Jump to content
Dogomania

A_KA

Members
  • Posts

    24
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by A_KA

  1. Słuchajcie!! Sopelek ma już swój [B]stały dom[/B] :lol: :lol: :lol: Dziś trafił do wspaniałej rodziny. Będzie mu tam dobrze :)
  2. Ale się cieszę Agnieszko! :) :) :) Jujka pewnie niebawem się do Ciebie odezwie... o ile już się nie skontaktowałyście ze sobą ;)
  3. [quote name='Equus']to super, ja bym napisała w takim razie, ze Warszawa, bo tu wątek mazowiecki więc może być i Sochaczew i Ciechanów;)[/QUOTE] Masz rację, nie pomyślałam o tym ;). Już poprawiłam.
  4. Dzięki. Udało się. Zmieniłam tytuł. Nie podaję dzielnicy, bo to właściwie nie Warszawa a Ząbki. Tak czy inaczej istnieje możliwość zawiezienia Sopla, gdzie będzie trzeba na terenie Warszawy...
  5. Sopla znaleziono dokładnie w nowy rok. Czyli 1 stycznia. Wygląda na zupełnie zdrowego. Jest odrobaczony drontalem junior. Również odpchlony. Odrobaczenie trzeba będzie powtórzyć[COLOR=#000000][FONT=MS Shell Dlg 2].[/FONT][/COLOR] Niestety nie potrafię zmienić tytułu...
  6. [quote name='Equus']nie no paranoja jakaś, co to sie dzieje z ludźmi, że wyrzucają szczeniaki na taki mróz i skazują na powolną śmierć[/QUOTE] Nie wiem... NIGDY tego nie pojmę :(. Na razie Sopel jest bezpieczny. Do soboty. A co dalej...?
  7. Krótka historia Sopelka... Moja koleżanka, a właściwie jej mama, będąc na spacerze z psami koleżanki natknęła się (a właściwie psy ją tam zaprowadziły) na porzucone NIESZCZĘŚCIE. Psiak był na terenie pustostanu, wrzucony na pastwę losu do betonowej studzienki... W ten sposób koleżanka stała się tymczasową opiekunką NIESZCZĘŚCIA. Nadano mu imię Sopel. W końcu był okropnie wyziębiony i niewiele brakowało do najgorszego :(. Pies jest malutki, czarny, waży około kilograma, na oko ma z 6 tygodni. Taki mikropiesek. Jest wystraszony, ale już się pomału aklimatyzuje. Problem polega na tym, że koleżanka ma już swoich... 6 psów. Nie może zatrzymać Sopla. MUSI znaleźć mu dom. I to do tej soboty :(. Od samego początku było wiadomo, że koleżanka nie zatrzyma Sopla. Jednak sytuacja się skomplikowała o tyle, że przez konieczność odseparowywania Sopla (na czas wyjścia domowników do pracy) inne psy muszą być razem. Ostatnio dwie suki, które okropnie się pogryzły, gdy koleżanka wróciła z pracy one były całe we krwi :(. Sytuacja się jeszcze pogorszy w sobotę. Wtedy Sopel MUSI mieć już inne lokum. Nie chcę nawet myśleć co będzie, gdyby się nie udało znaleźć mu domu... :( Koleżanka szuka gdzie się da. Na razie bez efektów. POMÓŻCIE! Choćby w znalezieniu tymczasu. Choć wiadomo, że docelowy domek byłby najlepszy... naczej Sopla czeka schron :(. Na PW mogę podać namiary na koleżankę. A oto i Sopelek: [URL="http://img510.imageshack.us/i/sopel.jpg/"][IMG]http://img510.imageshack.us/img510/3475/sopel.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img402.imageshack.us/i/sopel2.jpg/"][IMG]http://img402.imageshack.us/img402/7403/sopel2.jpg[/IMG][/URL]
  8. Gabiśka w nowej kurteczce ;) [URL="http://img10.imageshack.us/i/img8739.gif/"][IMG]http://img10.imageshack.us/img10/8462/img8739.gif[/IMG][/URL] Uploaded with [URL="http://imageshack.us"]ImageShack.us[/URL]
