Jump to content
Dogomania

yabadu

Members
  • Posts

    23
  • Joined

  • Last visited

About yabadu

  • Birthday 09/21/1965

Converted

  • Biography
    wolontariusz TOZ SZczecin
  • Location
    Goleniów
  • Interests
    życie, zwierzaki, muzyka, sport, turystyka,
  • Occupation
    jestem rolnikiem ale nigdy nie pracowałam w tym zawodzie

yabadu's Achievements

Newbie

Newbie (1/14)

10

Reputation

  1. Nie mogę pojąć jak można było wydać pozytywną opinię o schronisku w Białogardzie. Ta decyzja pogrąży wielu wspaniałych i oddanych zwierzetom ludzi związanych z TOZ, przyniesie wielki wstyd i rozczarowanie, Jestem bardzo zawiedziona. To woda na młyn dla szczekaczy i tych co wiele gadają a nic nigdy w tej kwestii nie zrobili. Najbardziej mi żal całej pracy Danusi, jej zaangażowania i oddania w kwestii ratowania zwierząt z Białogardu. Nikt, nigdy tak wiele dla nich nie zrobił.
  2. Jakie to żałosne ,że na wątku dotyczącym tak smutnej sprawy , choć nie zna się ludzi to ich się ocenia - zbyt szybko. Jestem z Goleniowa i flaki sobie tu wyrywamy aby nie trafił do tego przybytku żaden z naszych psów, Jak trzeba to jedziemy i wyciągamy, jeśli dom się znajdzie już po transporcie. Znam i niezwykle cenię Danusię bo ona jedna zamiast wycierać sobie usta pustym gadaniem wreszcie zrobiła coś dla naszych zwierzaków. margaret nie zrozumiałaś wcale o co mi chodziło z tymi księgami- wszystkie zostały podrobione na rzecz kontroli- rozjaśniam. Ada- jej dzięki serdeczne :) jestem trolem z Goleniowa Pan H. uważa, ze opluwam go w necie i nie życzy sobie mojej obecności w schronisku. TOZ oddział Szczecin poprosił dwa miesiące temu powietowego lekarza o dokonanie kontroli psów w Bialogardzie, otrzymał listę wywiezionych tam zwierząt wraz z numerami czip. Do dnia dziesiejszego nie mamy żadnej odpowiedzi. Dzięki za dobre słowo i wsparcie.
  3. W schronisku w Bialogardzie są nowe księgi :, psów padłych adopcyjna i cała reszta. Jak można poznać, że są nowe - prosta sprawa . Po papierze widać, że był przerzucany, dotykany palcami, na rogach jest bardziej zniszczony, kartki są bardziej pulchne. Choć w tych księgach wpisów od groma jest, to wszystkie kartki pachną nowością . Dlaczego ? Ludzie, którzy jeżdżą tam na kontrolę ślepi nie są ale widzieć niczego nie chcą, głusi nie są ale słyszeć niczego nie chcą. Patrzą na siebie w lustra i co widzą ? Człowieka?
  4. [quote name='pixie']Ostatnie pseudo schronisko w Goleniowie rowniez, a psy wszystkie przyjete przez Jerzego Harlacza, to jest info z wczoraj, nawet z dogomanii. Spojrzcie na zdjecia z tego schroniska. Jesli za sprawa Pana J.Harlacza zostalo zlikwidowane,o cyzm pisala prasa a nie sadze, by inne wladze walczace o prawa zwierzat nie wiedzialy o jego , tego pseudo schroniska istnieniu, to dlaczego wlasnie on interweniowal i to skutecznie, a nie te 'wlasciwe' wladze? W tym konkretnym przypadku takze wynika, ze to wlasnie za Jego sprawa psy nawet te bezdomne beda zyc w godziwych warunkach. Hmmmm Pewnie na to trudno bedzie nam znalezc odpowiedz. Raczej mozemy tylko stwierdzac fakty o zaistnialych dzialaniach-akcjach pomocowych pana Harlacza. A dlaczego robi to pan Harlacz, tzn jego nazwisko jest wymieniane, a nie innych przy tych akcjach ...tak to jest pytanie.No wlasnie dlaczego? O pomocy dla Mielca..jakze odleglego od siedziby schronisk Pana Harlacza sama slyszalam od kilku osob. O tym, ze schroniska, kustykajace i utyskujace na brak funduszy na zle gminy, czy inne urzedy, na brak pomocy ze strony wladz, powinny uczyc sie skutecznosci dzialania od pana Harlacza rowniez.