Gaia spędziła nockę na kanapie sama. Dopiero rano nieśmiało się pokazała:) Głównie spędza dzień leżąc na kanapie, już się nie trzęsie, na razie chyba odsypia wczorajsze emocje:). Przełamaliśmy pierwsze lody, umieszczam dzisiejsze fotki
[URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images46.fotosik.pl/331/e1227058f182d69b.jpg[/IMG][/URL]
[URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images41.fotosik.pl/345/62045f3ed7e457f0.jpg[/IMG][/URL]
Poczytaliśmy trochę postów z tego tematu, aż ciężko uwierzyć, że Gaia była uciekinierką:). Okazało się, że była całkiem blisko nas tutaj w Warszawie.
A teraz idziemy na zamknięty teren, może trochę pobiega:)