  9. [B]eve-w[/B]... właściwie to te wiewiórcze największe :evil_lol: Ale był okres, gdy szczekała na wszystko co się ruszało :lol:. Jak nie było wiewiórek, to ptaki, jak nie było ptaków to psy, jak nie było psów to i na ludzi poszczekać można :loveu:. Ale te wiewiórki najbardziej ją interesują. Normalnie tak na smyczy potrafiła ciągnąć i jednocześnie zajadle szczekać, że się przyduszała... Ale jak piszę - jest lepiej już, choć nie idealnie ;) Szkoda, że się tak zachowuje, bo autentycznie nie mogę jej ze smyczy w parku spuścić. Park dla niej = wiewiórki. Gdy tylko się wejdzie z Gabiśką do parku od razu jest czujna i PRZEZ CAŁY CZAS, gdy tam jesteśmy rozgląda się w poszukiwaniu zdobyczy :roll:. Trochę pomaga zabawa piłeczką (Gabi świetnie aportuje!). Smakołykiem udaje mi się odwrócić jej uwagę jedynie na dwie sekundy ;). Różki miała też jedzeniowe ;) tzn. podkradała jedzenie na przykład ze stołu. Łasuch z niej OKROPNY. Mogłaby jeść w kółko. I w ogóle muszę się bardzo pilnować, żeby nie dawać jej za dużo jedzenia. No... nie chcę jej upaść. A i tak już sporo przytyła ;). I wiecie co... jej sierść zrobiła się zupełnie inna. Gdy do nas przyszła liniała trochę. Teraz już nie linieje wcale, sierść zrobiła się bardziej błyszcząca, grubsza (może zimowa?) i delikatniejsza w dotyku :). Największym problemem z Gabiśką było jednak jej... posikiwanie :roll:. Przytrafiło jej się kilka razy w domu (na posłanie i na kanapę :diabloti: ). Bałam się już trochę czy jej to nie zostanie, ale... gdy pewnego pięknego dnia przyłapałam ją na gorącym uczynku i skarciłam - problem się skończył. Ja myślę, że ona chciała zaznaczać teren, czy coś w tym stylu... A... za tresurę się wzięliśmy ;). Gabi jest wdzięcznym materiałem do tresowania. Za smakołyk zrobi wszystko. Umie już "hop" i "siad". Choć to drugie to wydaje mi się, że ktoś już ją poduczył troszkę... Potrafi usiąść, ale mam wrażenie jakby się bała. Nie wiem, może ktoś kiedyś źle ją potraktował w podobnej sytuacji... Mogę tylko zgadywać...
  10. Chciałam tylko powiedzieć, że u nas wszystko w porządku :). Gabi jak była cudowna tak jest nadal... choć troszkę różki pokazała po okresie aklimatyzacji. Ale tępimy te różki i jest coraz lepiej ;). Szaleństwo ją bierze jak widzi wiewiórkę :crazyeye:. Przez to praktycznie w parku nie mogę jej spuszczać ze smyczy... Boję się, że już jej nie zobaczę... Przytyła trochę, bo jak do nas trafiła to była skóra i kości same prawie ;) A oto i ona dzisiaj :) [URL="http://img121.imageshack.us/i/27734558.gif/"][IMG]http://img121.imageshack.us/img121/7240/27734558.gif[/IMG][/URL] Uploaded with [URL="http://imageshack.us"]ImageShack.us[/URL] [URL="http://img337.imageshack.us/i/48796334.gif/"][IMG]http://img337.imageshack.us/img337/7358/48796334.gif[/IMG][/URL] Uploaded with [URL="http://imageshack.us"]ImageShack.us[/URL]
  11. [URL]http://kielce.gazeta.pl/kielce/1,88614,8470007,Cala_prawda_o_schronisku.html[/URL] :-( :-( :-( Rajuśku... jak ja się cieszę, że Gabiśka już jest bezpieczna... Biedne psinki. Dobrze, że COŚ się zaczęło tam dziać...
