-
Posts
4007 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Noelle
-
Teofilciu :( żegnaj kochany przyjacielu........[*][*][*]
Noelle replied to margoth137's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
super! :) musi się udać :D a ja może jutro nareszcie dopytam o stan zdrowia Teosia... -
dziwię się, że bullowate nie są u Was trzymane w pojedynczych boksach. u nas nawet jesli bullowaty z innymi psami się dobrze dogaduje, ląduje w pojedynczym boksie, bo wiadomo, jak jest zadyma, to ast raczej nie odpuści. no i asty mają skłonności do takich zachowań, dlatego właśnie aby zminimalizować ryzyko, u nas nie ma nawet mowy, aby bullowaty trafił do boksu z innymi psami (ewentualnie jak jest jeszcze szczeniaczkiem, podrostki zazwyczaj już na indywidualne są przenoszone). tak powinno być moim zdaniem. :) a to, że zagryzła psa, niestety, realia schroniskowe, przykre bardzo, żal biedaka, ale czasem tak się zdarza i nie ma się na to wpływu. bo to jednak schronisko, napięta atmosfera robi swoje... ale jeśli jest możliwość trzymania astów w pojedynczych boksach to wydaje mi się, że tak właśnie powinno się, a trzeba należy robić. i mam jeszcze pytanie, co z Diuną? bo ogłaszam ją, piszą do mnie co jakiś czas jacyś ludzie, kieruję do Was i nie wiem... coś się szykuje czy ogłaszać malutką dalej? :)
-
Teofilciu :( żegnaj kochany przyjacielu........[*][*][*]
Noelle replied to margoth137's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Teosiowi, wraz z innym weteranem, udało się zostać obfoconym przez P. Magdę Hejdę, kopiuję wypowiedź z wątku weteranów: może coś z tego wyniknie? oby!!! -
jednak jakby się jej obca osoba do boksu wpakowała, to ciekawe co by było.. w sumie coś tam z agresją wspólnego ma, oddana z tego powodu. ale super widzieć ją szczęśliwą, poza boksiem :) ktoś robi ogłoszenia? jeśli nie, to mogę zrobic gumtree i tablicę, może ktoś idealny dla niej się trafi i również Tera znajdzie domek. :)
-
Kraków-8-letni Arik- już nie w schronie - ma dom !!!
Noelle replied to iwoniam's topic in Już w nowym domu
no cóż, popiszę sobie sama, bo i tak nikt tu nie zagląda.... :/ wczoraj Ariol pobiegał znów dłuuugo, razem z kolegami. z pazurkiem już dużo lepiej. :) jest bardzo wesoły, jednak ta obsesja na punkcie piłek bywa bardzo uciążliwa... mając 5 psów na wybiegu nie jestem w stanie mieć wszystkich na oku w jednej chwili, a przy Ariku niejednokrotnie nie mogę nic podnieść z ziemi, bo automatycznie leci odebrać domniemaną piłeczkę, nie patrząc na to, że piłki wcale tam nie ma, a on gryzie mocno po ręce. no ale w domu będzie się dało nad tym pracować, albo ćwicząc z nim sam na sam cierpliwość. bo to nie jest jakimś dużym problemem. dla mnie jednak ważniejsze jest, aby cały boks się wybiegał, oraz spędził czas z człowiekiem (przynajmniej ten raz w tygodniu...), bo cała piątka jest dla mnie tak samo ważna. :) w ogóle super się Ariś dobrał z nowym, 2letnim stworzeniem z boksu - Kubusiem, oboje biegają za piłką i szaleją na wybiegu ile wlezie :loveu: czasem Ariczek, jako starszy kolega go skarci warcząc, ale Kuba nie jest jakoś szczególnie nachalny, ma po prostu małe ADHD. ale większych spięć między psiakami nie ma. :) na dobre otworzył się również Krokus- Lucky, super z niego psiak, nie rozumiem, dlaczego tak wiele lat czeka na nowy dom :( razem z Kubusiem do H7 doszedł również przeniesiony z innego boksu, 3 letni Karo. niestety wygląda na o wieeeele starszego, jest szary i przeciętny, co na pewno nie jest jego plusem... :( jest bardzo spokojny, na razie nie łapie kontaktu, ale myślę, że to kwestia czasu. :) no i jeszcze cudny Gryzak, który z rzucającego się ze strachu psa, uznanego za "świta", którego najlepiej w ogóle nie tykać, stał się wesoły i spragniony kontaktu, jednak jeszcze bardzo się boi (ale już bez agresji). w tej chwili jest moim nr 1 w schronisku, gdybym tylko mogła- byłby u mnie w domu. i być może w przyszłości tak się stanie, jednak liczę na to, że wcześniej znajdzie się ktoś, kto go pokocha, weźmie do siebie i będzie z nim pracował. niestety myślę, że o domki będzie ciężko, ale będziemy walczyć... Kubuś ma szansę, bo młody i uroczy... niestety reszta psiaków jest albo totalnie przeciętna dla odwiedzających (Karo, niestety Arik), albo starsza (Krokus-Lucky), albo dzikawa (Gryz). prawdopodobnie w przyszłym tygodniu psiaki nareszcie zostaną porządnie obfocone przez paoiii lub Avaloth i ruszę z ogłoszeniami całego boksu. być może też założę dla całego boksu osobny wątek na dogo, w przypadku boksu D6 takie coś się sprawdziło, więc może akurat. -
[quote name='Baksa']Kurcze Izis pasowałaby do Arona:)Nie wiem czy jest uległy:diabloti:ale chętnie bawi się z psami szczególnie małej rasy i suczkami...Na wspólnym spacerze nie zauważyłam żadnych negatywnych zachowań:)Aron kocha maleńkie dzieci wręcz je zacałowywuje.Przechodził szkolenie. Właściciele świadomi rasy posiadają klatkę kennelową:) Poproszę na PV kontakt do was podam zaintersowanym,myślę ze nie ma problemu przed adopcja na wspólny spacer obu białasków:)[/QUOTE] proszę, napisz w tej sprawie do Pauliny (greatmadwomen), albo zadzwoń do niej (888 105 999), gdyż suka obecnie przebywa w domu tymczasowym, a Paulina na pewno będzie miała kontakt do dt.
