Sprawa wyglada następująco.
Przypadkiem dowiedziałam się o kobiecie, która kiedyś miała hodowlę labladorów.
Od 10 lat jednak przestawiła się, na rozmnażalnie psiaków małych ras. Yorki, grzywacze, shitzy...
Na działce w altance, w brudzie i smrodzie trzyma około 40 psów, które krzyżuje z sobą jak popadnie. Tylko w tym tygodniu oszczeniły się jej trzy suczki.
Psy sa niedozywione, źle traktowane, zamykane na 30metrsch kwadratowych, pozbawione jakiejkolwiek opieki weterynaryjnej.
Pani owa ogłasza się zarówno w necie jak i gazetach - rasowe pieski, domowa hodowla, rodzice do obejrzenia na miejscu i tym podobne bzdury
Napisałam do TOZ - odpowiedź:
Dziękujemy za informację. Nie ma prawnej możliwości zakazu handlu
zwierzętami, chyba że sąd orzekłby w wyroku karę dodatkową za znęcanie nad
nimi w postaci zakazu prowadzenia działalności gospodarczej ze zwierzętami.
Można spowodować kontrolę przedmiotowej działalności, kierując wniosek do
właściwego Powiatowego Inspektoratu Weterynarii. W tym celu proszę o
wskazanie danych: adresu oraz nazwiska hodowcy psów.
Piotr Jaworski
Krajowy Inspektorat TOZ
Warszawa
Czyli można zrobić tyle co nic, bo babsko nie ma nawet działalności gospodarczej a szczeniaki sprzedaje po mniej więcej 700zł sztuka...
Myślę, żeby ruszyć do US, ale nie wiem jak się za to zabrać...
Znam nazwisko, adres, telefony...
Możecie mi coś podpowiedzieć?