  12. Fajnie, że Szisza też już ma SWÓJ domek :) Dziś natknęłam się na artykuł o schronisku dziewczyn... To przerażające co się tam dzieje :( [URL]http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,8469024,Policja_weszla_do_schroniska_w_Dyminach.html[/URL]
  13. Ano... naprawdę nieświadomie ;). Po pierwsze - jak oglądałam zdjęcia Gabiśki na forum dogo to widziałam głównie pysio, a ten zupełnie inny niż u Kamy ;). Po drugie - jak zobaczyłam pierwszy raz Gabi to ona była w kubraczku posterylkowym i też nic widać nie było w sumie :lol:. Nawet jak już do mnie przyjechała to też w kubraczku i dopiero później, gdy ubrudziła kubrak i przeprać go chciałam - no to zdjąć go trzeba było... Dopiero wtedy coś mi zaświtało, że ona do Kamy podobna :lol: A tak swoją drogą... wiecie, że ludzie się na ulicy za Gabiśką oglądają :lol:. Co niektórzy nawet głośno się zachwycają :loveu:
  14. Ja też się baaaardzo cieszę, że ją upatrzyłam na dogo :lol:. Naprawdę... jestem pewna, że ona była nam przeznaczona. Co dzień coraz bardziej się o tym przekonuję... A teraz porównanie... no zobaczcie sami - czy nie są podobne? (tzn. o umaszczenie mi chodzi ;) ) Kama - tu już jako leciwa staruszka, wtedy już bardziej w brąz wchodziła - jako szczeniak/młody pies była bardziej szara [URL="http://img838.imageshack.us/i/kama.gif/"][IMG]http://img838.imageshack.us/img838/5853/kama.gif[/IMG][/URL] [/URL] Gabi (chciałam zrobić identyczną fotkę jak powyżej Kamie, ale Gabi za bardzo się kręci ;), nie chciała pozować za nic ;) ) [URL="http://img9.imageshack.us/i/76329112.gif/"][IMG]http://img9.imageshack.us/img9/9254/76329112.gif[/IMG][/URL] [/URL]
  15. Obiecane zdjęcia :lol: [URL="http://img830.imageshack.us/i/60227631.gif/"][IMG]http://img830.imageshack.us/img830/6207/60227631.gif[/IMG][/URL] Uploaded with [URL="http://imageshack.us"]ImageShack.us[/URL] [URL="http://img196.imageshack.us/i/49733313.gif/"][IMG]http://img196.imageshack.us/img196/3253/49733313.gif[/IMG][/URL] Uploaded with [URL="http://imageshack.us"]ImageShack.us[/URL] [URL="http://img638.imageshack.us/i/15525564.gif/"][IMG]http://img638.imageshack.us/img638/3179/15525564.gif[/IMG][/URL] Uploaded with [URL="http://imageshack.us"]ImageShack.us[/URL] [URL="http://img535.imageshack.us/i/60062712.gif/"][IMG]http://img535.imageshack.us/img535/2295/60062712.gif[/IMG][/URL] Uploaded with [URL="http://imageshack.us"]ImageShack.us[/URL] [URL="http://img801.imageshack.us/i/89610985.gif/"][IMG]http://img801.imageshack.us/img801/4715/89610985.gif[/IMG][/URL] Uploaded with [URL="http://imageshack.us"]ImageShack.us[/URL] [URL="http://img820.imageshack.us/i/51752088.gif/"][IMG]http://img820.imageshack.us/img820/4878/51752088.gif[/IMG][/URL] Uploaded with [URL="http://imageshack.us"]ImageShack.us[/URL] [URL="http://img214.imageshack.us/i/27523632.gif/"][IMG]http://img214.imageshack.us/img214/1940/27523632.gif[/IMG][/URL] Uploaded with [URL="http://imageshack.us"]ImageShack.us[/URL] [URL="http://img521.imageshack.us/i/21712681.gif/"][IMG]http://img521.imageshack.us/img521/6274/21712681.gif[/IMG][/URL] Uploaded with [URL="http://imageshack.us"]ImageShack.us[/URL] [URL="http://img339.imageshack.us/i/87729862.gif/"][IMG]http://img339.imageshack.us/img339/4795/87729862.gif[/IMG][/URL] Uploaded with [URL="http://imageshack.us"]ImageShack.us[/URL] [URL="http://img20.imageshack.us/i/40812929.gif/"][IMG]http://img20.imageshack.us/img20/2039/40812929.gif[/IMG][/URL] Uploaded with [URL="http://imageshack.us"]ImageShack.us[/URL] [URL="http://img823.imageshack.us/i/62929951.gif/"][IMG]http://img823.imageshack.us/img823/9140/62929951.gif[/IMG][/URL] Uploaded with [URL="http://imageshack.us"]ImageShack.us[/URL] [URL="http://img191.imageshack.us/i/34924807.gif/"][IMG]http://img191.imageshack.us/img191/1976/34924807.gif[/IMG][/URL] Uploaded with [URL="http://imageshack.us"]ImageShack.us[/URL] [URL="http://img809.imageshack.us/i/63429330.gif/"][IMG]http://img809.imageshack.us/img809/8915/63429330.gif[/IMG][/URL] Uploaded with [URL="http://imageshack.us"]ImageShack.us[/URL] A wiecie co... zupełnie nieświadomie wzięliśmy do domu psa, który jest miniaturką naszej onki :nie widze . Umaszczenie mają identyczne! Tylko te uszy zupełnie inne i pysio troszkę... Później wstawię zdjęcia onki - dla porównania...
  16. Moja onka miała zakaz wchodzenia na kanapę... No ale ona to po wejściu zajmowała ją całą ;). Najciekawsze było, że przy nas na kanapę nie wchodziła, bo wiedziała, że jej nie pozwalamy. Za to jak tylko się ją samą zostawiło w domu - to od razu hop ;). Przyłapałam ją kilka razy. Zresztą i wygrzane miejsce można było wyczuć ;) Dlatego teraz przy Gabi mam mieszane uczucia co do piesków kanapowych ;). A zdjęcia będą, ale jeszcze nie dziś. Coś mi aparat zastrajkował i nie chce zgrywać zdjęć do komputera... Ale pamiętam o nich ;)
  17. [quote name='Andzike']A_KA fantastyczne wieści :) Gabiśka była Wam po prostu przeznaczona ;) PS. Wiedzialam to od pierwszej Twojej PW , hehe ;)[/QUOTE] To czemu mi tego nie powiedziałaś wcześniej? :loveu: Gabiśka ma się świetnie. Zaczyna czuć się u nas jak u siebie ;) i np. szczekać gdy ktoś "obcy" przyjdzie do domu. Wczoraj tak potraktowała moich rodziców ;). Za to dzisiejszego listonosza olała całkowicie ;) Przestała się interesować zbytnio naszą świnką. Już się do niej nie próbuje dostać ;) Tylko zastanawiamy się czy dobrze zrobiliśmy pozwalając jej wchodzić na kanapę... Pierwszą noc przespała na swoim posłaniu, za to drugą już na kanapie ;). Niedługo jej posłanie nie będzie jej zupełnie potrzebne ;). Je za 5-ciu przynajmniej. Nie gardzi niczym... A pomyśleć, że bałam się, że będzie wybrzydzać w jedzeniu. Często słyszałam o psach, które nie chcą jeść np. suchej karmy, albo gotowanego jedzenia... Ona je wszystko ;) Trochę problemem były dla niej nasze schody. A że mieszkamy na 4 piętrze, bez windy, to i tych schodów trochę jest ;). Mam wrażenie, że ona nie bardzo miała wcześniej ze schodami styczność. Czasem zatrzymywała się i nie bardzo chciała iść dalej. No... ale jest już dużo lepiej :). Dziś też już załatwiła się bezbiegunkowo ;). Nie miałam pojęcia, że w schroniskach psy są tak żywione, że potem wszystkie wychodzą z biegunkami :(. Mam tylko cichą nadzieję, że nie wszystkie schroniska tak karmią zwierzęta :( Wczoraj się nie odzywałam... bo cały dzień spędziłam z synkiem u lekarzy :(. W końcu też na ostrym dyżurze wylądowaliśmy, w szpitalu. Bałam się STRASZNIE, że nas tam zostawią... Ale... nie wdając się w skomplikowane szczegóły... na szczęście wszystko okazało się najprawdopodobniej niepotrzebnym alarmem i wypuścili nas do domu. Zlądowałam w domu o 22,00, czy nawet później trochę. A że akurat mąż na wyjeździe to... jeszcze czekał MNIE spacer z Gabisią ;)
