Byłam na konferencji i słuchałam wszystkich prelegentów z zaciekawieniem. Żałuję, że nie zostałam dopuszczona do głosu, zresztą jak wiele osób. Dlaczego? Może odpowie na to pani, która moderowała dyskusję i dysponowała mikrofonem. A może Ty Rafko odpowiesz mi na kilka pytań związanych z tym dniem? Dlaczego akurat Ty i Twoja towarzyszka miałyście najcześciej mikrofon? Bo na pewno nie dlatego, że miałyście coś sensownego do powiedzenia. Jak dla mnie było to kolejne (jak to zwykłaś robić na dogomani i innych forach) narzucenie własnej i jedynej poprawnej wizji dogoterapii w Polsce, mimo, iż innym zarzucasz właśnie takie działanie. Dlaczego Miasto Gdynia - gospodarz konferencji, nie promuje fundacji działającej na swoim terenie, rzekomo "jednej z pierwszych fundacji w Polsce profesjonalnie zajmującej sie zooterapią" ? Czyżby chciano uniknąć Twojej obecności i klasy, którą pokazałaś?
I faktycznie najpiękniej oratorskie wypociny wspomnianych 2 pań skwitował pan na końcu. Przeciwnikami uregulowania zawodu- najgłośniej krzyczączy i oponujący -są Ci, którzy swoją pracę partaczą i nie mają ochoty tego zmieniać.
I jeszcze jedno, kwestia akurat dla mnie najważniejsza - wolontariusze mogą pracować tak jak pracowali do tej pory. Legalizacja zawodu niczego w tej kwestii nie zmieniła. Regulacja zawodu dotyczy tych, którzy chcą się zajmować tym zawodowo.