Jump to content
Dogomania

MOKOJOKOTO

Members
  • Posts

    41
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by MOKOJOKOTO

  1. [quote name='sugarr']Wybaczcie, że off topic, ale mnie to strasznie intryguje. Dlaczego Twoja sunia nie nazywa się Loca, tylko w rodzaju męskim? Oczywiście to jest psie imię i każdy może dać jakie mu się podoba, ale ciekawa jestem czy był jakiś konkretny powód?[/QUOTE] 1. Szukałam imienia pasującego do jej charakteru a po hiszpańsku loco znaczy szalony:eviltong: 2. Loca mi się jakoś tak nie bardzo podoba. 3. Nie uważam żeby było typowo męskie (bardziej nijakie):lol:
  2. Ostatnio poszłam z Loco na rynek bo miałam parę rzeczy do kupienia i przy okazji chciałam ją przyzwyczaić do większych skupisk ludzkich. Co chwile ktoś pytał za ile chcę ją sprzedać pomimo, że byłyśmy w ciągłym ruchu i moim zdaniem nie wyglądało to jakbym handlować przyszła (ale do owych pytań już jestem przyzwyczajona bo mego poprzedniego psa nie tylko na rynku ludzie starali się ode mnie odkupić). Pewna grupka starszych facetów (którzy też na początku chcieli odkupić) zaczęła Loco głaskać, machać do niej rękami z okrzykami 'broń panią'... no i koniec grzecznego zachowania mojej wariatki:eviltong: Zaczęła się cieszyć, podskakiwać, starać się wbić mi na ręce i zabierać machającym dłoniom rękawiczki:evil_lol: Pogadałam z facetami i jak już odchodziłyśmy stanął nam na drodze (zapewne podchmielony) gościu w kapturze na głowie i ani myślał się przesunąć (wyglądało to jakby zaczepki szukał albo okraść chciał). Na wszelki wypadek wsadziłam rękę do kieszeni żeby móc w razie czego szybko gaz wyciągnąć. Loco pewnie przyuważyła moje zdenerwowanie bo wlazła między mnie a faceta, zjeżyła się i zaczęła szczekać. Facet się szybko oddalił a mnie znów goniła grupka ludzi wręcz błagając żebym im Loco sprzedała bo 'widać, że pies mądry', 'obronny', 'groźny', 'pilnować potrafi', 'na ludziach się zna' itd. A ofertami kupna zaczęli sypać jak za rodowodowego:diabloti: Musiałyśmy szybko uciekać z rynku:eviltong:
  3. Nienawidzę mojej sąsiadki:angryy: Stoję sobie w drzwiach i gadam ze znajomym, Loco jak zwykle w takiej sytuacji stoi między moimi nogami i czai co się na klatce dzieje. Z mieszkania naprzeciwko wychodzi sąsiadka i przechodząc obok schyla się i próbuje dać Loco kości. No kurde ile ja się już nagadałam, że żadnych cholernych kości nie pozwolę mojemu psu jeść a ta głupia debilka znów to samo:angryy: Następnym razem jej te kości chyba do gardła wepchnę i niech się udusi kretynka:angryy:
  4. Jestem i witam wszystkich:lol:
  5. Też niestety nie mogę pomóc. Przynajmniej podniosę.
  6. Właściciel szczeniaczki się znalazł :) Zadzwonił rano bo mu numer w schronisku podali i przyjedzie po nią o 21:lol: Jestem bardzo ale to bardzo ucieszona:eviltong: Chociaż zdążyłyśmy się do niej już przywiązać:eviltong:
  7. Witam. Dzisiaj wracając ze szkoły w Częstochowie przy skrzyżowaniu ulicy Legionów i Faradaya na przystanku znaleźliśmy szczeniaka - suczkę w typie wyżeł niemiecki szorstkowłosy. Z uwagi na to, iż szczeniaczka nie miała obroży, nie widzieliśmy aby ktoś jej szukał i w ogóle była strasznie przemarznięta wzięłam ją ze sobą do domu. Sunia wygląda na całkiem zadbaną więc jest możliwość, że komuś zwiała. Ale również istnieje możliwość, że ktoś ją porzucił (chociaż by z uwagi na jej nieogarnięte zachowanie). Schronisko dla zwierząt w Częstochowie zostało powiadomione o owej sytuacji. Prawdopodobnie (jeśli nic nie wykombinuję) jutro będę zmuszona odwieźć szczeniaczkę do owego schroniska ponieważ u mnie w domu jest starsza schorowana (nie tylko fizycznie) osoba która na wszystko marudzi:angryy: Poza tym szczeniaczka poluje mi na kota także dzisiejszą nocą nie zaznam snu. Parę fotek: [URL]http://www.imagic.pl/files//9228/DSC01675.JPG[/URL] [URL]http://www.imagic.pl/files//9228/DSC01677.JPG[/URL] [URL]http://www.imagic.pl/files//9228/DSC01679.JPG[/URL] [URL]http://www.imagic.pl/files//9228/DSC01681.JPG[/URL] Ktoś poznaje swą zgubę? Lub ktoś poznaje szczeniaka którego wywalił na śnieżycę?
  8. Informacji o szczeniakach posiadam już trochę więcej jednakże sama ich jeszcze nie widziałam bo nie udało mi się nikogo zastać w domu. Pytałam ich sąsiadki czy w ogóle z tymi szczeniakami to prawda (bo moja kumpela potrafi mieć wybujałą wyobraźnie) no i dowiedziałam się, że szczeniaki są malutkie ale już w takim wieku, że biegają i nie wyglądają na wygłodzone (ta sąsiadka ma upasionego psa więc raczej wygłodzonego by poznała). Tak czy inaczej nie pozostaje mi nic innego jak czatować i osobiście sprawdzić jak wygląda sytuacja. Miała ze mną iść tam kumpela ale odkąd się jej spytałam czy w razie czego mogła by przechować szczeniaki (bo u mnie z tym trochę lipa bo do szkoły chodzę a ona się nie kształci i nie ma tymczasowo pracy) to znikła i nie daje znaku życia:mad: Jak będę miała jakieś kolejne informacje to napiszę.
  9. Witam. Przed chwilą była u mnie koleżanka i poinformowała mnie, że widziała dzisiaj jedną facetkę z sąsiedniej kamienicy z malutkimi szczeniakami w pudełku. Wyglądały na bardzo wygłodzone i ponoć ta facetka powiedziała, że jeden umarł. Nie wiem czy dobrze kojarzę o którą to facetkę chodzi ale jeśli o tą co myślę to tam jest dość skrajna patologia. Szczeniaków podobno jest sześć i są bardzo malutkie (sama nie widziałam a koleżanka się słabo zna na psach). Doradźcie proszę co robić.
  10. Kiedyś używałam pistoletu na kulki:evil_lol: Psy sąsiadów wiecznie bez smyczy i nadzoru (nieduże ale okrutnie hałaśliwe). Jak wychodziłam z moimi psami to szczekały z daleka bo się do Apisa bały podejść, to mi akurat nie przeszkadzało bo na dworze Apis i Perła olewały wszystkie szczekające psy. Jednakże jak mi to stało pod oknem i szczekało (mieszkam na parterze) to nie dało się żyć. Na szczęście hukając pistoletem oduczyłam te psy szczekania pod oknem:diabloti:
  11. MOKOJOKOTO