  18. Tak - Gabi jest już szczęśliwa i nowy domek też :loveu: Aż brak mi słów chcąc opisać tego psa. Naprawdę - to ideał! Nie spodziewałam się, że tak dobrze się będzie zachowywała! Tymbardziej, że gdy do nas dotarła, w pierwszej chwili baaaardzo interesowała się naszą świnką i próbowała się dostać do jej klatki ;). Ale po kilku razach zwrócenia jej uwagi - przestała to robić :). Noc przespana cała! I nasza i jej ;). Tzn. owszem wstawałam w nocy, ale nie do Gabi, a do mojego synka ;). Troszkę mnie martwi to, że Gabiśka ma biegunkę w tej chwili :(. Wczoraj bałam się podać jej karmę suchą... o godzinie 22,00 :crazyeye: gotowałam jej ryż z piersią indyczą i marchewką ;). Gdy ostygło - Gabiśka dostała kolację, którą nie zjadła - ona ją pochłonęła ;). Wczoraj jeszcze pokazała, że potrafi aportować. Pięknie biega za piłeczką i ją przynosi :). Kocha głaski. Wieczorem sama poszła na swoje nowe posłanie... Skąd wiedziała, że tam ma spać? :lol: Na spacerze dość dobrze chodzi na smyczy... Tzn. trochę się ociągała chwilami, ale to może przez niezbyt sprzyjającą wczorajszą pogodę. Padało. No... po prostu - PIES IDEAŁ. Zobaczymy jak będzie dalej ;). W tej chwili - ja siedzę przy komputerze, synek rozrabia już w swoim łóżeczku... a Gabiśka śpi smacznie ;). Gdy wstawałam rano - tylko podniosła pysio, dostała kilka głasków i nawet nie wstała ;). Wszyscy jesteśmy nią zachwyceni i zakochani po uszy :lol:. I baaaaardzo dziękujemy za wyciągnięcie jej z tego okropnego schroniska... Słyszałam, że wczoraj był reportaż o nim w TV. Jeszcze go nie oglądałam (jest w internecie), ale z pewnością to zrobię...
  19. Dziękuję wszystkim za trzymanie kciuków :loveu: Szczerze mówiąc nie wiem jak wytrzymamy do piątku. Czas się strasznie dłuży... A najgorsze chyba, że już Gabiśkę widzieliśmy i zakochaliśmy się już naprawdę po uszy :lol:. Tymczasem w domu trwają wielkie przygotowania. Posłanie już gotowe. Rozglądamy się za smyczą automatyczną i miskami. Wiem już, że w sklepie zoologicznym koło nas jest karma, którą Gabiśka dostaje w tej chwili... Jeszcze córka o niczym nie wie. Kurcze... boję się jej trochę powiedzieć, bo co jeśli jednak byśmy jakimś cudem Gabiśki nie dostali... Niby wiem, że mamy duże szanse, ale jakaś tam obawa jest. Córka by mi się chyba zapłakała, gdybym jej dała nadzieję i nic by z tego nie wyszło :shake: Eeeh... aby do piątku :lol:
  20. Już znam wszystkie odpowiedzi na pytania :lol:. Widzieliśmy dzisiaj Gabisię. Jest przecudowna :lol:. Jeszcze nie znałam tak pragnącej miłości psinki :loveu:. Cały czas chciała być głaskana... Jeśli wszystko dobrze pójdzie to w piątek wieczorem będziemy już mieli ją na zawsze :multi:. Nie możemy się doczekać...
