hej przepraszam że tak długo się nie odzywałam ale po prostu nie miałam do tego głowy, całą wiosnę kończyliśmy remont, a od tygodnia mamy nowego członka rodziny, a mianowicie naszą córeczkę Elizę, więc sami rozumiecie. Miodzio ma się dobrze, budę omija szerokim łukiem, a śpi u nas w ganku albo też u mojej teściowej na dole, widać nie może się biedaczysko zdecydować. Melduje że jest zaszczepiony, odrobaczony i odpchlony:) Zaraz podrzucę jakieś zdjęcia tylko muszę sobie przypomnieć jak to się robi.Pozdrawiamy