-
zawsze tak jest, że ludzie bardziej pomagają, gdy psu grozi niebezpieczeństwo, ale jest to w pewien sposób zrozumiałe. sama byłam w sytuacji, że chcieli mi uśpić psiaka, którym się zajmowałam bardzo długo, i wiem jaki to stres i jaka ogromna motywacja do szukania ratunku.. teraz jest w DT i co prawda ogłaszam go, ale no niestety, wiem, że mogłabym robić więcej... Max ma ogłoszenia, nic innego zrobić nie możemy z naszej strony... :( ja ogłaszam mnóstwo psiaków pod swoją opieką i ogólnie ostatnio jest cisza z ogłoszeń... fakt, niektóre są "stare i brzydkie", ale nawet o te "piękne i młode" nikt się nie odzywa... :( musi się wreszcie znaleźć ktoś, kto pokocha Maxa, bo jest naprawdę piękny..
-
[quote name='Avaloth']Jeśli Żaneta nie będzie z nim wychodzić, to ja mogę spróbować- odpadł mi jeden boks ogólny, więc mam trochę czasu.[/QUOTE] Żaneta już nie miała czasu na Nelsona przed jego pobytem w DT, myślę, że też będzie się cieszyła, jak z nim będziesz wychodzić. :)
-
czy jest ktoś chętny do regularnego wyprowadzania Nelsona?
-
Nelson juz wrócił do schroniska.. z tego co się z paoiii dowiedziałyśmy od wetów, bullek czuje się znacznie lepiej, obrażenia na głowie nie są już aż tak widoczne. jakoś się chłopak trzyma na szczęście.
-
Teofilciu :( żegnaj kochany przyjacielu........[*][*][*]
Noelle replied to margoth137's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
ma wątek na stronie adopcyjnej bullterrierów, być może szykuje się dla niego dom tymczasowy, jeśli dojdzie do siebie... trzeba znaleźć sprawców!! :( -
przepraszam za zaśmiecanie, ale w krakowie został potwornie skatowany bullilk.. :( proszę, weźcie udział w wydarzeniu, trzeba znaleźć sprawcę!!! : [url]https://www.facebook.com/events/383057778384899/[/url] [IMG]https://fbcdn-sphotos-a.akamaihd.net/hphotos-ak-ash4/s720x720/420578_415534148462090_167663849915789_1933103_157860540_n.jpg[/IMG]
-
przepraszam za zaśmiecanie, ale w krakowie został potwornie skatowany bullilk.. :( proszę, weźcie udział w wydarzeniu, trzeba znaleźć sprawcę!!! : [url]https://www.facebook.com/events/383057778384899/[/url] [IMG]https://fbcdn-sphotos-a.akamaihd.net/hphotos-ak-ash4/s720x720/420578_415534148462090_167663849915789_1933103_157860540_n.jpg[/IMG]
-
Teofilciu :( żegnaj kochany przyjacielu........[*][*][*]
Noelle replied to margoth137's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
potwornie skatowany bulterrier w krakowie. proszę, weźcie udział w wydarzeniu, trzeba znaleźć sprawcę!!! : https://www.facebook.com/events/383057778384899/ -
Kraków-8-letni Arik- już nie w schronie - ma dom !!!
Noelle replied to iwoniam's topic in Już w nowym domu
jedyne co Arusiowi teraz potrzebne, to własny domek.. a na razie nie ma go na horyzoncie :( juz prawie 10 miesięcy w schronisku... -
jego stan jest stabilny, nie widziałyśmy go jeszcze na żywo, ale ponoć ma dużą wolę życia- na szczęście. nie wykazuje jak dotąd agresji, pomimo wszystkiego, co zrobił mu człowiek, jest ufnym psiakiem. :( najprawdopodobniej był również wieszany, o czym świadczą tego typu rany na szyi... :(
-
jego stan jest jak na razie stabilny, nie widziałam go jeszcze, ale ponoć psiak ma dużą wolę życia... pomimo tego wszystkiego, nie wykazał jeszcze agresji i jest ufny... :( najprawdopodobniej był też wieszany, bo ma tego typu rany na szyi.. :( staramy się znaleźć sprawców, ale jak to często w takich sprawach bywa- nikt nic nie widział, nikt nic nie wie.......