Pewnie dlatego,że nie trzymają tak zwanego "stanu".A takie trzymanie stanu polega to na tym: mam schronisko na 100 miejsc i umowy z 30 gminami.Z umów muszę się wywiązać.Nie pozwolę też na zagęszczenie schroniska,bo i po co.Kiedy przyjeżdża 101 zastanawiam się którego z tej setki skasować.Zawsze się znajdzie jakiś nieadopcyjny staruszek albo pies,któremu w papierach napiszę-nadmierna agresja.Tak wygląda rzeczywistość w wielu polskich schroniskach.Schronisko komercyjne nie wyda kasy na leczenie nieadopcyjnego[ich zdaniem]psa,woli go uśpić w majestacie prawa.Z racji wykonywanego zawodu mam ciut wiedzy na ten temat.