Madziu idź do weta i zrób badanie krwi. Dopytaj, co masz robić.
Psiakom podawaj jedzenie w oddzielnych pomieszczeniach, żeby nie było wyjadania jeden drugiemu.
Pimpetę na spacerach trzymaj na smyczy i piluj, żeby nie "wciągała" świnstwa z ulicy.
Moją Mika też może jeść bez opamiętania. I zawsze tak było. Została wzięta z ulicy 10 lat temu, gdy miała około roku i na dodatek w ciąży. Więc nie wiem, co przeżyła w poprzednim "domu". Od dwóch lat ma zdiagnozowany zespół cushinga. Na spacerach bardzo trzeba ją pilnować, żeby nic nie zjadła. Gdy zdarzy się jej wziąć do paszczy jakieś świństwo na komendę wypluwa.