Witam,
Moja jamniczka o imieniu Dasza lubi wychodzić nocą na spacer :cool3: tzn. wypuszczam ją na podwórko, a ja siedzę na schodach i czekam aż przyjdzie. Nieraz zdarzy mi sie usnąć na tych schodach, bo Dasza potrafi na pół godziny sobie wyjść. Dziwne jest to, że jak pada (a Dasza nie znosi deszczu) to mnie nie budzi w nocy. Mojego męża też nie budzi, bo jemu należy się lepszy wypoczynek niż mnie:angryy:. Podejrzewam ją, że nie chodzi o załatwianie swoich potrzeb fizjologicznych, a obejście posesji czy nie pojawił się kot sąsiadów. Próbowałam ignorować jej piszczenie, ale nie da się, bo robi to długo i do skutku. Zbliża się wiosna więc jej spacery będą coraz dłuższe, może jakieś łóżko na schodach sobie sprawię aby czekać na powrót suki marnotrawnej;). Jak ją tego oduczyć ?