Pies nie powinien jeść wieprzowiny ani samego drobiu. Ostatnio o Barfie wiele się pisze w zagranicznej prasie (u nas jakiś czas temu w Magazynie weterynaryjnym - pozytywnie). Najważniejsza jest różnorodność, mięso drobiowe i wołowe, mielone kości, ale też warzywa, owoce, nabiał, wszystko z umiarem i nie musi być bilansowane w ciągu dnia ani nawet tygodnia. Pies wchłania to, czego organizm potrzebuje. A więc najważniejsze: 21 aminokwasów, wołowina i drób (może być też baranina i konina), czasem podroby, koniecznie 1/tydzień przedżołądki wołowe z treścią (jako pożywka na odporność), mielone kości w odpowiednich proporcjach (źródło wapnia i minerałów); warzywa i owoce starte na miazgę bo pies nie trawi włókien celulozy, czasem nabiał - biały ser, jajko (może być ze skorupką ale startą na proszek i wcześniej sparzoną), ryba. i tyle. Wcale nie trudne. I nie dajmy się zwariować, bo ułożonych zdrowych diet przez dietetyka też nikt z nas się nie trzyma. Pies jest śmieciojadem, bo od tysięcy lat żywił się odpadami ludzikmi... No i wszystko jest zdrowsze niż sproszkowane niewiadomo-co. Jestem z Poznania i karmie najczęściej gotowymi kostkami (trzeba tylko zwrócić uwagę na skład i nie kusić sie an bardzo tanie produkty).
Moja suczka ma ok 6 kg i dostaje 125 g / dzień - na oko (w przypadku kostek najłatwiej bo rano ćwierć kostki i popołudniu ćwierć). Generalnie, specjaliści mowią, żeby wyliczyć u dorosłego pieska z wagi docelowej od 2-3%. Moja suczka utyła kiedyś na puszkach i teraz dostaje mniej (biorę też pod uwagę, że mąż ją wiecznie dokarmia..;)