[/QUOTE] W Goleniowie nie zostało zlikwidowane w ostatnim czasie żadne pseudo schronisko bo go zwyczajnie tu u nas nie było. Mamy tu przytulisko, które jest zorganizowane przez nasz UM. J.H ma podpisaną umowę z naszym miastem na odbiór psów. Nie rozumiem po co pisać takie kocopoły . To zwyczajne kłamstwa są i natychmiast powiadomię o tym nasze władze, że takie wieści kłamliwe ktoś roznosi na nasz temat.
  5. Witam serdeczne w przytulisku pod Goleniowem przebywa młody doberman . Nadaliśmy mu imię Tajson. Jest niezwykle żywiołowym i pozbawionym agresji młodym . ok. rocznym samcem. Jeśli nie znajdziemy dla niego domu to trafi do schroniska w Białogardzie (: [url=http://fotozrzut.pl/][img]http://fotozrzut.pl/zdjecia/a9e7101a46.jpg[/img][/url] [url=http://fotozrzut.pl/][img]http://fotozrzut.pl/zdjecia/a2368d5aff.jpg[/img][/url]
  6. Pan Jerzy kłamie redaktorowi mówiąc, że żadna gmina nie chciała pomóc mu w budowie schroniska. Mam dokumenty stwierdzające, że Goleniów zapłacił mu ok. 20 tysięcy zł za kojce dla psów wysyłanych tam przez miasto. Moje miasto ( czego się wstydzę) ma tam dwa kojce. Na dodatek Pan Jerzy otrzymał od miasta w zeszłym roku zaliczkę w wysokości 12 tysięcy zł na poczet przyjmowanych psów. Pan redaktor okazał się nierzetelny skoro nie raczył tych wiadomości sprawdzić. Brzydko, brzydko
  7. Moi kochani. Sprawa trwa tak długo a do tej pory nikt z tym nie chciał nic zrobić. Zwyczajnie nie ma pomysłu a i własnym nazwiskiem nie chcą się ludzie podpisywać i ja to rozumiem. W interesie wszystkich gmin ( zwłaszcza władz) jest aby nikt Pana Jerzego nie ruszył bo psi problem spadnie na twarde głowy jak piorun z jasnego nieba. Płacą za przewóz psów śmieszne pieniądze, byle dalej od swego miasteczka, byle z oczu. Pomysł jest taki aby każdy walczący zwierzakolubny znalazł na swym terenie ( chodzi o gminy, z którymi pan Jerzy ma podpisane umowy) organizację pro zwierzęcą ( lub jeśli starczy mu odwagi sam się pod tym podpisał) i poprosił takową o wystąpienie pisemne do PIW w Białogardzie o 1. Sprawdzenie dobrostanu zwierząt przewiezionych w latach takich to a takich ( jeśli były czipowane to podać numery - urząd musi je udostępnić tylko trzeba o to wystąpić) 2. Przeprowadzenie kontroli sprawdzającej czy schronisko spełnia normy przewidziane w rozporządzeniu. Wzory pism do udostępnienia na PW DOWODY zdobyć trzeba jakowymś sposobem.
  8. Przetarg był ogłoszony na sprzedaż działki i zabudowań i został odwołany oto powody : B U R M I S T R Z B I A Ł O G A R D U na podstawie art. 38 ust. 4 ustawy z dnia 21 sierpnia 1997 r. o gospodarce nieruchomościami ( Dz. U. z 2010 r. Nr 102, poz. 651 z późn. zm. ) odwołuje przetarg ustny nieograniczony na sprzedaż nieruchomości położonej w Białogardzie przy ulicy Zwycięstwa, stanowiącej działkę gruntu nr 105 w obrębie 08, którego termin został wyznaczony na dzień 27 maja 2011 r. Przyczyną odwołania przetargu są nowe okoliczności związane ze stanem faktycznym i prawnym tej nieruchomości, związane z charakterem jej zabudowy, co może mieć wpływ na wysokość oszacowania jej wartości.
