-
Posts
48 -
Joined
-
Last visited
Converted
-
Location
zachodniopomorskie
Fibra's Achievements
Newbie (1/14)
10
Reputation
-
Angeliko, super! :)
-
Zrobilam dzisiaj dla młodej "ciastka wątróbkowe", dostałam przepis od koleżanki. :D Właśnie sie dosuszają w piekarniku. Czy ktoś też je już piekł? Młoda zachwycona nimi :) Coś czuję że będą b.skuteczne przy wzmacnianiu komendy "do mnie".
-
W temacie rowerowo/biegowym [URL]http://www.biegi.pl/aktual/cani1.html[/URL]
-
Inferno, widziałam zdjęcie. Ty tak bez kasku? :-o Odważny jesteś :razz: Angelika, dzięki że się odezwałaś. Zamierzałam przekopac galerię Gina w poszukiwaniu linka do filmu :lol: wybawiłaś mnie od tego :)
-
W galeriu Gina od naszej Angeliki były filimiki z youtube, jak Ginuś pomyka przed rowerkiem :)
-
No to żeby ucieszyć Iwonę też tu skrobnę. Teraz 3 banerki pod rząd :) Pozdrawiam
-
Inferno, dzięki bardzo za odpowiedź :) Czy twój pies biegnie obok czyteż pracuje jak w zaprzęgu przystało ciagnąc rower?
-
Super Miawko :) Cieszę się że moje posty komuś pomogły. Pomysł zmian kierunków zaczerpniety jest z książek Zofii Mrzewińskiej (polecam wszystkie 3 pozycje tej autorki: Jak rozmawiać z psem, Na obu końcach smyczy, Psim zdaniem) U nas oprócz zmian kierunków, działa też zatrzymanie, ale nieraz trzeba trochę postać :lol: Od tygodnia stosuję znów kliker. Potrzebowałam szybkiego narzędzia do zaznaczania psiego spojrzenia na mnie, kliker jest do tego moim zdaniem najlepszy. Młoda klikanie zna, bo miała z nim kontakt już wcześniej. Klikam każde spojrzenie w górę na spacerze, efekty są bardzo duże, pies coraz częściej szuka kontaktu wzrokowego. Wracając do tego ciągnięcia, to kliker tutaj też sie sprawdza. Kiedy młoda ciągnie, a ja stanę, to odwraca się i spogląda na mnie - klik, i wtedy przychodzi po smakołyk, a od tego przyjścia do ustawienia w pozycji noga to dosłownie momencik. Bywa że często od razu podchodzi i obchodzi mnie z prawej strony do lewej nogi :) Wykonanie komendy "do mnie" wzmacnianej na lince lub smyczy idzie coraz lepiej. Ostatnio nam się "stara i wyliniała" linka zerwała i czekam teraz na 10metrowego manmata. zainspirowalaś mnie tym ćwiczeniem z rowerem. A masz jakąś specjalną uprząż do tego? Wertowałam informacje na necie i mam problem czy guard czy siwash? Jakoś bardziej by mi pasił guard. Co na to akiciarze którzy jeżdzą na rowerze z psem?
