patrycja sz.
Members-
Posts
16 -
Joined
-
Last visited
patrycja sz.'s Achievements
Newbie (1/14)
10
Reputation
-
Paris-cudowna oneczka pogrążona w depresji MA DOM:)
patrycja sz. replied to Zofija's topic in Już w nowym domu
Zdrowych , pełnych uśmiechu i słońca świąt wielkiej nocy ! życzą paris , tina , klara , stefan , rufik i mamba z rodzinką .:) [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/__tK3kjNo6pE/TbQJD-H2IsI/AAAAAAAAAF4/J68aFXlBx84/s720/PARIS.JPG[/IMG] -
Paris-cudowna oneczka pogrążona w depresji MA DOM:)
patrycja sz. replied to Zofija's topic in Już w nowym domu
dziś już księżniczka Paris będzie kroczyć po czerwonym dywanie na naszej posesji . :) -
Paris-cudowna oneczka pogrążona w depresji MA DOM:)
patrycja sz. replied to Zofija's topic in Już w nowym domu
Wygląda na takiego strachulca jak Korcia .. -
Paris-cudowna oneczka pogrążona w depresji MA DOM:)
patrycja sz. replied to Zofija's topic in Już w nowym domu
Śliczna jest :) Porozmawiam jutro z mamą o tej pięknej damie .. :) Gdzie aktualnie przebywa Paris ? -
W sprawie substancji trujacych prokuratura przeprowadza dochodzenie. Korci niestety nikt nam nie odda . Nasza wspólna historia nie trwała długo , ale zdążyliśmy się do niej bardzo przywiązać . Stała się członkiem naszej rodziny . Swoim psim serduszkiem kolorowała nasze życie. Była bardzo kochanym psem . Nadal jest . Nie zasłuzyła na taką śmierć . :(
-
Dziś dzwoniła do mamy Pani z Gazety Wyborczej - faktycznie mama powiedziała , że był to szlak na Baranią Górę w Wiśle - nie w Ustroniu . Mama udzieliła niezbędnych informacji - Pani miała dzwonić na policję w Wiśle i powiedziała że się jeszcze odezwie. Zdążyłam jeszcze zrobić dziewczynkom zimową sesję zdjęciową - robiłam aparatem analogowym więc lada dzień gdy film będzie wywołany - zamieszczę na forum ostatnie zdjęcia Korci .. Brat już szperał na dogomanii w poszukiwaniu kolejnej biednej damy której moglibyśmy dać dom , ale mama jeszcze nie chce .. potrzebuje czasu . Korci napewno nie zastąpi nam żaden inny pies . Nie tylko my za nią tęsknimy - Tinka też jest smutna . Mam ogromną nadzieję , że odpowiednie osoby zajmą się tą sprawą , że sprawca zostanie ukarany. :-( Nasza kochana Korcia ..
-
Kora nie uciekła do tej pory . Mama byla z nimi wczoraj i dzisiaj na spacerach . nie zamknęlismy jej w kojcu ani nie zostala uwiązana . dostala trampka , piłkę i inne gadżety dla zabicia nudy ale zamiast tego wybrała drewniany płot i dość drastycznie go potraktowała - powyrywała deski. teraz leżą w dwie - jedna obok drugiej przed drzwiami wejściowymi jak siostry . wydaje się , że Tina jest dla niej ważniejsza niż my - gdy zamykamy Tinę w kojcu , Kora zaczyna kombinować . nie gryzą się , Kora cały czas przytula się do Tiny - między nimi nie ma spięć . tyle, że Kora co chwilę coś niszczy . zastanawiamy się czy nie jechać ze strachulcem na szkolenie. zadzwonimy jutro do Elzy - bardzo , bardzo dziękuję za numer . :) skorzystamy .:)
-
zamknęlibyśmy Korę w kojcu , ale mamy niestety tylko jeden . i tak serce nam pęka , jak zamykamy Tinę - bo chcielibyśmy bardzo , zeby psy biegały swobodnie po podwórku a nie czuły się jak w więzieniu. Jak zamkniemy Korę razem z Tiną , mogłyby się kłócić bo to Tiny terytorium , poza tym nie ma tam drugiej budy. trzeba by było zrobić drugi kojec . wróciłam dzisiaj wczesniej i Korcia siedzi na posesji. zamknęlismy przejścia do ogrodu , i nie ma za bardzo dostępu do siatki ogrodzeniowej . byłam dzisiaj z królewnami na spacerze i Kora jest strasznie grzeczna na smyczy . odważyłam się , żeby je puścić na polach i cały czas trzymała się Tiny - co chwilę wołałam Tinę , żeby do mnie podbiegała i za każdym razem Kora podbiegała razem z nią. Porozmawiam z rodzicami o kojcu jak już będą w domu .