    czip

    Mniej bolesny ale jednak bolesny? Rozważam zachipownie mojej Loco ale ona ma bardzo niski próg bólu.
  12. [quote name='Iss']Dla niektórych tańszym wyjściem jest eutanazja każdego miotu aniżeli sterylizacja[/QUOTE] Sterylizacja u nas kosztuje +/- 200zł, za uśpienie mojej staruszki zapłaciłam 80zł ... nie bardzo rozumiem jak przy usypianiu kilku psiaków wychodzi taniej niż sterylizacja. Chyba, że jakimś innym tańszym (gorszym?) środkiem to robią. Nie znam się na tym. Jak byłam mała (do około 10 roku życia) chciałam zostać weterynarzem ale gdy szłam z Perełką na szczepieniu to do gabinetu weszła facetka ze szczeniakami w torbie, z gabinetu było słychać cichutkie piszczenie a później facetka wyszła już bez szczeniaków. Jak my weszłyśmy to zobaczyłam, że leżą w plastikowym pojemniku pod ścianą... Od tamtego czasu jakoś obrzydła mi weterynaria i ten weterynarz.
  13. Nie mam szczególnie ulubionej rasy. Co prawda najbardziej podobają mi się psy wyglądem zbliżone do wilków (owczarek niemiecki, husky, malamut czy wilkowaty kundelek:eviltong: ) ale prawie wszystkie psy lubię ;) Nie przepadam niestety za amstafami (raz jeden taki nie pilnowany agresor rozszarpał łapę psu mojego kumpla, i w ogóle jakaś taka moda dziwna jest, że wszędzie stoją szpanerzy z owymi psami i tylko się puszą) i za goldenem mojej kumpeli też nie przepadam bo szczeka ciągle i wyłudza psią karmę jak wie, że mam w sakiewce:evil_lol:
  14. Znów dość długo mnie nie było, wybaczcie. Kasę wyślę jak tylko 'Serwis ING BankOnLine jest chwilowo niedostępny.' się udostępni. A jeszcze takie mam pytanie głupie trochę... W PW pisze, że z dopiskiem bezimienny, a skoro Szarik ma już imię to jak w końcu napisać?:oops: (Jeśli to było w którymś poście gdzieś napisane to wybaczcie ale nie czytałam wszystkich bo strasznie ich dużo)
  15. Sporo czasu mnie nie było i myślałam, że ktoś się na mnie wkurzy, że zadeklarowanej kasy jeszcze nie wpłaciłam i, że unikam forum... A tu lipa. Jakieś swieże wieści by się przydały.
  16. Kot podobno sam wrócił strasznie brudny i mokry.
  17. Moja sąsiadka notorycznie wyrzuca na podwórko kości. Szału normalnie dostaję jak Loco na spacerze weźmie taką kość do pyska. Mój poprzedni pis udławił się kością więc jestem już przewrażliwiona na tym punkcie. Próbowałam jej delikatnie zwrócić uwagę, że tymi kościami mogą się psy udławić i żeby przestała je wyrzucać bo się boję o mojego psa. Spotkałam się z odpowiedziom, że takie tu psy niedożywione chodzą i musi im jakoś pomagać... A wczoraj dowiedziałam się, że zaczęła puszczać plotki, że mój pies wcale kością się nie udławił tylko umarł z głodu i, że tego psa też pewnie zagłodzę:crazyeye: Dla niej wszystkie psy tu wyglądają na głodne i wychudzone, no i nie ma się co dziwić bo za ideał psa zdrowego uważa goldena innych sąsiadów któremu brzuchem do ziemi bliżej niż klatą.
