mogli w spokoju nadal wprowadzać dla naszego dobra w życie- kosmiczne pomysły.
-
[quote name='Banderia']Witam, mam bardzo konkretne pytanie do Kynoterapeutów, proszę o konkretną odpowiedź. Jestem właścicielką dwóch suk. Raz na jakiś czas prowadzę zajęcia z edukacji kynologicznej. Jest to moje hobby. Nie robię tego często. Teraz sytuacja wygląda tak, że jedna z moich suk ma cieczkę, druga właśnie przeszła poważną operację. Jednym słowem nie mam psa do pracy, mając w domu na utrzymaniu 2 psy. I tu moje pytanie. Jeśli zdecyduję się na kurs kynoterapeutyczny, skończę go, zdobędę zawód Kynoterapeuta, zostanę zatrudniona w placówce edukacyjnej na etacie Kynoterapeuty, to co będzie w sytuacji takiej jak dziś, to znaczy gdy mając 2 psy, żadnego nie mogę zabrać do pracy? Czy wtedy będę chodzić do pracy bez psa? Co będę robić na zajęciach przez powiedzmy miesiąc bez psa do pracy? Czy Kynoterapeuta, bez Kyno- pracuje jako sam Terapeuta? Bardzo proszę o odpowiedź na moje pytanie.[/QUOTE] Chyba nie doczeka się Pani odpowiedzi ze strony PTK. Aby pracować bez psa trzeba być zatrudnionym jako nauczyciel. Propozycja, że kynoterapeuta będzie na tyle przygotowany, że sam poprowadzi zajęcia, jest możliwa gdy będzie zatrudniony jako nauczyciel.