-
Byłam kilka razy na podwórku skontrolować , czy jest - i narazie trzyma się posesji. Nie chcieliśmy właśnie na razie ani po niej krzyczeć , ani serwować klapsów , bo pomału zaczęła się z nami oswajać . a jak tylko zrobi się gwałtowany ruch Korcia już robi wystraszoną minę. Zobaczymy , co jutro będzie się dziać . Brat cały czas jest w domu więc będzie obserwował tego małego łobuza . za to Tina jest zazdrosna o Korę , że młoda nie siedzi w kojcu a hasa po ogrodzie .
-
Ciotki !!! Mamy problem :-( Wczoraj uciekinierka Tina ruszyła nam w świat . Gdy wróciła , musieliśmy ją zamknąć - niestety dzisiaj rano uciekła Kora. Nie wierzyliśmy , że przeskoczyła już trzy razy podwyższany płot więc brat szukał dziury w ogrodzeniu i znalazł. zatkał ją , ale godzinę temu Korcia znowu uciekła - dziura nadal jest zatkana , więc chyba wygryzła nową ale za ciemno jest , i nowej dziury nie widać. Mama z bratem ruszyli na poszukiwania po wsi i Korcia jest już w domu. Mamy szczególne szczęście do piesków podróżników. :-( Proszę ciotki o rady , co robić bo boimy się , że Korcia może uciec i nie wrócić . Mama będzie jutro dzwonić do Czarodziejki - żeby pomogła nam jakąś magią. nie chcemy Korci oddawać - broń Boże , ale równocześnie nie chcemy , żeby stało jej się coś złego. :-(
-
Witam wszystkie ciocie Koruni i ich obgryzione paznokcie .;) Przyznaję , że trochę zaniedbałyśmy wątek Korusi w internecie - to dlatego , że mamy ją tutaj , bliziutko. :p i przepraszam ciotki , że tak długo musiały czekać . zaadoptowaliśmy Korusię i nie mamy zamiaru jej już nikomu oddawać . Tina strasznie się cieszy , że ma nową koleżankę - zostawiliśmy ją na całą noc - i o dziwo nie uciekła . chyba bała się zostawić swoją posesję tej pięknej damie.:-o w sobotę udawały nawzajem , że się nie widzą - nikt nikogo nie zaczepiał , tylko obwąchiwały się ukradkiem. w niedzielę ogonki już zaczęły się cieszyć . Korusia oswoiła się już z Tiną - i co ważne Tina Korusię zaakceptowała. wcześniejszego kolegę Filipka zawsze sprowadzała do parteru , ale chyba widzi że Kora większy gabaryt i bardziej siostrzana więc odpuściła sobie młodzieńcze popisówki.:p zresztą jak na damę przystało . za serce ściska , gdy podglądamy przez okna jak we dwie hasają sobie po ogrodzie. brat jest cały dzień w domu zatem ma młode damy pod kontrolą. Korusia zdążyła już rozmontować Tinie łóżko - więc zaopatrzyłyśmy ją w nowe zabawki.:p za chuśtawkę na zdjęciach wyżej też już się brała , ale jak widać - jeszcze cała . dzięki Korze - Tina nawet odkryła nowe zastosowanie palisady - wyrwała ją i lata po ogrodzie z pyszkiem zapchanym wielkim kołkiem.:cool1: że wracam ze szkoły późno - będę zamieszczać posty o psinkach wieczorem . I zdjęcia postaram się jutro wrzucić - jak Korusia da się uchwycić .;) za kilka dni pójdziemy na pierwszy spacer ! :evil_lol: i nie martwić się ! mamy serducha ;) nawet mamę można męczyć w razie wątpliwości :evil_lol: - 609692622 . p.s jest tak podobna do Tiny , że trzeba się porządnie przyjrzeć , żeby je odróżnić.