  18. Ponoć jak matka kumpla w nocy polowała na kota to ją podrapał a później zniknął. Wczoraj cały dzień nikt go nie widział więc albo uciekł dalej albo ktoś go sobie złapał bo naprawdę ładny był a tu ludzie wszystko ukraść potrafią. Wyniosłam wczoraj trochę karmy i coś ją zjadło ale możliwe, że to psy którychś sąsiadów bo tu prawie wszystkie luzem sobie chodzą gdzie chcą i kiedy chcą:mad:
  19. Nie tak łatwo ją obcykać, chyba za tym nie przepada:eviltong: A i cykacza mam lipnego (aparat w telefonie SE k800i):oops: Większość zdjęć wychodzi po prostu [URL="http://www.imagic.pl/files//9228/DSC01527.JPG"]tak[/URL] (to wnętrze pyska który już dość zdemolował mi telefon):mad: Ale zdarzają się też ładne foty (jednakże rzadko):lol: [URL="http://www.imagic.pl/files//9228/DSC01512.JPG"]Zawstydzona[/URL] [URL="http://www.imagic.pl/files//9228/DSC01513.JPG"]Przyczajona[/URL] [URL="http://www.imagic.pl/files//9228/DSC01518.JPG"]Jak pies z kotem:razz:[/URL] [URL="http://www.imagic.pl/files//9228/DSC01529.JPG"]Z patykiem[/URL] [URL="http://www.imagic.pl/files//9228/DSC01530.JPG"]Sobie siedzi[/URL]
  20. Matce mojego kumpla zwiał dzisiaj kot perski. Kot ma ponoć try lata, dostała go w poniedziałek od jakiejś facetki (nie znam powodów czemu został oddany ale możliwe, że z powodu agresji). Ganiałyśmy go dziś po krzakach sporo czasu, w końcu udało mi się go złapać ale strasznie mnie pogryzł i podrapał:placz: Dałam jej bo chciała go zawinąć w kurtkę żeby nie miał jak drapać no i jak już go zawinęła... znowu jakoś jej zwiał:mad: Znacie jakiś sposób na złapanie go żeby nikt już nie ucierpiał? Jak jutro się nie uda to ma zamiar zadzwonić do schroniska ponoć bo kot agresywny i szkoda by się sam błąkał. Kot nie reaguje na imię. (Moim zdaniem to głupota dopuścić do ucieczki kota który jest zagubiony w nowej sytuacji)
  21. Jest to owczarek niemiecki bez rodowodu więc nie mogę powiedzieć, że jest to owczarek czystej krwi:eviltong: I ona i kot są niezwykle słodkie:loveu: A najsłodsze jest to, że jedno i drugie gryzie mnie w nos i nie udało mi się ich tego oduczyć:lol: Właśnie mi Loco dostarczyła buta do pokoju więc znikam z nią na dwór.
  22. Hehe:lol: Albo wezmę ze sobą matkę albo chłopaka (opcjonalnie jedno i drugie). Do kumpli mam za małe zaufanie (niezdary jeszcze upuszczą):mad:
  23. To by nie wypaliło. Tak jak już wcześniej pisałam oni kochają tylko swojego psa i na żaden wolontariat się nie zgodzą. I naprawdę wątpię żeby zrobiło na nich wrażenie usypianie psów.
  24. Będę się starała wybrać dzień bez żadnych zajęć żebym mogła jej poświęcić jak najwięcej czasu, ale jakoś nie przemawia do mnie żeby dwie godziny po takim zabiegu szła pieszo do domu:watpliwy: Całą noc układałam sobie przemówienie... Rozmawiałam z matką, powiedziałam o wszystkich możliwych chorobach i, że sterylizacja by była na to skuteczną metodą i ogólnie nawciskałam, że nawet jeśli szczeniaki po Loco znalazły by dobre domy to nie wiadomo co by się mogło stać z jej wnukami, prawnukami itd. Że mogły by do schroniska trafić albo co gorsza do złych ludzi, na łańcuch lub do uśpienia... I sukces:evil_lol: Wystraszyłam ją:eviltong:
×
×
  • Create New...