Jump to content
Dogomania

amarena

Members
  • Posts

    28
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by amarena

  1. dodam, że nie jestem chucherkiem mam 1,80cm jestem osoba wysportowaną - a i tak daje rade mnie wywrócić :-/
  2. Witam - ze smakołykami próbowalismy (szynka, kabanos, serek, psie przysmaiki eucanuba, hills..........itd.) - trudno jest mu skupic uwagę....linka 15metrowa - zakupiona - niestety lezy w domu - pies 3 razy mnie przewrocil w lesie - raz przeciął palce :-( na razie mamy zwykłą skórzaną - probowalam z nią kantarka - pies dostał szału i uderzał głową w drzewo (!!!), jest także taśmowa wysuwana ale z tego co wiem, na niej psa suie nie da nauczyc poprawnego chodzenia na smyczy :-/ przy rowerze ? w obawie o swoje zdrowie i zycie (hahaha jak to brzmi) oraz psa - nie mam odwagi (psiak, jak widzi innego psa dostaje wrecz histerycznej euforii). Poza tymi problemami psiak jest cudowny - kochany, rozumny, dobry..... :-) aportowanie - nie interesuje go - nie przynosi (patyka,pilki,zabawek -nic) uwielbia za to zabawy z innymi psami - tylko, że jak inni wlascicieli spuszaja swoje psiaki te poslusznie biegaja sobie dookola nich, moj niestety pierwsze co po spuszczeniu bedzi w jednym kierunku jak oszalały potem wraca bawi sie potem znowu biegnie....wyglada to tak, jakby nikt sie nim nie zajmował, a jest wrecz odwrotnie. moze za duzo sie mu poswieca uwagi ..... juz sama nie wiem.
  3. Witam, jestem właścicielką 1,5 rocznego wyżła. Wszyscy domownicy są już załamani jego niereformowalnym charakterem. Psiak jest całkowicie nieodwołalny, na spacerach ciągnie jak szalony, nie słucha. Kiedyś spuszczliśmy go w lasku ze smyczy - teraz nikt nie ma odwagi tego robić - gdyż po spuszczeniu ze smyczy pies z prędkością świtała ucieka w las - wydając przy tym piski, szczeki. Na spacerze zachwouje sie jakby miał ADHD. Wroci kiedy jemu sie zachce. Na widok psów reaguje histeryczną wręcz radością. Teraz biega jedynie po ogrodzie :-( Psiak codziennie chodzi na długie spacery od 2-3h (pomijając spacerki na tzn. ''siusiu''). W domu każdy się z nim bawi, nie brakuje mu absolutnie niczego. Tresura nic nie dała - podobno ma to mu przejść z wiekiem. Nie pomagają prośby, grożby, smakołyki...po spacerze z nim wracam bardziej zestresowana niż po 8h w pracy. Pies socjalizowany było od maluszka. Czy może ma ktoś jakieś wskazówki...ja jestem już załamana...strasznie mi smutno, że zamiast cieszyć się na spacer z psiakiem - to mi aż ciarki przechodzą. :shake: Oczywiscie rozumiem, ze to taka rasa...dodam, że to psiak uratowany z hoteliku w wieku 2,5miesiąca. Z góry dziękuje za pomoc. Amarena.
×
×
  • Create New...