  21. [quote name='Aneta220978']Cioteczki odpowiedzcie potencjalnemu domkowi na pytania, bo zwieje:scared:i tyle będziemy go widzieli:eviltong::eviltong::evil_lol::evil_lol::evil_lol:[/QUOTE] Nie zwieje, nie zwieje ;) Ale tak czy inaczej chętnie poznam odpowiedzi na pytania ;). Jesteśmy dziś umówieni na wizytę w DT Gabi. Jak nie da rady tutaj, szybciej - to tam dopytamy :lol: Troszkę się boję o to czy spełnimy oczekiwania DS i tego czy Gabi zaakceptuje naszego synka... Fajnie byłoby też gdyby Gabi była odrobaczona zanim do nas trafi. Urzędujące głównie na poziomie podłogi dziecię, wciskające do buzi co popadnie... więc sami rozumiecie ;)
  22. Kochani... nie miałam dostępu do netu przez cały dzień. Dopiero co do domu dojechaliśmy i od razu weszłam na forum ;). Hmm... nikt nie jest w stanie odpowiedzieć na moje pytania? ;) Choć na niektóre... plis ;)
  23. Witam ponownie :), jestem już po rozmowie z mężem. Po rozważeniu wszelkich "za" i "przeciw" doszliśmy do wniosku... że bardzo, bardzo chętnie przygarniemy Gabisię :). Mam jeszcze kilka pytań... jeśli można... 1. Czy wiadomo coś o przeszłości Gabi? Ile czasu była w schronisku? Jak tam trafiła? 2. Czy i kiedy powinna być zaszczepiona? 3. Czy była odrobaczona? 4. Kiedy Gabi mogłaby do nas zawitać? Mniej więcej... Wiem, że jest po zabiegu. Może to opóźni trochę sprawę? Znam już procedury (wizytę przedadopcyjną itp.) to też pewnie trochę trwa? 5. Jakie warunki musimy zapewnić Gabi w domku? No... chodzi mi o to, że nie mamy willi z basenem, bez basenu też nie ;). Nie mam pojęcia jakie są wymagania "mieszkaniowe", a nie chciałabym obwieścić rodzinie/dać nadzieję, że Gabi do nas zawita - jeśli nie będę miała pewności, że są na to szanse... Wiem, że to mały piesek, więc pewnie nie musimy mieć wielkiego mieszkania żeby ją przyjąć...? Nie wiem dokładnie jak wygląda taka wizyta przedadopcyjna i czego od nas będzie się oczekiwało... 6. I ostatnie pytanie... Czytałam, że Gabi toleruje dzieci. Czyli z dziećmi miała kontakt przy Was, prawda? W jakim wieku były to dzieci? My mamy w domu dwójkę: dziewczynkę 9 letnią i chłopca 14 miesięcznego. Myślicie, że Gabi ich zaakceptuje bez problemów? Pozdrawiam serdecznie.
  24. [quote name='Andzike']Osobę zainteresowana Gabiśka serdecznie zapraszam na wątek :)[/QUOTE] Tak więc zgłaszam się... :) Po prostu zakochałam się w Gabi. Jest przeurocza i jakby... stworzona do naszej rodziny. Już w tym poście czytając o Gabi o tym wiedziałam, a po rozmowach na PW z Andzike - dodatkowo się przekonywałam, że TO jest pies dla nas... Zawsze marzyłam o tym, żeby przygarnąć jakąś bidę. Zresztą już przygarnęłam raz (świnkę z labo). Lepszego psa nie znajdziemy. I chyba lepszego momentu w naszym życiu nie będzie na przygarnięcie psa... Teraz miałabym dużo czasu dla Gabi. Nie pracuję, jestem w domu jeszcze przynajmniej przez rok, a może i dwa lata... Decyzja o ewentualnej adopcji zapadnie najprawdopodobniej dzisiaj. Jako, że jest to decyzja bardzo ważna, nie chcemy jej podejmować pochopnie... Jestem w kontakcie z Andzike. Jakby co - będę do niej dzwonić. Proszę wygłaskać ode mnie Gabi. Od nas.
×
×
  • Create New...