-
Ale Ginowi dobrze na tych podusiach :) Jak królewicz jakiś :) Fajnie wygląda :)
-
Szkoda że u mnie PT nie organizują. Musiałabym dojeżdżać z 100km na szkolenie - odpada. w zeszlym roku pan z dużego miasta organizował u nasz szkolenie, ale niestety miał fatalne opinie od ludzi którzy byli u niego rok wszesniej - kolczatka i stare karnem metody szkoleniowe niestety. Ale dziękuję Ci Kateczko za to pytanie o ćwiczenie z psami, bo dało mi do myślenia. Nie wykorzystywalam dotychczas możliwych okazji. Od wczoraj staram sie skupić ją na sobie przy spotkaniu z psem. Małe sukcesy już mamy. Pobuszowałam też po internecie w poszukiwaniu tematów dotyczących skupiania uwagi psa na sobie. Nie tylko ja mam egzemplarz przy którym trzeba się trochę nagimnastykować i pokombinować żeby stać się bardziej interesującym niż otoczenie, zwierzyna i inne psy. poczytalam jak inni sobie z tym radzą ... no i "gimnastykuję się" :lol: trzymaj kciuki Katka :) Szkoda że nie spotykam na spacerach ludzi którzy też próbują metodami pozytywnymi szkolić swoje psiaki. niestety najczęściej słyszę: "a co go pani tak przekupuje? bez karmienia ma słuchać", "po co pani ta linka, niech go pani puści, jak ucieknie to przeciez wróci" "niech go pani puści, pobiegają se psy razem, mój się wybiega i nie będzie mnie meczył. ten pani też potem będzie spał w domu" Ręce mi nieraz opadają a i tlumaczyc już się nie chce ;)
-
hmm no nie za bardzo. Nasze spacery są raczej samotne. Ćwiczymy póki co siad/waruj/stój kiedy pies znajduje się w pobliżu tzn mija nas albo idzie po drugiej stronie ulicy (latający luzem, albo na smyczy). Jeszcze calkiem niedawno takie sytuacje ją mega rozpraszały i nie bylam w stanie skupic psa na sobie. Pisalam kilka postów wyżej o tym że już wytrzymuje pomimo podchodzącego do niej psa. Chcialam stopniowo wprowadzać utrudnienia.
-
Witam :) Ćwiczymy dalej. Widać efekty :) Nauki i ćwiczeń jeszcze przed nami sporo, ale widzę że ona chetnie pracuje :) Co osiągnęłyśmy dotychczas: - coraz ładniej chodzi przy nodze. Kiedy pokus jest mało, sama się pilnuje i tylko zerka w górę czy dostanie smakołyka, bo przecież taka grzeczna jest :) - na komendę "do mnie" przybiega coraz częściej bez czekania - oczywiście cwiczymy na lince lub smyczy. Czasem muszę poczekać z 1-2minutki, sądzę że to i tak krótko w stosunku do tego co bylo wcześniej :lol: Widać postępy, że komenda się utrwala :D - przy komdendzie "siad-czekaj", "waruj-czekaj" mogę przemieszczać się z pokoju do pokoju i znikać psu z oczu... a ona czeka :) - komendę "siad-czekaj" ćwiczyłyśmy dzisiaj z linką na plaży. Mogłam chodzi wkoło niej w odległości ok10m, podchodzić i odchodzić - czekała. Potem albo podchodzilam i nagradzałam, albo dawałam komendę "do mnie" i mialam psa siedzącepo pod moimi nogami :) - co do autobusów, to chyba jej się te dwie przejażdżki spodobały, bo zaczęła ciągnąć do autobusów :lol: Obok wejścia do lasku jest przystanek więc często przechodzimy obok podjeżdżającego autobusu, a ona jest wyraźnie zainteresowana. Muszę jej zafundować znów wycieczkę :) Może jutro będzie trochę więcej czasu na łażenie po miescie :) Z minusów: - wychodzi silny instynkt myśliwego właściwy rasie. Kiedy w lesie wyczuje ślady zwierza, głuchnie zupełnie i tracę z nią zupełnie kontakt. No ale to już mnie nie powinno dziwić ;)
-
Aż zazdroszczę że on tak sobie luzem biega :) Tereny macie fajne. Ta zadowolona mina mówi sama za siebie :)
-
[quote name='uukkii']Co sądzicie o furminatorze?? [/QUOTE] Jestem zadowolona, można nim wyczesać sporo podszerstka, co zwykłym zgrzebełkiem trwałoby duuuużooo dłużej. Ktoś się tutaj już na forum wypowiadał o furminatorze. Jak ze wszystkim - są i negatywne i pozytywne opinie. [quote name='uukkii'] i bez nerwów:)[/QUOTE] Spoko luz, na każdym forum się zawsze jakiś troll znajdzie :lol:
-
[quote name='schabowy']w tonacji narzekającej cierpiętnicy[/QUOTE] proszę, nie projektuj na moje wypowiedzi, swoich własnych emocji. [quote name='schabowy']czy naprawdę musi tak przynudzać:cool3:[/QUOTE] na szczęście dla ciebie, nikt nie każde czytać, a tym bardziej już odpowiadać :) Koniec "audycji" skierowanej do ciebie schabowy. Twoich wypowiedzi już nie mam ochoty czytać, bo nie przepadam za dymiarzami.