  9. "Czy Ty myślisz, że do schroniska trafiają przystrzyżone pudle, albo yorki z kitką na głowie? Często są to psy, które latami były maltretowane, bądź doprowadzane do nędzy. One dopiero dochodzą do siebie." Wiem jakie zwierzęta trafiają do tego schroniska z mojego miasta. Wszystkie maja pełną dokumentację, która tworzę, wiem w jakim stanie są wywożone. Niektóre mają zdjęcia po wydostaniu ich z Białogardu. Poproszę o podanie sposobu na dochodzenie do siebie psa w białogardzkim schronisku. Pan Jerzy skoro takowy odnalazł powinien się nim podzielić z innymi. W kojcach widzimy po kilka, kilkanaście psów a gdzie są dla nich budy czy choć posłania. Może zamieścisz zdjęcia z wizyty niemieckiego lekarza i jeszcze paru osób z Hamburga w 2008 roku. Może zamieścisz zdjęcia suki, która nie mogła stać normalnie na nogach i wyszła z budy na kolanach swych chorych psich łap. Dlaczego to " schronisko" nie ma dostępu ( przez tyle lat) do ujęcia bieżącej wody, dlaczego nie ma tam kanalizacji a psie odchody dostają się do wód gruntowych, dlaczego choć powinna to nie jest tam prowadzona ewidencja wszystkich psów, dlaczego jak wydawane jest stamtąd zwierze to nie otrzymuje książeczki zdrowia , z którą tam trafiło i żadnego dokumentu potwierdzającego adopcję? Dlaczego Pan Jerzy wiecznie otrzymuje mandaty od PIW ( sam mi pokazywał twierdząc, że jest nękany) za nieprawidłowości w schronisku skoro jest tam aż tak fajowo? Piotrze potrafisz odpowiedzieć na te palące wielu pytania? Pewnego razu gdy pewna kobieta zapragnęła zabrać z Bialogardu psa , który trafił tam z mojego miasta a jego oferty adopcyjne zostały zamieszczone na wielu portalach Pan Jerzy nie mógł zrozumieć jak zdjęcia psiaka z JEGO schroniska znalazły się w internecie. A no znajdują się jakimś cudem. Wiemy w jakim stanie tam trafiają i kiedyś o nie zapytamy.........
  10. Działka, na której stoi schronisko wraz ze wszystkimi zabudowaniami została wystawiona do przetargu. Moje miasto " zainwestowało" tam 50 tysięcy złotych , ponoć w kojce dla naszych psów. Teraz zostaną one sprzedane a kupi je.............. Przykre jest, że choć znane są wszelkie nieprawidłowości, które mają tam miejsce to żadna instytucja do tego uprawniona nic z tym nie zrobi. zwierzęta w świetle prawa wywożone są na rzeź, z mojego miasta za pieniądze posiadaczy psów ( u nas płacimy podatek od posiadania psa). Przez sześć lat dokładałam do tego rękę i brzydzę się tym.( wysterylizowałam moja suczkę i jestem zwolniona) Ufam, że nadejdą złe czasy dla J.CH. Kropla drąży skałę.
  11. Garuś od wczoraj ma nowy domek :)
  12. NIK tu nie zagląda. Gary chyba przywita Mesię na święta Wielkanocne. Oj będzie się działo. Kto chce wyżła, kto chce.........
  13. Gary trafił do przytuliska w Białuniu po tym jak podjęła go Straż Miejska w miejscowości Krępsko. Łańcuch i buda to nie bylo najlepsze miejsce dla tego przystojniaka. Zabrałam go do siebie na tymczas. Liczne drobne rany na ciele i uszach świadczyły o długiej tułaczce. Pies miał zapalenie uszu, zapalenie krtani. Podjęta zostało skuteczne leczenie. Gary został również wykastrowany. Pies to myśliwski i takie też ma zapędy, lubi pognać przed siebie ( tylko na wybiegu), gdy zwęszy jakiś zapach to wspina się na przednie paznokcie byle być jak najwyższym. Toleruje większość psów, koty mu nie przeszkadzają. W domu zachowuje się prawie idealnie, dużo śpi, chodzi za mną jak cień - jeden minus - powarkuje na mojego starszego syna. Nie brudzi w domu ( po tym jak zaznaczył wszystkie kąty), doskonale chodzi na smyczy, jest karny i posłuszny. Psi prawie ideał :) Konkluzja jest taka - szukam mu dobrego domku i fajnych ludków do kochania i ewentualnie do pilnowania. [url=http://fotozrzut.pl/][img]http://fotozrzut.pl/zdjecia/d5296299a6.jpg[/img][/url] [url=http://fotozrzut.pl/][img]http://fotozrzut.pl/zdjecia/6078701dd1.jpg[/img][/url] [url=http://fotozrzut.pl/][img]http://fotozrzut.pl/zdjecia/bba95201d6.jpg[/img][/url] [url=http://fotozrzut.pl/][img]http://fotozrzut.pl/zdjecia/0594a392bf.jpg[/img][/url]
  14. Na początku Pan H. miał cel i naprawdę szczytne ideały. Wszystko rozmyło się w finansowej rzeczywistości tego przedsięwzięcia.
  15. Witam serdecznie wszystkich poruszonych. Mieszkam w Goleniowie mieście, które ma podpisana umowę ze schroniskiem w Białogardzie. Od roku nie staram się wraz z moimi wolontariuszkami ratować psy z naszej gminy przed losem straceńców. Bardzo pomaga mi szczeciński oddział TOZ, którego zresztą jestem członkiem. na ten czas ,ten "człowiek" ma podpisane umowy z trzydziestoma gminami . Decydują o tym oczywiście względy ekonomiczne. Za przewóz jednego psa gmina płaci jedynie 430 zł jednorazowej opłaty i to na tyle. Później psiaki karmione są miłością pana H. Na ile jej starczy ....... W listopadzie byłam w Białogardzie odebrać stamtąd tydzień wcześniej wywiezioną sunię, której udało znaleźć się dom. Oczywiście nie zostałam wpuszczona na teren schronu ( i nie żałuję). Adoptować zwierzęta z tego miejsca można tylko przez dwie godziny dziennie od 12 do 14. Gdy jest zapowiedziany kolejny transport psów z naszego przytuliska ( Miekowo-Białuń) spazmatycznie miotam się szukając ratunku i czasem mi się udaje. Zapowiadane zmiany w ustawie o ochronie praw zwierząt dają nadzieję na likwidację takich miejsc. Wszyscy jednak doskonale wiemy, że do realizacji ustawowych przepisów droga jest daleka. Problem z takimi schroniskami jest daleko bardziej szeroki i potrzebne są szersze zmiany w prawie i zmiana postaw ludzkich wobec bezduszności wobec zwierząt. Gminy nie chcą budować schronisk, które, nadejdzie taki moment, będą przepełnione ; nie chcą partycypować w budowie schronisk, nie chcę podpisywać umów z lepszymi ( a co za tym idzie droższymi )schroniskami- wszystko to generuje ogromne koszty i nie rokuje przychodów. Ludzkie potrzeby i problemy zawsze staną przed krzywdą zwierzaków, zawsze będą ważniejsze i pieniądze na ich załatwienie trzeba wydzierać siłą lub błagać o nie. Gdyby ludzie nie rozmnażali swoich zwierząt, gdyby nie porzucali swych czworonożnych przyjaciół takie miejsca jak schroniska nie miałyby racji bytu..... marzenia. Mój cel na przyszły rok- przekonanie nowych władz mojego miasta, że humanitarne traktowanie zwierząt może stać się jego wizytówką i przykładem dla innych. Swoją drogą jak wielkie umocowania musi mieć pan H. że nie można go ruszyć. Chociaż wiem, że ostatnio dość poważnie nęka go inspekcja weterynaryjna soląc mu mandaty za nieprzestrzeganie przepisów. W kupie siła, jeśli zechcą przyłączyć się do mnie wolontariusze z innych miast razem jesteśmy w stanie coś wskórać. Podaje mój adres [EMAIL="yabadu.gold@vp.pl"]yabadu.gold@vp.pl[/EMAIL]
×
×
  • Create New...